<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>moje wyprawy! &#187; kąpielisko</title>
	<atom:link href="http://mojewyprawy.com/tag/kapielisko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojewyprawy.com</link>
	<description>...bo nawet najmniejszą podróż rozpoczyna pierwszy krok! :)</description>
	<lastBuildDate>Sat, 15 Aug 2015 19:49:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.2.38</generator>
	<item>
		<title>Majowa wyprawa: Świebodzin -Chycina -Lubikowo -Zbąszyń (150 km), 1-3 maja 2009r.</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2009 18:10:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[Author]]></category>
		<category><![CDATA[biwakowisko]]></category>
		<category><![CDATA[bruk]]></category>
		<category><![CDATA[Chycina]]></category>
		<category><![CDATA[czołg]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[dzicz]]></category>
		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>
		<category><![CDATA[kąpielisko]]></category>
		<category><![CDATA[komary]]></category>
		<category><![CDATA[Kursko]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[LP]]></category>
		<category><![CDATA[Lubikowo]]></category>
		<category><![CDATA[Lubrza]]></category>
		<category><![CDATA[lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[morena]]></category>
		<category><![CDATA[ognisko]]></category>
		<category><![CDATA[panzerwerk]]></category>
		<category><![CDATA[Pieski]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[pomost]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerowa]]></category>
		<category><![CDATA[ruch]]></category>
		<category><![CDATA[solution]]></category>
		<category><![CDATA[Świebodzin]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[szosa]]></category>
		<category><![CDATA[szparagi]]></category>
		<category><![CDATA[T34]]></category>
		<category><![CDATA[tory]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[wagon]]></category>
		<category><![CDATA[wieś]]></category>
		<category><![CDATA[wieża]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[Wysoka]]></category>
		<category><![CDATA[Zbąszyń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=164</guid>
		<description><![CDATA[Trasa do obejrzenia TUTAJ Jak w tytule -całość trasy, licząc od wyjazdu z domu, do przyjazdu do domu -w przybliżeniu miała 150 km.ns Podzieliliśmy sobie ten dystans na 3 dni, tak, by dziennie pokonywać maksimum 50 km, gdyż wyjazd zaplanowany był jako typowo rekreacyjny (a nie &#8222;gnanie na oślep&#8221; i stawianie na ilość kilometrów) 😉 <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fmajowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Trasa do obejrzenia <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;msid=115759216796018998617.00046906b6402b3ad32d9&amp;ll=52.577184,15.590973&amp;spn=0.367197,1.227722&amp;z=10" target="_blank">TUTAJ</a> <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak w tytule -całość trasy, licząc od wyjazdu z domu, do przyjazdu do domu -w przybliżeniu miała 150 km.ns</p>
<p>Podzieliliśmy sobie ten dystans na 3 dni, tak, by dziennie pokonywać maksimum 50 km, gdyż wyjazd zaplanowany był jako typowo rekreacyjny (a nie &#8222;gnanie na oślep&#8221; i stawianie na ilość kilometrów) <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2><strong>1 maja 2009: DZIEŃ 1</strong></h2>
<p><strong>Poznań -Świebodzin -(Lubrza &#8211; Boryszyn -Wysoka -Pieski -Kursko) -Chycina</strong></p>
<p>Początek wyjazdu był troszkę nerwowy, a to ze względu na kilka nałożonych na siebie okoliczności.</p>
<p>Na dworcu głównym byliśmy po godz. 10:00 -kolejki do kas straszne (więc nie było mowy o kupieniu w nich biletu), a na peronie dodatkowo okazało się, że w podstawionym już pociągu niestety zabrakło wagonu rowerowego!</p>
<p>Dodam tylko, że  nie byliśmy bynajmniej jedynymi rowerzystami wybierającymi się w stronę Frankfurtu nach Oder&#8230;</p>
<p>Tradycyjnie nasze &#8222;kochane PKP&#8221; zawaliło sprawę swoim totalnym brakiem wyobraźni co do długiego majowego weekendu (!), co niestety m.in. poskutkowało bezradnym pozostaniem w Poznaniu kilkorga rowerzystów niemających gdzie zmieścić się ze swoimi pojazdami.</p>
<p>W końcu jednak -mimo przeciwności- ruszyliśmy o 10:45 w stronę Świebodzina.</p>
<p>Po godz. 12:00, a właściwie przed 13:00.</p>
<p>Po prszestudiowaniu map zdecydowaliśmy się pojechać do Lubrzy inną, niż dotychczas, drogą -która notabene okazała się spoooorą moreną i najwyższym punktem w okolicy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &lt;zdjęcia poniżej&gt;</p>
<p>Czekał nas zatem spory podjazd&#8230; Uff&#8230; Ale daliśmy radę i w nagrodę zatrzymaliśmy się na chwilę podziwiać widoki <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dalsza droga była dla nas sporą niespodzianką, gdyż jechaliśmy nią po raz pierwszy. Ale już we wsi Rusinów Wojtek kupił swój uwielbiany napój, na który potocznie mówimy &#8222;Jasiek&#8221;:D dlatego, szczęśliwy i wzmocniony, chętnie pojechał w dalszą drogę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Niedługo potem na naszej trasie napotkaliśmy wieżę -patrzalnię przeciwpożarową &lt;zdjęcie poniżej&gt;, na szczycie której pan leśnik (?) spokojnie słuchał sobie U2 -akcent muzyczny nam się spodobał, a pana pozdrawiamy! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Abstrahując od tematu -jak łatwo zauważyć, część dróg, po których poruszamy się po woj. lubuskim w swoich wyjazdach -jest brukowana; co jest z kolei oryginalną pozostałością po bytowaniu tu Niemców i budowaniu przez nich różnego typu budowli taktycznych (np. panzerwerków). Bruk lepiej niż nawet dobrze ubita ziemia -służył dojazdowi do nich, stąd jeśli przebywa się w woj. lubuskim i dostrzegamy drogę zmieniającą się we wybrukowaną -możemy być pewni, że w pobliżu znajduje się np. poniemiecki panzerwerk <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ok, dotarliśmy do Lubrzy! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Krótki posiłek (i kilka fotek) na środku miasteczka w towarzystwie czołgu to równie miła odmiana od kilku godz. już spędzonych na rowerze &lt;foto poniżej&gt; Czołg na środku Lubrzy to rosyjski T34, przemalowany &#8222;na modne moro&#8221; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W każdym razie warto zobaczyć!</p>
<p>Później mijamy wieś Wysoka, w lewo skrótem przez las do Piesków i już coraz bliżej Chyciny! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W Kursku (czy Wam też kojarzy się z Rosją? <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), ciągle smagani prawie już letnim słońcem (zero nawet jednej chmurki!) zatrzymujemy się właściwie tylko na chwilę -po kilka zielonuśkich młodych szparagów rosnących sobie beztrosko przysamej drodze <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Smakowały wybornie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jeszcze chwila i już jesteśmy u celu -w Chycinie!</p>
<p>Pierwszą rzeczą, która dała nam &#8222;w kość&#8221; natychmiast -był istny ogrom komarów!</p>
<p>Ale cóż, rozbiliśmy się na oficjalnym miejscu biwakowym nad jez. Chycina, szybko rozstawiliśmy namiot i popsikaliśmy się anty-komarem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jednak muszę przyznać, że nic tak na nie działa, jak ognisko -dym jest dla nich nie do przebolenia.</p>
<p>Była również i pierwsza kąpiel! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czysta i ciepła woda wręcz zachęcała do zanurzenia się.</p>
<p>Na biwakowisku towarzyszyła nam również m.in. spora grupa studentów -kajakarzy ze Szczecina <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tak oto minął pierwszy dzień wyjazdu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2><strong>2 MAJA 2009: DZIEŃ 2</strong></h2>
<p><strong>Chycina (-Bledzew -Skwierzyna -Twierdzielewo -Kalsko) -Lubikowo</strong></p>
<p>Początek drugiego dnia minął pod znakiem ataku komarów -zaraz po wyjściu z namiotu zaatakowały masowo <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzeba więc było zwijać się jak najszybciej i ruszać w dalszą drogę&#8230;</p>
<p>Opuściliśmy Chycinę i skierowaliśmy się w stronę Bledzewa.</p>
<p>Tam odpoczęliśmy chwilkę na rynku, przypatrując się jakimś gorączkowym przygotowaniom do jakiegoś świę?a (-może Dni Bledzewa?).</p>
<p>Szczególnie zaskoczyły nas bledzewskie cheerleaderki <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &lt;foto poniżej&gt;</p>
<p>Zjedliśmy coniecoś, spojrzeliśmy na mapę i już byliśmy na drodze do Skwierzyny. Przy wjeździe minęliśmy zabytkową pruską budkę dróżniczą &lt;foto&#8230;&gt; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzeba wspomnieć, że początkowy plan wycieczki przewidywał dalszy jej bieg w kierunku skraju Puszczy Noteckiej, ku miejscowości Mokrzec -i stamtąd do Krzyża Wlkp.</p>
<p>Jednak będąc w Skwierzynie, nad Wartą &lt;foto poniżej&gt; -zmieniliśmy zdanie; Wojtek skusił mnie Lubikowem, który już kiedyś odwiedziliśmy. Teraz byliśmy na tyle blisko, że taki przejazd nie byłby problemem, a i miejscówka: piękna i pewna (wiedzieliśmy o &#8222;legalnym&#8221; biwakowisku LP).</p>
<p>Decyzja była więc prosta: zmieniamy plan i jedziemy do Lubikowa <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Odbiliśmy z wyjazdowej drogi ze Skwierzyny -na Chełmsko i dalej na Twierdzielewo, Kalsko i właśnie jezioro Lubikowskie.</p>
<p>Droga przez las do biwakowiska była trochę trudna i zawiła, ale z rewelacyjną wojtkową pamięcią daliśmy radę <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na miejscu okazało się, że jesteśmy jednymi z nielicznych osób zamierzającymi pobiwakować w tym miejscu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> a już na pewno jedynymi zostającymi na noc. Być może więcej ludzi przyjeżdża tu w sezonie, ale póki co -grono było wyjątkowo zawężone <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nadal cudowna pogoda, szybko rozbiliśmy więc biwakowisko, wykąpaliśmy się w pięknej czyściutkiej wodzie i rozpaliliśmy ognisko, by odstraszyć wyjątkowo natrętne komarzyska, które ani na chwilę nie dawały o sobie zapomnieć&#8230;</p>
<p>Pod wieczór &#8222;odwiedziła nas&#8221; jeszcze bardzo sympatyczna grupa z Międzyrzecza <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -pozdrawiam!</p>
<p>Co do wrażeń ogólnych muszę jeszcze wspomnieć o jednej ważnej rzeczy -cały czas, podczas pobytu nad Lubikowskim jeziorem słychać było dziwny odgłos -miarowy, systematyczny&#8230; o dziwnym brzmieniu, jakby dmuchanie w butelkę&#8230;  niesie się echem po całej tafli wodnej, z różnych kierunków. Głos, którego na pewno nie słyszeliśmy będąc zeszłym razem nad tymże jeziorem.</p>
<p>Zaciekawił nas do tego stopnia, że postanowiłam po powrocie sprawdzić jego pochodzenie w Internecie.</p>
<p>Okazało się, że to ptak: bekas, który najprawdopodobniej powrócił w te rejony po dłuższej nieobecności <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale nie dawał zasnąć nawet w nocy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -sprawdziłam&#8230;</p>
<h2><strong>3 MAJA 2009: DZIEŃ 3<br />
</strong></h2>
<p><strong>Lubikowo (-Pszew -Trzciel) -Zbąszyń</strong></p>
<p>Dzień pod znakiem powrotu do Poznania.</p>
<p>Zwijając obozowisko w Lubikowie spotkaliśmy grupę płetwonurków z Wrocławia i okolic, która wybrała się nad jez. Lubikowskie ponurkować. Tego dnia było wyjątkowo gorąco, więc niemal od razu po wyjeździe z lasu krótkie rękawy poszły w ruch <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Śniadanie zjedliśmy na dawnym boisku piłkarskim za wsią Stołuń, ale znów zaatakowały nas wstrętne owady (tym razem meszki -w pełnym słońcu!), więc pośpieszyliśmy się i znów w drogę!</p>
<p>Droga wiodła przez Pszczewskim Park Krajobrazowy i nawierzchnią przypominała naszą swojską podpoznańską <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Greiser%C3%B3wka" target="_blank">greiserówkę</a> -drogę z betonowych płyt. &#8222;Najlepszą akcją&#8221; tej drogi -i to w cudzysłowiu, wykazał się pewien wrocławski kierowca&#8230;</p>
<p>Mianowicie, gdy spokojnie jechaliśmy &#8222;gęsiego&#8221; ową drogą, na której równie spokojnie mijały nas czasem pojawiające się samochody -nagle pojawił się bohater owej historii. Podjechał do nas z tyłu, trąbiąc, byśmy ustąpili mu całość drogi -zmuszając nas tym samym na zjazd na piasek znajdujący się z naszej prawej strony. Nie było tam jednak znaku dotyczącego pierwszeństwo przejazdu, co oznaczało, że jesteśmy równorzędnymi z autami -pojazdami; skoro inne auta bez problemu zmieściły się z nami na drodze, to i ten wrocławski kierowca będzie musiał <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Kierowca narobił szumu bezpodstawnym klaksonem ( spokojnie metr szerokości od naszych rowerów), po czym -nagle wyprzedzając nas -pojechał dalej. Pointą było jednak to, co zrobił za chwilę: rozładowując swoją frustrację zjechał na chwilę na ww. piaskowe pobocze, czym wzbił lekkie tumany piasku i kurzu w górę prosto na nas; po czym znów spokojnie zjechał na betonową drogę i pojechał dalej.</p>
<p>Achhh, jak odegrał się niedobrym rowerzystom niechcącym ustąpić drogi jego wypasionemu autku z importu! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Takiego braku kultury jazdy dawno już nie widzieliśmy; szkoda, że niektórzy kierowcy nadal traktują rowerzystów jak kogoś gorszego. :/</p>
<p>W sumie jednak owy kierowca nas rozbawił, i szybko o nim zapomnieliśmy <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W drodze minęliśmy piękny, coraz bardziej turystyczny Pszczew, Trzciel, minęliśmy Obrę i tak oto dojechaliśmy do Zbąszynia -w samą porę, pociąg mieliśmy o 15:26 <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tak minęła wycieczka <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>OTO ZDJĘCIA z wyjazdu: <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łagów Lubuski w weekend: 18 -20.07.2008</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/kilkudniowe/lagow-lubuski-w-weekend-18-20-07-2008/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/kilkudniowe/lagow-lubuski-w-weekend-18-20-07-2008/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jul 2008 18:38:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Budowle]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Inne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[auto]]></category>
		<category><![CDATA[bruk]]></category>
		<category><![CDATA[burza]]></category>
		<category><![CDATA[burze]]></category>
		<category><![CDATA[Chycina]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[Joannici]]></category>
		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>
		<category><![CDATA[kąpielisko]]></category>
		<category><![CDATA[kolejowy]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lubuski]]></category>
		<category><![CDATA[lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Łagów]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[obozowisko]]></category>
		<category><![CDATA[ognisko]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[piesza]]></category>
		<category><![CDATA[piesze]]></category>
		<category><![CDATA[poligon]]></category>
		<category><![CDATA[pomost]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[ścieżka]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>
		<category><![CDATA[wiadukt]]></category>
		<category><![CDATA[wiadukt kolejowy]]></category>
		<category><![CDATA[widok]]></category>
		<category><![CDATA[widoki]]></category>
		<category><![CDATA[wieża]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=234</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem, jako ciekawą alternatywę na spędzenie czasu przy średnio sprzyjającej pogodzie, wraz z parą znajomych odwiedziliśmy Łagów Lubuski. Biorąc pod uwagę różne okoliczności -na miejsce dotarliśmy samochodem, w piątek ok. 19:30. Przywitała nas &#8222;niezbyt ładna pogoda&#8221;, a konkretnie deszcz wzmagający się z minuty na minutę&#8230; Nocleg zaplanowany był pod namiotami, nie mieliśmy więc wyboru <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/kilkudniowe/lagow-lubuski-w-weekend-18-20-07-2008/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Fkilkudniowe%2Flagow-lubuski-w-weekend-18-20-07-2008%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Tym razem, jako ciekawą alternatywę na spędzenie czasu przy średnio sprzyjającej pogodzie, wraz z parą znajomych odwiedziliśmy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ag%C3%B3w_(powiat_%C5%9Bwiebodzi%C5%84ski)" target="_blank">Łagów Lubuski</a>.</p>
<p>Biorąc pod uwagę różne okoliczności -na miejsce dotarliśmy samochodem, w piątek ok. 19:30. Przywitała nas &#8222;niezbyt ładna pogoda&#8221;, a konkretnie deszcz wzmagający się z minuty na minutę&#8230;</p>
<p>Nocleg zaplanowany był pod namiotami, nie mieliśmy więc wyboru -rozkładaliśmy je w prawdziwej ulewie, która skończyła się jednak po ok. 40 min. <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nazajutrz z rana pogoda wcale nie była lepsza -niezbyt optymistycznie  wyglądał nasz poranek ok.7:30 <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/RTCN_Jemio%C5%82%C3%B3w" target="_blank">Wieży w Jemiołowie</a> prawie nie było widać, a pogoda zaczęła się poprawiać dopiero przed 9:00</p>
<p>Co niektórzy mieli nawet odwagę na poranną kąpiel&#8230;;) &#8230;a niektórzy woleli się trochę poopalać <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Aż w końcu ładnie się rozpogodziło i nawet zrobiło się cieplej <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Łagów słynie z pięknego jeziora, z niepowtarzalną wodą o turkusowym kolorze <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>(choć niezwykle trudno ująć tą barwę na zdjęciu zwykłą ‚cyfrówką&#8217;)</p>
<p>Właśnie ten charakterystyczny kolor jeziora i jego cudna przejrzystość sprawiają, że licznie odwiedzają je różne grupy płetwonurków.</p>
<p>Około 11:00 uznaliśmy z Wojtkiem, że zrobimy sobie spacer do miasteczka. Pogoda była na to wprost idealna.</p>
<p>Idąc ścieżką wzdłuż jeziora -odkryliśmy przy okazji dodatkową atrakcję: linę do skoków do wody.</p>
<p>Czyli jednym słowem -musimy tu wrócić <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na kolejnych zdjęciach widać wspomnianą wcześniej turkusową wodę jeziora Trześniowskiego; aż nie chce się wierzyć, że to jezioro&#8230;</p>
<p>W drodze do miasteczka (która notabene sama w sobie jest bardzo urokliwa) minęliśmy stary (zapewne poniemiecki) dworek.</p>
<p>Oczywiście nie mogliśmy sobie odmówić wejścia na <a href="http://www.zamek-lagow.pl/pl/" target="_blank">wieżę zamku Joannitów </a><img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Łagów z wieży prezentuje się znakomicie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Widok drugiego jeziora, ostatnie spojrzenie z wieży&#8230; i schodzimy.</p>
<p>Będąc w Łagowie, tak jak i przed rokiem, trzeba było również spróbować ryby (konkretnie: lina, rok wcześniej: sielawy) z tutejszego jeziora&#8230; po której za chwilę nic nie zostało <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Odwiedziliśmy również malowniczy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zabytki_%C5%81agowa" target="_blank">łagowski wiadukt kolejowy</a>.</p>
<p>Wiadukt -jak i wieża- góruje nad miasteczkiem. W międzyczasie zdążył spotkać nas mały deszczyk, a spacerek dobiegał końca.</p>
<p>Wsiedliśmy więc w auto i podczas małej wycieczki w okolice Kurska spotkaliśmy takie oto krowy (bawoły? żubry? bizony? tury?) <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Po powrocie postanowiliśmy skorzystać z (jeszcze) dobrej pogody i pójść poskakać z odkrytej wcześniej liny, do wody.</p>
<p>Niestety ja ze względu na gips podczas tego wyjazdu ani razu nie popływałam w łagowskim jeziorku :/</p>
<p>Za to niektórzy dawali czadu na linie  <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Za jakąś dobrą godzinę niestety w naszym kierunku nadciągała burza, więc musieliśmy szybko zmykać do ‚obozowiska&#8217; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wieczór zakończył się siedzeniem przy ognisku, które co jakiś czas przerywały niespodziewane ulewy. W nocy z soboty na niedzielę nad Łagowem przeszły chyba z cztery burze :/ ale nasz namiot jakoś przetrwał <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W niedzielę rano pogoda pogorszyła się jednak na tyle, że byliśmy zmuszeni spakować się i jechać z powrotem do domu :/</p>
<p>Tak oto minął nam weekend w Łagowie w pełni wakacji <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Oto fotki:</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/kilkudniowe/lagow-lubuski-w-weekend-18-20-07-2008/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przez Pszczew i G.W. Schill do Łagowa: wyprawa 7-8.06.2008r.</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/przez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/przez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 21:08:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Budowle]]></category>
		<category><![CDATA[Fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[bruk]]></category>
		<category><![CDATA[Ciecz]]></category>
		<category><![CDATA[czyste]]></category>
		<category><![CDATA[drzewa]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[Górczyn]]></category>
		<category><![CDATA[grupa warowna]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[Joannici]]></category>
		<category><![CDATA[kąpielisko]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[Łagów]]></category>
		<category><![CDATA[Międzyrzecz]]></category>
		<category><![CDATA[MRU]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[niemiecki]]></category>
		<category><![CDATA[panzerwerk]]></category>
		<category><![CDATA[Park Krajobrazowy]]></category>
		<category><![CDATA[peron]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[pruski]]></category>
		<category><![CDATA[Pszczew]]></category>
		<category><![CDATA[Pszczewski]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka]]></category>
		<category><![CDATA[Schill]]></category>
		<category><![CDATA[stacja]]></category>
		<category><![CDATA[Toporów]]></category>
		<category><![CDATA[tor]]></category>
		<category><![CDATA[tory]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[Trześniowskie]]></category>
		<category><![CDATA[upał]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>
		<category><![CDATA[Zbąszyń]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=247</guid>
		<description><![CDATA[W pierwszy piękny czerwcowy weekend (7-8.06.2008r.) wybraliśmy się na wyprawę -tradycyjnie już- w lubuskie rejony. Nasza dwuosobowa ekipa powiększyła się o jeszcze jedną osobę. Na początku galerii mapka wyjazdu. Kolorem czerwonym oznaczona jest sobotnia trasa, pokonaliśmy tego dnia prawie ok. 90 km, niebieskim zaś -trasa niedzielna, wiodąca z miejsca noclegu -Łagowa Lubuskiego- do stacji PKP <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/przez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fprzez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>W pierwszy piękny czerwcowy weekend (7-8.06.2008r.) wybraliśmy się na wyprawę -tradycyjnie już- w lubuskie rejony. Nasza dwuosobowa ekipa powiększyła się o jeszcze jedną osobę.</p>
<p>Na początku galerii mapka wyjazdu.</p>
<p>Kolorem czerwonym oznaczona jest sobotnia trasa, pokonaliśmy tego dnia prawie ok. 90 km, niebieskim zaś -trasa niedzielna, wiodąca z miejsca noclegu -Łagowa Lubuskiego- do stacji PKP w Toporowie.</p>
<p>Ruszyliśmy ze Zbąszynia, jeszcze w woj. Wielkopolskim.</p>
<p>Ale zacznijmy od początku&#8230; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wstaliśmy o 5:00 rano, szybka mobilizacja i już uszykowani ruszamy na stację Poznań -Górczyn.</p>
<p>Do Zbąszynia dotarliśmy około 7:30, my posilałyśmy się śniadankiem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> a Wojtek wypatrzył śliczną parkę boćków <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Skierowaliśmy się w stronę Trzciela i Pszczewa, gdzie -po przekroczeniu granic Pszczewskiego Parku Krajobrazowego- znajduje się jedna z bardziej urokliwych tras, jaką miałam szczęście jechać <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Po prostu cudowne uczucie być w tak pięknym miejscu, szczególnie latem&#8230; Miejsce zupełnie niedoceniane , nieprzypadkowo ma status Parku Krajobrazowego. Polecam jak najbardziej, warto zobaczyć je choć raz!! Później będzie się tylko wracać <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Mijaliśmy piękne lasy, pola, aż w końcu dotarliśmy do Pszczewa <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Muszę przyznać, że to miasteczko jest niezwykłe&#8230; ma w sobie coś przyciągającego, niesamowitego <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
(Nasz team <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i maszyny -na małym postoju: przyczepka jak zwykle nieoceniona <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</p>
<p>Nieco później -dalsza część odpoczynku nad czyściutkim jez. Pszczewskim <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Wyjeżdżając z Pszczewa w kierunku Międzyrzecza spotkaliśmy takich oto trzech panów <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8230;z drewna <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (fotka w galerii)<br />
I oto Międzyrzecz! A w nim zamek królewski! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Po małym postoju w tym urokliwym miejscu -skierowaliśmy się w stronę Kurska, gdzie znajduje się piękny <a href="http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080704/TURYSTYKA04/613632048" target="_blank">most obrotowy</a>; niestety już nieużywany.</p>
<p>Celem tego dnia była również <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_warowna_%22Schill%22" target="_blank">Grupa Warowna Schill</a>, którą mieliśmy zamiar zwiedzić.</p>
<p><a href="http://bunkry10.webpark.pl/mru/schill_p.htm" target="_blank">OTO JEJ SCHEMAT</a>.<br />
Schill jest dość mroczną grupą warowną, to muszę przyznać po wizycie tam&#8230; Choć szczerze mówiąc Ludendorff bardziej mi się podobał.</p>
<p>W galerii pod wpisem kilka zdjęć z wnętrz Schill&#8217;owskich podziemii.</p>
<p>Kontynuując reportaż z wycieczki <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> dalej skierowaliśmy się w stronę miejscowości Zarzyń, skąd rozciągała się ponad 4-kilometrowa poniemiecka droga brukowa (w większości pod górkę- do Sieniawy), którą zapewne wszyscy dobrze zapamiętamy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale cóż to była za satysfakcja z pokonania jej w całości rowerem! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W upale, lekkim zmęczeniu poprzednimi kilometrami, a jednocześnie mając obok siebie tak wspaniałe widoki!<br />
Wszyscy w pierwotnym składzie dotarliśmy do Łagowa! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Około 18:00 przekroczyliśmy granice miasteczka <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wspaniałe, turkusowe i przyjemnie chłodne jeziorko -już na nas czekało:<br />
Niemal od razu wszyscy się wykapaliśmy, by przypieczętować ten fantastyczny dzień <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nazajutrz już niestety odjeżdżamy z powrotem do Poznania, pociągiem o 16:19 z Toporowa.<br />
Jednej z ostatnich fotek nie mogłam sobie odmówić <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> : Wojtek czerpie na peronie energię z Kosmosu <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tak oto zakończyła się weekendowa przygoda w woj. Lubuskim; całość trasy to ok.115 km.<br />
Ale wakacje już niedaleko!<br />
Oby tylko pogoda dopisywała! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/przez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacyjnie: Tama na Ołoboku i Łagów Lubuski: 17-19.08.2007</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/wakacyjnie-tama-na-oloboku-i-lagow-lubuski-17-19-08-2007/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/wakacyjnie-tama-na-oloboku-i-lagow-lubuski-17-19-08-2007/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Aug 2007 18:48:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>
		<category><![CDATA[kąpielisko]]></category>
		<category><![CDATA[lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Łagów]]></category>
		<category><![CDATA[łowisko]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[namiotowe]]></category>
		<category><![CDATA[Ołobok]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[pole]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowery]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka]]></category>
		<category><![CDATA[skocznia]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[tama]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[województwo]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[zalew]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=355</guid>
		<description><![CDATA[Był to weekendowy wyjazd, a nasz skład chwilowo został powiększony o jedną osobę 😉 Pojechaliśmy pociągiem z Poznania Głównego przed godz. 20:00, a na miejscu (w Świebodzinie) byliśmy ok. godz. 22:00. W mroku nocy dotarliśmy na pierwsze noclegowisko, czyli tamę na rzece Ołobok 😉 Drugi nocleg -był to Łagów Lubuski, skąd też wyruszyliśmy do domu. <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/wakacyjnie-tama-na-oloboku-i-lagow-lubuski-17-19-08-2007/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fwakacyjnie-tama-na-oloboku-i-lagow-lubuski-17-19-08-2007%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Był to weekendowy wyjazd, a nasz skład chwilowo został powiększony o jedną osobę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Pojechaliśmy pociągiem z Poznania Głównego przed godz. 20:00, a na miejscu (w Świebodzinie) byliśmy ok. godz. 22:00.</p>
<p>W mroku nocy dotarliśmy na pierwsze noclegowisko, czyli tamę na rzece Ołobok <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Drugi nocleg -był to Łagów Lubuski, skąd też wyruszyliśmy do domu.</p>
<p>W każdym razie pogoda dopisała na całego, można było korzystać z lata do woli! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Oto fotki:</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/wakacyjnie-tama-na-oloboku-i-lagow-lubuski-17-19-08-2007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ołobok: 23-24.06.2007</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/olobok-23-24-06-2010/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/olobok-23-24-06-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Jun 2007 13:45:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[2007]]></category>
		<category><![CDATA[czerwiec]]></category>
		<category><![CDATA[deszcz]]></category>
		<category><![CDATA[flora]]></category>
		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>
		<category><![CDATA[kąpielisko]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[Laski]]></category>
		<category><![CDATA[lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[MRU]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[ognisko]]></category>
		<category><![CDATA[Ołobok]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[poniemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowery]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka]]></category>
		<category><![CDATA[śluza]]></category>
		<category><![CDATA[strzałka wodna]]></category>
		<category><![CDATA[tama]]></category>
		<category><![CDATA[tęcza]]></category>
		<category><![CDATA[trawa]]></category>
		<category><![CDATA[trzciny]]></category>
		<category><![CDATA[zapora]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=386</guid>
		<description><![CDATA[Wyjazd ten odbył się w konwencji tzw. ‚spontanów&#8217; 😉 Nieplanowany do końca -ani sama trasa, ani pogoda ostatniego weekendu 😉 ale kto powiedział, że tylko zaplanowane wycieczki są godne przeżycia? Pojechaliśmy popołudniem ze stacji Poznań -Górczyn, docelowo zmierzając do Świebodzina, gdzie zakończyliśmy naszą ostatnią wyprawę&#8230; Sobotnia pogoda płatała nam figle swoją zmiennością, więc tego dnia <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/olobok-23-24-06-2010/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Folobok-23-24-06-2010%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Wyjazd ten odbył się w konwencji tzw. ‚spontanów&#8217; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nieplanowany do końca -ani sama trasa, ani pogoda ostatniego weekendu <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ale kto powiedział, że tylko zaplanowane wycieczki są godne przeżycia?</p>
<p>Pojechaliśmy popołudniem ze stacji Poznań -Górczyn, docelowo zmierzając do Świebodzina, gdzie zakończyliśmy naszą ostatnią wyprawę&#8230; Sobotnia pogoda płatała nam figle swoją zmiennością, więc tego dnia -prócz słońca w pełni i deszczu z ‚oberwania chmury&#8217; -mieliśmy również okazję obejrzeć piękną tęczę <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jako, że docierając do celu podróży PKP -było już dość późno, postanowiliśmy ruszyć od razu. Jako główny cel obraliśmy zaś poniemieckie śluzy -zapory spiętrzające wodę- na rzece Ołobok, niedaleko Świebodzina <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I jeden wniosek: Pojezierze Lubuskie jest piękne! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Oto dowody: <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/olobok-23-24-06-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
