Jako, że lato w pogodzie (i niebawem w kalendarzu) ma się już ku końcowi -jak co roku przyszedł czas na grzybobranie
A zaraz po wypełnieniu koszyka przyszedł też czas i na spinning na jednym z pięknych wielkopolskich jezior, czego efektem były rekordowe okonie -mój i Wojtka (-> 32 cm, niecały 1 kg)
I tym sposobem moje szczupakowe marzenie tym razem się spełniło, bo złowiłam również małego rekinka!
Wymiar ochronny szczupaka w polskich wodach to 45 cm -mój miał właśnie idealnie te wymiary, ale powrócił z powrotem do wody; wg mnie był zbyt mały, by brać go do domu… Ale niech wróci do mnie za 5 lat





