Bitwa o Poznań 2011
Luty 20, 2011 w Fortyfikacje, Fotografia, WYDARZENIA
Dnia: 20.02.2011.
W tym roku rekonstrukcja miała miejsce w innym miejscu, niż w zeszłym roku:
Pokaż Bitwa o Poznań 2011 na większej mapie
,czyli zamiast zeszłorocznej Bramy Polnej (która notabene jest wg mnie za mała na tego typu imprezy) -spektakl odbył się na Polanie niedaleko wysadzonej radiostacji. Oczywiście nie obyło się bez małego zamieszania, ponieważ na plakacie promującym wydarzenie nie było opisane jasno, o jaką polanę chodzi.
Można było napisać o ruinach wysadzonej radiostacji, którą większość spacerowiczów kojarzy i już wg mnie byłoby łatwiej trafić na miejsce 
Moim zdaniem nowe miejsce jest o wiele lepsze od Bramy Polnej -i nie chodzi tu już o nowość, tylko o przestrzeń -wyraźnie dało się odczuć, iż na tegorocznej rekonstrukcji historycznej pojawiło się (conajmniej!) TRZY razy tyle ludzi, co w roku 2010! Obyło się zatem bez incydentów typu: wchodzenie przypadkowych osób na teren inscenizacji, co jest ważne nie tylko ze względów bezpieczeństwa.
Widać, że organizatorom zależy i postarali się zadbać o profesjonalne zaplecze spektaklu -oto pojawili się np. ochroniarze pilnujący bezpieczeństwa i w końcu właściwe i do końca ogrodzone taśmą pole bitwy.
Oczywiście wiąże się to z większymi kosztami imprezy, ale warto zauważyć i podkreślić, że z roku na rok organizatorzy uczą się na własnych błędach 
Poznań powinien promować wydarzenia kulturalne, a tym bardziej łączące kulturę z podtrzymywaniem pamięci, historii, tradycji i swego rodzaju patriotyzmu lokalnego -to pewne i pewnie każdy poznaniak się ze mną zgodzi.
Mnie dziwi tylko jedno: reakcja władz miasta. To, że właściwie dopiero w ostatniej chwili od prezydenta Poznania pojawiła się inicjatywa, by wspomóc imprezę dokładając z budżetu brakujące środki.
Wiadomo, że tego rodzaju imprezy są ograniczone budżetowo: w końcu organizuje je stowarzeszenie, które samo w sobie przychodów właściwie nie ma i jako, że Poznań jako miasto nie może się pochwalić zbyt wieloma imprezami tego typu (w sumie NIE MA innych propozycji) -warto byłoby corocznie zainwestować pewną określoną kwotę pieniędzy na ten cel!
Uważam, że rekonstrukcja jak najbardziej warta jest zainwestowania -po ilości ludzi obecnych dziś na Cytadeli łatwo można wywnioskować (-i nie trzeba być specjalistą!), że bardzo potrzebne są tego typu inicjatywy, i warto wspomóc je finansowo -poza tym wspomóc medialnie i wypromować, bo mają szansę stać się wizytówką miasta!
Niewiele osób o tym wie, ale Poznań (oprócz Warszawy) jest jednym miejscem w Polsce, gdzie jest Cytadela!
Warto to podkreślać, bo Fort Winiary był największym fortem artyleryjskim w Europie -po prostu szkoda zmarnować potencjał, który widzieli już Niemcy.
Szkoda, że tak ulotne wartości jak pieniądze -są w stanie zaprzepaścić szansę na pielęgnowanie czegoś tak wspaniałego, jak uczestnictwo w kultywowaniu pasjonującej historii -jeśli nie dla siebie, to dla przyszłych pokoleń. Czy to tak wiele, by zmarnować coś,czym Poznań mógł się kiedyś szczycić na skalę europejską?!
Jako przykład dla naszych poznańskich włodarzy podam małą miejscowość Boryszyn (w woj. lubuskim), słynną Pętlę Boryszyńską i inscenizacje historyczne, które odbywają się tam co roku -władze wykorzystały potencjał, zainwestowały i tak co roku możemy zauważyć napływ gości z wielu krajów UE.
Oby Poznań dorósł do takiej świadomości! 
FILMY:
Początek:
Szturm Niemców:
Szturm Rosjan:
Szturm Rosjan 2:
Szturm Rosjan 3:
Koniec:
























































































Najnowsze komentarze