Primaaprilisowy żart pogody…
Kwiecień 1, 2013 w Fotografia, Przyroda
…czyli atak zimy wiosną :/
Codziennie, spoglądając za okno zastanawiam się, kiedy w końcu wyruszę na jakąś wyprawę… Tęskno mi zarówno za rowerem, jak i za słońcem, spacerami, zielenią, śpiewem ptaków i spędzaniem całych dni na świeżym powietrzu… Wiem jedno: zimy 2012/2013 niestety nie można zaliczyć do krótkich i łagodnych :/
Mam wrażenie, że od pół roku za oknem nic się nie zmienia (może z przerwami na sporadyczne, kilkudniowe ocieplenia), ciągle śnieg i mróz, albo „dla odmiany”: 0 stopni i chlapa… Przy okazji dowiedziałam się o sobie jednego: chyba nie byłabym w stanie mieszkać w Norwegii 😉 –chociaż w sumie nawet tam przychodzi czas na cieplejszą porę roku: lato polarne 😉
Z okazji Prima Aprilis zrobiłam rekonesans swoich wyjazdów z zeszłego roku o podobnej porze (a nawet wcześniejszej -z marca 2012) i okazuje się, że byłam już na przynajmniej czterech większych wyprawach ROWEROWYCH:
Pośród Stu Jezior (18.03.2012)
Nadwarciańskim szlakiem do Śnieżycowego Jaru (20.03.2012)
Rowerem nieopodal Międzychodu (26.03.2012)
Na północ od Poznania: R-9 i Cysterski Szlak Rowerowy (28.03.2012)
… i dla kontrastu zdjęcia z dnia dzisiejszego, tj. 1.04.2013:






































































































































































































































































































































































Najnowsze komentarze