<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>moje wyprawy! &#187; drzewo</title>
	<atom:link href="http://mojewyprawy.com/tag/drzewo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojewyprawy.com</link>
	<description>...bo nawet najmniejszą podróż rozpoczyna pierwszy krok! :)</description>
	<lastBuildDate>Sat, 15 Aug 2015 19:49:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.2.38</generator>
	<item>
		<title>W zaczarowanej kuźni dzięcioła&#8230;</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/w-zaczarowanej-kuzni-dzieciola/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/w-zaczarowanej-kuzni-dzieciola/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jan 2013 22:34:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Piesze wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka Warta]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[2012]]></category>
		<category><![CDATA[2013]]></category>
		<category><![CDATA[akacja]]></category>
		<category><![CDATA[drzewa]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[dzięcioł]]></category>
		<category><![CDATA[dzięcioły]]></category>
		<category><![CDATA[gałąź]]></category>
		<category><![CDATA[grudzień]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Kokoryczowe Wzgórze]]></category>
		<category><![CDATA[konar]]></category>
		<category><![CDATA[kuźnia]]></category>
		<category><![CDATA[kuźnie]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[obserwacja]]></category>
		<category><![CDATA[ornitologia]]></category>
		<category><![CDATA[ozimina]]></category>
		<category><![CDATA[piechur]]></category>
		<category><![CDATA[pieszo]]></category>
		<category><![CDATA[polana]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[ptak]]></category>
		<category><![CDATA[ptaki]]></category>
		<category><![CDATA[Radojewo]]></category>
		<category><![CDATA[ścieżka]]></category>
		<category><![CDATA[sosna]]></category>
		<category><![CDATA[styczeń]]></category>
		<category><![CDATA[szosa]]></category>
		<category><![CDATA[szyszka]]></category>
		<category><![CDATA[szyszki]]></category>
		<category><![CDATA[widok]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[żer]]></category>
		<category><![CDATA[żerowisko]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=2113</guid>
		<description><![CDATA[Dziś dzień taki, jak lubię&#8230; czyli nie ma to, jak 6-godzinna wycieczka pieszo -komunikacyjna Ale do rzeczy. Obudziło mnie słońce, co ostatnio nie zdarza się zbyt często, i -ku mojej uciesze- dzień zapowiadał się naprawdę obiecująco. Nie ma co ukrywać -marzę już o wiośnie (marcu, kwietniu minimum 😉 -a najlepiej o maju), brak mi słońca <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/w-zaczarowanej-kuzni-dzieciola/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Fpiesze-wedrowki%2Fw-zaczarowanej-kuzni-dzieciola%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Dziś dzień taki, jak lubię&#8230; czyli nie ma to, jak 6-godzinna wycieczka pieszo -komunikacyjna <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale do rzeczy. Obudziło mnie słońce, co ostatnio nie zdarza się zbyt często, i -ku mojej uciesze- dzień zapowiadał się naprawdę obiecująco. Nie ma co ukrywać -marzę już o wiośnie (marcu, kwietniu minimum <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -a najlepiej o maju), brak mi słońca i światła, dłuższego dnia i czasu, by porobić aktywnie coś sensownego (czytaj: wypraw <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )&#8230; Dlatego takiego dnia, jak dzisiejsza sobota -nie mogłam przegapić <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Najbardziej lubię całe dnie spędzane na wycieczce (piesze po prostu uwielbiam), więc czasami po prostu nie potrzeba nic więcej do szczęścia, niż wsiąść choćby w autobus i wybrać się na taką całodniową wycieczkę do swojego ulubionego miejsca. W moim przypadku jest to Radojewo. Wyruszyliśmy więc ok. 11:30, by być z powrotem ok. 17:30. Nie wiem, ile km zrobiliśmy, ale zapewnie sporo&#8230;</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Poprzednie wycieczki do Radojewa:</span></p>
<ul>
<li><a title="Dziewicza Góra, Radojewo, Morasko: 30 km -3.02.2008r." href="http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/dziewicza-gora-radojewo-morasko-30-km-3-02-2008r/" target="_blank"><strong>Dziewicza Góra, Radojewo, Morasko: 30 km -3.02.2008r.</strong></a></li>
<li><a title="Szczyt formy ranników wiosennych ;) -24.02.2008r." href="http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/szczyt-formy-rannikow-wiosennych-24-02-2008r/" target="_blank"><strong>Szczyt formy ranników wiosennych <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -24.02.2008r.</strong></a></li>
<li><a title="Kokoryczowym Wzgórzem ku Cytadeli -28.02.2010r." href="http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/kokoryczowym-wzgorzem-ku-cytadeli-28-02-2010r/" target="_blank"><strong>Kokoryczowym Wzgórzem ku Cytadeli -28.02.2010r.</strong></a></li>
<li><a title="W poszukiwaniu Wiosny: Radojewo -7.03.2010r." href="http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/w-poszukiwaniu-wiosny-radojewo-7-03-2010r/" target="_blank"><strong>W poszukiwaniu Wiosny: Radojewo -7.03.2010r.</strong></a></li>
<li><a title="Wiosna tuż tuż! (luty 2011)" href="http://mojewyprawy.com/miejsca/moj-poznan/wiosna-tuz-tuz-luty-2011/" target="_blank"><strong>Wiosna tuż tuż! (luty 2011)</strong></a></li>
<li><a title="Ranniki Zimowe w trzech odsłonach!" href="http://mojewyprawy.com/fotografia/ranniki-zimowe-w-trzech-odslonach/" target="_blank"><strong>Ranniki Zimowe w trzech odsłonach!</strong></a></li>
<li><a title="Apogeum Ranników Zimowych" href="http://mojewyprawy.com/fotografia/apogeum-rannikow-zimowych/" target="_blank"><strong>Apogeum Ranników Zimowych</strong></a></li>
</ul>
<p>Wchodząc do parku w oczy rzuca się dobrze nam znany krajobraz: po lewej stronie kamienista droga w dół, do Warty, z przydrożną kapliczką. Po prawej: pałac rodu Von Treskow, zaniedbany, aczkolwiek widać ślady bytności firmy, która ma w posiadaniu owy dworek (świeżo wybetonowane murki obok wejścia oraz zabezpieczenia okien na oknach i drzwiach dworkowych &#8222;garaży&#8221;).</p>
<p>Idziemy dalej ścieżką&#8230; Niestety ani śladu po rannikach (spodziewałam się tego) -myślę, że w tym roku wykiełkują na przełomie stycznia /lutego. Mimo, że dziś wietrzny dzień -w parku cisza. Znam ten jego specyficzny mikroklimat, Radojewo jest magiczne. Wokół tylko cisza, świergot licznych ptaków (zwłaszcza dzięciołów -ten dźwięk będzie nam towarzyszył przez całą wycieczkę) oraz raz po raz -stukot koron drzew o siebie (wywołanym w górze wiatrem). Przyjemnie się idzie przez to bajkowe królestwo spokoju&#8230; Spoglądam na urokliwe platany obok stawów -jak zwykle zachwycają. Wychodząc z parku moją uwagę zwracają kolory okolicznych pól obsianych oziminą -są po prostu niesamowite, a dzisiejsze naturalne, słoneczne oświetlenie -dodaje im fantastycznego uroku i soczystych barw. Aż się chce wiosny <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Idziemy powoli w dół, ku Warcie, małym nachyleniem poziomu, ale zawsze <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nigdy nie szłam tą ścieżką -odkryłam coś nowego! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wokół same pola, liczne myśliwskie ambony, a przed nami -las. Odkrywam też obecność głogu i krzewów dzikiej róży, i nareszcie -przy zimie- odróżniam je od siebie dzięki rozmiarom i konarom <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wkraczamy na leśną mini-szosę, by po chwili z niej zejść, cały czas w kierunku Warty. I w tym momencie czuję, że przekraczam jakąś niewidzialną granicę: widok, który wyłania mi się zza sosnowego lasku, po prostu mnie zachwyca. Staję na skraju tego cudownego miejsca i podziwiam: rozległa i szeroka polana, usiana kretowiskami i wyniosłymi, dumnymi, nadwarciańskimi dębami. Jest zarazem widokowa i bardzo kameralna -to mi się naprawdę podoba i od razu pragnę wrócić tu jeszcze raz, i to i wiosną, i latem, i jesienią <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Idziemy łęgową polaną w lewo, mając po prawej stronie cały czas równolegle rzekę Wartę, schowaną za małym wierzbowym laskiem. Dochodzimy do znanego nam już potoku, przekraczamy go i udajemy się na rekonesans Warty. Cały czas towrzyszą nam już wspomnane wcześniej <a title="Dzięcioł Duży" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzi%C4%99cio%C5%82_du%C5%BCy" target="_blank">dzięcioły</a>: stukoczą nie tyle o konary i gałęzie, co o szyszki (wydłubując nasiona), dzięki czemu namierzamy kilka tzw. &#8222;kuźni dzięcioła&#8221;. Fascynujące jest obserwowanie tego pięknego ptaka o ciekawym ubarwieniu: czarny frak, a pod spodem czerwone kalesony <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Kuźnie -są to miejsca, w których dzięcioł się pożywia, wkładająć w zagłębienia między konarami lub w specjalnie wykutych miejscach w drzewie -szyszki, i wydłubuje z nich nasiona. Najłatwiej rozpoznać &#8222;kuźnię&#8221; po widoku i ilości spożytych szyszek na ziemi -po objedzeniu ptaszek po prostu zrzuca ją w dół, by spożyć następną <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Słońce zaszło za chmury już kilka dobrych chwil temu i zaczyna bardzo powoli się ochładzać i ściemniać&#8230; Ruszamy jeszcze na chwilę wzdłuż Warty, by za kilka chwil podążać w stronę przystanku autobusowego linii nr 67. Okazuje się, że z miejsca, w którym jesteśmy -pół godziny nie jest wystarczającym limitem czasowym, by pokonać ową drogę (co oznacza, że byliśmy jakieś 3 km od przystanku, idąc trochę szybszym tempem, niż przeciętne ludzkie spacerowe 5 km/h). Myślę, że dziś zrobiliśmy minimum łącznie jakieś ponad 10 km: jak mi tego brakowało! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Oto dzięcioł w swojej kuźni:</p>
<p><a href="http://youtu.be/QOYK8svouKs">
<p><a href="//www.youtube.com/watch?v=QOYK8svouKs&#038;fmt=18">//www.youtube.com/watch?v=QOYK8svouKs</a></p>
<p></a></p>
<p>Zdjęcia:</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/w-zaczarowanej-kuzni-dzieciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śnieżycowy Jar znów ożył! (26.03.2011)</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/sniezycowy-jar-znow-ozyl-26-03-2011/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/sniezycowy-jar-znow-ozyl-26-03-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Mar 2011 20:48:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Inne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Piesze wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[Biedrusko]]></category>
		<category><![CDATA[drzewa]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat]]></category>
		<category><![CDATA[kwiaty]]></category>
		<category><![CDATA[Murowana Goślina]]></category>
		<category><![CDATA[muszelka]]></category>
		<category><![CDATA[muszla]]></category>
		<category><![CDATA[piasek]]></category>
		<category><![CDATA[piaskowa]]></category>
		<category><![CDATA[piórko]]></category>
		<category><![CDATA[pióro]]></category>
		<category><![CDATA[podbiał]]></category>
		<category><![CDATA[poligon]]></category>
		<category><![CDATA[porost]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[raj]]></category>
		<category><![CDATA[rezerwat]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka]]></category>
		<category><![CDATA[ślimak]]></category>
		<category><![CDATA[śnieżyca wiosenna]]></category>
		<category><![CDATA[śnieżyce]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżycowy Jar]]></category>
		<category><![CDATA[Starczanowo]]></category>
		<category><![CDATA[strumień]]></category>
		<category><![CDATA[Strzeszyn]]></category>
		<category><![CDATA[Uchorowo]]></category>
		<category><![CDATA[Warta]]></category>
		<category><![CDATA[wydma]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=990</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;jak dla mnie powinien nazywać się &#8222;Śnieżycowym RAJEM&#8221; Jest kilka miejsc w pobliżu Poznania, które po prostu trzeba odwiedzić, zwłaszcza porą wiosenną; i obok Radojewa jest to niewątpliwie Śnieżycowy Jar, nieopodal wsi Starczanowo. Stosunkowo niezbyt szeroko znany -jak co roku wabi wonią i widokiem (oba wrażenia niezapomniane!) Śnieżyc Wiosennych, które są niewątpliwie pierwszą wiosenną atrakcją, <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/sniezycowy-jar-znow-ozyl-26-03-2011/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Fpiesze-wedrowki%2Fsniezycowy-jar-znow-ozyl-26-03-2011%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>&#8230;jak dla mnie powinien nazywać się &#8222;Śnieżycowym RAJEM&#8221; <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jest kilka miejsc w pobliżu Poznania, które po prostu trzeba odwiedzić, zwłaszcza porą wiosenną; i obok Radojewa jest to niewątpliwie Śnieżycowy Jar, nieopodal wsi Starczanowo.</p>
<p>Stosunkowo niezbyt szeroko znany -jak co roku wabi wonią i widokiem (oba wrażenia niezapomniane!) <a title="Śnieżyce Wiosenne" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Anie%C5%BCyca_wiosenna" target="_blank">Śnieżyc Wiosennych</a>, które są niewątpliwie pierwszą wiosenną atrakcją, o którą warto się pokusić! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Obok Śnieżycowego Jaru znajduje się także inny ciekawy obiekt: <a title="Kasztelania Radzimska" href="http://biblioteka.murowana-goslina.pl/content/view/60/64/" target="_blank">Kasztelania Radzimska</a>, czyli pradawne grodzisko, które zaistniało dzięki sąsiedztwu Warty (z racji swojego położenia często zamieniało się w wyspę).</p>
<p>Warta na tych ziemiach także należy do ciekawych terenów; urozmaicona linia brzegowa jest idealna do wycieczek pieszych, rowerowych i spacerów. Tym bardziej, iż po drugiej stronie rzeki jest poligon Biedrusko.</p>
<p>Dzikie ziemie, opasane z jednej strony przez Wartę, z drugiej zaś przez przełom Puszczy Zielonki i Puszczy Noteckiej, zarysowane licznymi pagórkami -z pewnością są doskonałym miejscem na wiosenne wycieczki <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Polecam zobaczyć osobiście -ja co roku jestem pod wrażeniem widoku śnieżyc! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Oprócz Śnieżycowego Jaru -miło było zobaczyć też Strzeszyn: łyska wyglądająca coraz cieplejszych dni i kwitnący już podbiał świadczyły o całkowicie panującej już wiośnie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/sniezycowy-jar-znow-ozyl-26-03-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kokoryczowym Wzgórzem ku Cytadeli -28.02.2010r.</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/kokoryczowym-wzgorzem-ku-cytadeli-28-02-2010r/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/kokoryczowym-wzgorzem-ku-cytadeli-28-02-2010r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 18:22:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Budowle]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Mój Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Piesze wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[67]]></category>
		<category><![CDATA[autobus]]></category>
		<category><![CDATA[buty]]></category>
		<category><![CDATA[cegła]]></category>
		<category><![CDATA[Cytadela]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[forty]]></category>
		<category><![CDATA[Kokoryczowe]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[linia]]></category>
		<category><![CDATA[miejska]]></category>
		<category><![CDATA[MPK]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Praemnitz]]></category>
		<category><![CDATA[Radoiewo]]></category>
		<category><![CDATA[Radojewo]]></category>
		<category><![CDATA[rannik]]></category>
		<category><![CDATA[ranniki]]></category>
		<category><![CDATA[rawelin]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>
		<category><![CDATA[stempel]]></category>
		<category><![CDATA[stodoła]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[trekking]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Winiary]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[Wzgórze]]></category>
		<category><![CDATA[zimowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=54</guid>
		<description><![CDATA[Nasza pierwsza wycieczka do Radojewa odbyła się w zarazem w ostatni weekend, jak i dzień lutego. Dobry czas na spacer, rozchodzenie nowych butów 😉 i wyrwanie się z zimowego letargu, tym bardziej, iż pozostałości po zimie nareszcie odchodzą powoli w niepamięć Pogoda od początku nam sprzyjała; błękitne niebo i temperatura na plusie to było naprawdę <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/kokoryczowym-wzgorzem-ku-cytadeli-28-02-2010r/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Fpiesze-wedrowki%2Fkokoryczowym-wzgorzem-ku-cytadeli-28-02-2010r%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Nasza pierwsza wycieczka do Radojewa odbyła się w zarazem w ostatni weekend, jak i dzień lutego.</p>
<p>Dobry czas na spacer, rozchodzenie nowych butów <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i wyrwanie się z zimowego letargu, tym bardziej, iż pozostałości po zimie nareszcie odchodzą powoli w niepamięć <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Pogoda od początku nam sprzyjała; błękitne niebo i temperatura na plusie to było naprawdę coś motywującego <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Pojechaliśmy więc autobusem linii 67, by na radojewskiej pętli wysiąść.</p>
<p>Idąc ulicą Piołunową w kierunku Kokoryczowego Wzgórza możemy zaobserwować ciekawy widok: po prawej stronie stara stodoła tylko pozornie &#8222;straszy&#8221; swoim widokiem. Kiedy tylko podejdzie się bliżej, zauważy się w niej coś ciekawego -odsłonięte cegły są bardzo nietypowe, po ich strukturze widać bowiem, że nie były standardowo wypalane w piecu, ale wysychały na wolnym powietrzu.</p>
<p>Świadczy to o tym, że stodoła ta jest bardzo stara, może nawet starsza, niż radojewski dworek.</p>
<p>Idąc dalej, oczywiście naszą uwagę zwróciły ranniki zimowe (albo raczej &#8222;wiosenne&#8221; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) dopiero co wyłaniające się na zewnątrz.</p>
<p>Był to też poniekąd jeden z celów naszej wycieczki -ranniki jako zwiastun zbliżającej się wielkimi krokami wiosny <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dotarliśmy również na pseudo-ruiny, malownicze, jak zawsze <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Spacer po Kokoryczowym Wzgórzu jak zawsze sprawia, że w ogóle nie czuję się, jak w obrębie miasta, a co dopiero w Poznaniu&#8230;</p>
<p>Najbardziej spodobała mi się koza w oknie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> niestety nie chciała wyjść ze swojego przytulnego schronienia.</p>
<p>Ze wzgórza przy dobrej widoczności da się dostrzec odrobinę poligonu w Biedrusku, ciekawy widok.</p>
<p>Niestety my musieliśmy już prawie biec na autobus powrotny <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak wskazuje tytuł wpisu, z Radojewa udaliśmy się wprost na Cytadelę, gdzie to Wojtek miał mi do opowiedzenia szczegółową jej historię.</p>
<p>Z Rawelinu nr IV powoli, spacerkiem, poczłapaliśmy dawną fosą w kierunku Rawelinu nr I.</p>
<p>Pogoda nieco się zepsuła, ale nam w ogóle to nie przeszkadzało <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i miałam rzadką -jak dla mnie- okazję sfotografować stemple na cegłach Cytadeli Poznańskiej.</p>
<p>Świetna wycieczka, polecam każdemu -zarówno rodowitemu Poznaniakowi, jak i przybyszowi z innych okolic Polski- każdy odnajdzie coś dla siebie.</p>
<p>Nie kazdy Poznaniak wie przecież, że Cytadela Poznańska -a właściwie &#8222;Fort Winiary&#8221;-  jest jedną z dwóch w skali Polski&#8230; (<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cytadela" target="_blank">Stosowne źródło</a>)</p>
<p>Ale nie o tym tutaj&#8230; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W każdym razie zachęcam jak najbardziej do spaceru po naszej Cytadeli pod kątem historycznym, zarówno z przewodnikiem, który nie tylko ciekawie opowie, ale -a nuż- zafascynuje; jak i równie ciekawą lekturą we własnym zakresie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/kokoryczowym-wzgorzem-ku-cytadeli-28-02-2010r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje 2009 -Kotlina Kłodzka (Sudety)</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/wakacje-2009-kotlina-klodzka-sudety/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/wakacje-2009-kotlina-klodzka-sudety/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Aug 2009 19:56:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Budowle]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Piesze wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[Błędne]]></category>
		<category><![CDATA[bunkier]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[czeska]]></category>
		<category><![CDATA[czesko]]></category>
		<category><![CDATA[Dębiec]]></category>
		<category><![CDATA[drewno]]></category>
		<category><![CDATA[Droga]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[Główne]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[granica]]></category>
		<category><![CDATA[kamień]]></category>
		<category><![CDATA[kapelusz]]></category>
		<category><![CDATA[kierunkowskaz]]></category>
		<category><![CDATA[Kłodzko]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[Metuje]]></category>
		<category><![CDATA[Metuji]]></category>
		<category><![CDATA[miasteczko]]></category>
		<category><![CDATA[Międzygórze]]></category>
		<category><![CDATA[most]]></category>
		<category><![CDATA[Nachod]]></category>
		<category><![CDATA[osobowy]]></category>
		<category><![CDATA[peron]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[PKS]]></category>
		<category><![CDATA[plecak]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[pokój]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[polsko]]></category>
		<category><![CDATA[przedział]]></category>
		<category><![CDATA[PTTK]]></category>
		<category><![CDATA[schronisko]]></category>
		<category><![CDATA[się]]></category>
		<category><![CDATA[siła]]></category>
		<category><![CDATA[Skały]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżnik]]></category>
		<category><![CDATA[stacja]]></category>
		<category><![CDATA[Stu]]></category>
		<category><![CDATA[świerk]]></category>
		<category><![CDATA[Szczeliniec]]></category>
		<category><![CDATA[szczyt]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[tabliczka]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[twierdza]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wioska]]></category>
		<category><![CDATA[wspinanie]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[Zakrętów]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=80</guid>
		<description><![CDATA[Kotlina Kłodzka, Sudety 28.07 &#8211; 2.08.2009 28.07 (wtorek): Poznań -Kłodzko Wyruszamy pociągiem relacji Poznań -Kudowa Zdrój (czterowagonowy pociąg osobowy o wdzięcznej nazwie ?Szklarka? ), o godzinie 10:10. Ze względu na to, że jest to pociąg osobowy -zatrzymuje się na wszystkich stacjach; nam jednak specjalnie to nie przeszkadza. Nie ma również specjalnego tłoku -pewnie ze względu <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/wakacje-2009-kotlina-klodzka-sudety/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Fpiesze-wedrowki%2Fwakacje-2009-kotlina-klodzka-sudety%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><h1><span style="color: #ff6600;"><em><strong>Kotlina Kłodzka, Sudety</strong></em></span></h1>
<h1><span style="color: #ff6600;"><em><strong> 28.07 &#8211; 2.08.2009</strong></em></span></h1>
<h3><strong>28.07 (wtorek): Poznań -Kłodzko</strong></h3>
<p>Wyruszamy pociągiem relacji Poznań -Kudowa Zdrój (czterowagonowy pociąg osobowy o wdzięcznej nazwie ?Szklarka? <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /> ), o godzinie 10:10.</p>
<p>Ze względu na to, że jest to pociąg osobowy -zatrzymuje się na wszystkich stacjach; nam jednak specjalnie to nie przeszkadza.</p>
<p>Nie ma również specjalnego tłoku -pewnie ze względu na dzień powszedni i ?późną? godzinę.</p>
<p>Po drodze mijamy deszczową Polskę, w okolicach poddolnośląskich dodatkowo straszliwie zniszczoną przez wichury przetaczające się ostatnio nad krajem; wygląda to dość niepokojąco -całe dziesiątki drzew połamanych jak zapałki?</p>
<p>Nieoczekiwanie w Żmigrodzie czeka nas ponadpółgodzinny przymusowy postój, jakieś komplikacje ze względu na ww. wichurę.</p>
<p>Czekamy, czekamy, czekamy? Przepuszczamy kilka pociągów? Wreszcie jedziemy dalej!</p>
<p>We Wrocławiu pociąg ?skraca się? o połowę -pozostała odczepiona ?połówka? jedzie do Szklarskiej Poręby.</p>
<p>Dodatkowo tym razem tłok wzmaga się, ale w zasadzie tylko ?chwilowo?. Deszcz pada nadal, choć już z mniejszą intensywnością, a my zastanawiamy się, jaką będziemy mieć pogodę <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p>I wreszcie długo oczekiwana przeze mnie chwila -widać góry! <img alt=":P" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif" /></p>
<p>W okolicach Barda Śląskiego widok jest świetny -polecam! Ale pocieszam się, że to dopiero początek <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p>Ok. 17:00 wysiadamy wreszcie w Kłodzku, pierwsza radość -nie pada! <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /></p>
<p>W dole wartko płynie Nysa Kłodzka, a na wysokości jezdni (sporej wysokości?) nadal widać ślady po powodzi?</p>
<p>Dreptamy do schroniska, meldujemy się, zostawiamy znaczącą większość rzeczy i idziemy zdobywać Twierdzę Kłodzko <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Nie wiem, dlaczego, ale przypomina mi ona trochę krakowski Wawel <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> -może to z racji tej wysokości.</p>
<p>A Twierdza istotnie góruje nad miastem?</p>
<p>Po zwiedzaniu idziemy pozwiedzać miasto i odpocząć <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p>Prawdziwe wrażenia zaczną się jutro? <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /></p>
<h3><strong>29.07 (środa) Szczeliniec, Błędne Skały<br />
</strong></h3>
<p>Wstajemy wcześnie, na szczęście mamy już uszykowane kanapki <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> i zmierzamy na PKS do Karłowa. W planach mamy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczeliniec_Wielki" target="_blank">Szczeliniec</a>, Błędne Skały i może -o ile czas pozwoli- Kudowę Zdrój.</p>
<p>Na dworze mgła, boję się, że ze Szczelińca nic nie zobaczę <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /> -ale nie, rozrzedza się <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Jedziemy PKSem przez <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szosa_Stu_Zakr%C4%99t%C3%B3w" target="_blank">Drogę Stu Zakrętów</a> (niesamowicie ekstremalne przeżycie -polecam zwłaszcza z kierowcą rajdowcem! <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /> ) i o godz. 9:00 jesteśmy już w Karłowie <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /> -ładnej, przygotowanej turystycznie wsi. Muszę wspomnieć, że moja przygoda z górami obejmowała dotychczas tylko Tatry i to jednorazowo -Sudety i ta część Polski są dla mnie nowością?</p>
<p>Cieszę się, że szosa z uroczymi kramikami wiodąca do masywu, który dziś zdobędziemy -nie przypomina zatłoczonych niemiłosiernie Krupówek <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Zaczynamy wspinaczkę, która -początkowo kamieniami- ostatecznie wiedzie dość często uczęszczanymi schodami <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> Istotnie -powoli robi się tłok? I coraz bardziej gorąco <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Już podczas wchodzenia na Szczeliniec wrażenie robiły na mnie skały tam występujące, aparat szedł w ruch prakrycznie po każdym zakręcie. Po czasie jesteśmy już prawie na szczycie. Schodkowa droga podobała mi się na tyle, że zanim pomyślałam -już był koniec <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /> Na szczycie kłębią się ludzie, tym bardziej, że jest tam schronisko i bufet <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> -w sumie kto nie chciałby zjeść czegoś na szczycie dającym tak urokliwy widok..? Ja chciałabym mieć taki pejzaż przy każdym spojrzeniu przez okno <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p>Przystajemy na chwilę, ale zaraz idziemy dalej, aż natrafiamy na kulminację Szczelińca -kilkanaście ?rzeźb? skalnych stworzonych tylko prze z żywioły: wiatr, ziemię i wodę.</p>
<p>Warte zobaczenia, szczególnie miejsce pt.?Diabelska kuchnia? zasługuje na odwiedzenie <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> Ogólnie -niesamowite wrażenie -całość psuje jednak to, co zawsze? -Tłumy?</p>
<p>Ale choćby raz w życiu warto się wybrać! <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Schodzimy ze Szczelińca, i znów przez Karłów idziemy dalej, czerwonym szlakiem, m.in. po Lisim Grzbiecie.</p>
<p>Ponad dwie godziny drogi -nieco wymagającym- górskim szlakiem i jesteśmy już w Błędnych Skałach <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Ale jedna wskazówka dla turystów -nigdy nie idźcie tamtędy w tenisówkach <img alt=":P" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif" /> Chociaż mnie się udało <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82%C4%99dne_Ska%C5%82ki" target="_blank">Błędne Skały</a> są również ciekawym przykładem form skalnych w Sudetach, warto się wybrać! Niektóre korytarze mają po kilkanaście centymetrów szerokości; czasem ledwo się mieściliśmy i zarazem mieliśmy wątpliwości, czy niektórzy mijani przez nas turyści ?trochę większych rozmiarów? dadzą radę przejść <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p>Po godz. 16:00 schodzimy ze Skalniaka i prawie biegniemy na ostatni PKS do Kłodzka <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /> -udało nam się!</p>
<h3><strong>30.07 (czwartek) Kudowa Zdrój, Nachod (CZ)<br />
</strong></h3>
<p>Tym razem śpimy trochę dłużej <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> a w planach pominięta wczoraj Kudowa i wizyta u naszych południowych sąsiadów -w Czechach.</p>
<p>Pospieszny PKS do Kudowy i już jesteśmy na miejscu.</p>
<p>Kudowa to piękne miasteczko o walorach i randze uzdrowiska, polecam również wybrać się w jego okolice.</p>
<p>Zwiedzamy m.in. pijalnię wód i park uzdrowiskowy. Muszę przyznać, że miasteczko jest wyjątkowo zadbane i z wielu stron widać już wpływy czeskie -tj. w szczególności słychać język czeski wśród turystów, a na sklepach widać napisy po czesku. W końcu granica już za 3 km! <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Mimo, że w Kudowie kursują już czeskie CDS?y -odpowiedniki naszych PKSów, to jednak nigdy nie udało nam się nim przejechać -głównie ze względu na dziwne czeskie rozkłady jazdy. Przysięgam, że -mimo sporej tolerancji na różnorodność kulturową- nie udało mi się zrozumieć i rozpracować ich rozkładu?</p>
<p>Idziemy więc pieszo, słońce pali niemiłosiernie, aż wreszcie docieramy do nieczynnych już jednostek straży granicznej w Kudowa Słone -Nachod.</p>
<p>Dziwne to wrażenie tak po prostu przejść sobie obok nich <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> ale odkąd jesteśmy w strefie Schengen -nie ma rzeczy niemożliwych <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p>Nachod okazał się miasteczkiem typowo przygranicznym, ale zrozumiałam już, skąd tyle Czechów w naszej polskiej Kudowie <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /></p>
<p>-To tam tętni turystyczne życie. To, co od razu przykuło moją uwagę -to czeskie znaki drogowe <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /> -zamiast dwóch polskich niespersyfikowanych postaci (dziecka i dorosłego) na znaku -tu mamy jasno: dziewczynkę z dwoma kitkami i pana w kapelusiku <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /></p>
<p>Dobrze, że wcześniej rozmieniliśmy złote na korony -przynajmniej odwiedzimy czeski sklep <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p>Niedługo potem wracamy do Polski, znów na piechotę, ale pogodę mamy doskonałą -zero jakiejkolwiek chmurki <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Chwilę jeszcze pobyliśmy w Kudowie i pojechaliśmy PKSem do Kłodzka.</p>
<h3><strong>31.07 (piątek) Międzygórze, Śnieżnik<br />
</strong></h3>
<p>Dziś wstajemy dość wcześnie, bo w planach Śnieżnik! Wsiadamy w PKS do <a href="http://www.miedzygorze.com.pl/" target="_blank">Międzygórza</a> i po godzinie jesteśmy na miejscu. Już na wstępie widzę różnicę poziomów -miejska szosa wzdłuż rzeki Wilczki cały czas wiedzie stromo w górę.</p>
<p>Za to zabudowa jest śliczna! Faktycznie jest to perła Sudetów, jak głoszą opowieści? Czuję się tu trochę jak w niższych Alpach <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> -oczywiście pod względem tyrolskiej i norweskiej zabudowy, powszechnej w Międzygórzu.</p>
<p>Wchodzimy pod górę, kapitalne wrażenie robią pejzaże miasteczka? Aż zachciałoby się tam mieszkać?</p>
<p>Docieramy do rozwidlenia trasy na dwa szlaki, niebieski -dłuższy i mniej stromy (nim będziemy schodzić) i czerwony -stromy, krótszy -to nim się wspinamy!</p>
<p>Zatem wchodzimy i tym razem czuję, że jestem naprawdę w górach i zdobywam szczyt <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Piękne widoki nawet ze szczytu Średniaka znacznie umilają wspinaczkę <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /> Szlak, początkowo szeroki jak dla samochodu -teraz robi się wąski i mniej dostępny -zaczyna mi się podobać?</p>
<p>Już prawie jesteśmy na miejscu <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /> Wychodzimy na ostatnią prostą, mijamy zakręt i już dostrzegamy Schronisko ?Pod Śnieżnikiem?.</p>
<p>Trasa krótsza, niż ktokolwiek by się spodziewał <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /> Na wysokości schroniska znów kłębią się turyści (bufet <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> ), ale to jeszcze nie szczyt! Odpoczywamy chwilę i ruszamy dalej, na faktyczny <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Anie%C5%BCnik_%28g%C3%B3ra%29" target="_blank">Śnieżnik</a>.</p>
<p>Zdobywamy dzielnie kolejne m.n.p.m., a ja jestem z siebie i z nas dumna, bo w końcu jesteśmy <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /> Zdobyliśmy najwyższy punkt w okolicy <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Nie było tak trudno, wszystko da się osiągnąć, gdy bardzo się chce <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /> Motywacja nie zawiodła <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Schodzimy, tym razem niebieskim szlakiem, nieco mniej wymagającym. Docieramy do PKsu i wracamy do Kłodzka.</p>
<h3><strong>1.08 (sobota)</strong> Nachod, Kudowa Zdrój; Kłodzko -Poznań</h3>
<p>W planach mieliśmy Skalne Miasto w Czechach, toteż wstaliśmy b.wcześnie <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /> z planów jednak nic nie wyszło, ze względu na kiepskie połączenia kolejowe i CDS?owe w obrębie Czech :/ no cóż, może następnym razem.</p>
<p>Jechaliśmy jednak PKSem z Kłodzka do Nachodu i zaraz po przekroczeniu granicy zatrzymał nas czeski patrol policji i poprosił o okazanie dokumentów. Hmm, była to dziwna, kuriozalna sytuacja? Wszystko się zgadzało, toteż szybko opuścił nasz autokar i pojechaliśmy dalej.</p>
<p>Czeska kolej i CDS przekreśliło nasz plan zdobycia Skalnego Miasta? nie miejąc alternatywy pozwiedzaliśmy znów Nachod, a ja na pocieszenie kupiłam sobie prawdziwie kowbojski czeski kapelusz ;D</p>
<p>Niedługo później wróciliśmy do znanej nam już Kudowy; znów na piechotę, ale pogoda znów sprzyjała <img alt=":)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" /></p>
<p>Powrót PKSem do Kłodzka, z którego niestety wyjeżdżaliśmy na następny dzień (niedziela) do Poznania.</p>
<p>Zatem -koniec wakacji?w tym roku <img alt=";)" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" /></p>
<p>Ale do przyszłego roku! <img alt=":D" src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" /></p>
<p>Oto zdjęcia:</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/piesze-wedrowki/wakacje-2009-kotlina-klodzka-sudety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Torzym -Łagów -Niesulice -Mostki (79 km) 3-5.07.2009r.</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/torzym-lagow-niesulice-mostki-79-km-3-5-07-2009r/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/torzym-lagow-niesulice-mostki-79-km-3-5-07-2009r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Jul 2009 20:22:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[Author]]></category>
		<category><![CDATA[bilet]]></category>
		<category><![CDATA[biwak]]></category>
		<category><![CDATA[Droga]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[leśniczówka]]></category>
		<category><![CDATA[lipiec]]></category>
		<category><![CDATA[lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Łagów]]></category>
		<category><![CDATA[Mostki]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[Niedźwiedź]]></category>
		<category><![CDATA[Niesłysz]]></category>
		<category><![CDATA[Niesulice]]></category>
		<category><![CDATA[peron]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[pole]]></category>
		<category><![CDATA[rok]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerowy]]></category>
		<category><![CDATA[rowery]]></category>
		<category><![CDATA[sezon]]></category>
		<category><![CDATA[solution]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[tabliczka]]></category>
		<category><![CDATA[Toporów]]></category>
		<category><![CDATA[Torzym]]></category>
		<category><![CDATA[trakt]]></category>
		<category><![CDATA[Tyczyn]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=110</guid>
		<description><![CDATA[Wycieczka obejmowała -jak w tytule- trasę: Torzym -Łagów (2 noclegi)- Toporów -Niesulice -Niedźwiedź -Mostki. Początek, jak to zazwyczaj bywa, poprzez PKP (relacja Poznań -Frankfurt n. Odrą; godz. 10:45 z Poznania), by po dwóch godzinach podróży wysiąść w Torzymiu. Dla zainteresowanych trasa: TUTAJ Mieliśmy do dyspozycji następujące mapy: 1. Mapa północno -zachodniej Polski 2. Atlas szlaków <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/torzym-lagow-niesulice-mostki-79-km-3-5-07-2009r/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Ftorzym-lagow-niesulice-mostki-79-km-3-5-07-2009r%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Wycieczka obejmowała -jak w tytule- trasę: Torzym -Łagów (2 noclegi)- Toporów -Niesulice -Niedźwiedź -Mostki.</p>
<p>Początek, jak to zazwyczaj bywa, poprzez PKP (relacja Poznań -Frankfurt n. Odrą; godz. 10:45 z Poznania), by po dwóch godzinach podróży wysiąść w Torzymiu.</p>
<p>Dla zainteresowanych trasa: <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;ll=52.265636,15.503082&amp;spn=0.394171,1.226349&amp;z=10&amp;msid=115759216796018998617.00046e0eef7996e40c7a9" target="_blank">TUTAJ</a></p>
<p>Mieliśmy do dyspozycji następujące mapy:</p>
<p>1. Mapa północno -zachodniej Polski</p>
<p>2. Atlas szlaków rowerowych woj. lubuskiego: informacje <a href="http://www.bik-mapy.pl/index.php?main_page=product_info&amp;cPath=29&amp;products_id=181" target="_blank">TUTAJ</a></p>
<p>3. Mapa Pojezierza Łagowskiego/ MRU.</p>
<p>Od razu nadmieniam, że mapa nr 2 -tzw. ‚Atlas szlaków rowerowych woj. lubuskiego&#8217; jest totalnie niekompetentny!</p>
<p>Szlaki rzadko zgodne są z rzeczywistością (choćby ich kolor czy umiejscowienie), a podczas wyjazdu spokojnie możnaby sobie ‚odpuścić&#8217; spoglądanie na niego, by np. nie pomylić trasy (co zresztą już kilkakrotnie miało miejsce w naszym przypadku sugerując się ww. mapą). Jednym słowem -strata pieniędzy; na dodatek dość kiepsko przygotowany technicznie -to nie JEDEN atlas, ale zbiór SZEŚCIU małych map mogących łatwo się zawieruszyć w wyprawowym bagażu, trzeba pilnować zawartości. Jak dla mnie i znanych mi osób, które miały z nim do czynienia -niekompetentny i  niezasługujący na miano Atlasu rowerowego! I to atlasu -rzadko opisywanego- woj. lubuskiego!</p>
<p>Także nie polecam, chyba, że chcecie i lubicie się gubić <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wracając do wątku -trasa zaczęła się na PKP w Torzymiu, małym miasteczku zaledwie 50 km od granicy polsko-niemieckiej.</p>
<p>Pogoda była wymarzona na wycieczkę, a nawet -odrobinę- zbyt dobra <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -słońce nie dawało spokoju już po pierwszym kilometrze <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Kierując się żółtym szlakiem z ww. &#8222;Atlasu rowerowego&#8230;&#8221; spróbowaliśmy pojechać od razu do miejscowości Walewice, ale po kilku kilometrach, ze wzglądu na baaardzo słabe oznaczenie tego szlaku- odpuściliśmy sobie i zawróciliśmy; tym razem pojechaliśmy w kierunku Sulęcina (zaznaczoną trasą).</p>
<p>Niestety szlaki w większości woj. lubuskiego nie należą do najlepiej oznakowanych, o czym mieliśmy okazję przekonać się jeszcze kilkakrotnie, m.in. podczas gdy -za jakiś czas- minęliśmy właśnie wioskę Walewice, nie było do końca jasne, w którą stronę dalej jechać&#8230;</p>
<p>Jednak jak zwykle dzięki Wojtkowej intuicji poradziliśmy sobie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Słonko piekło niemiłosiernie, ale nareszcie dotarliśmy do Łagowa <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Najpierw kąpiel w przepięknym jeziorku Trześniowskim <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> by później umiejscowić się na najtańszym polu namiotowym u bardzo miłego chłopaka: Błażeja -tubylca :)(ul. Kolonia w Łagowie, 5 zł/os. za dobę!) -polecam gorąco!</p>
<p>Okazało się również, że mieliśmy szczęście /nieszczęście, ponieważ w tenże weekend w Łagowie zorganizowany był Zlot Motocyklistów; także nie ominęły nas opary benzyny, hałasy z silników i inne zwyczaje ‚motorowych&#8217; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> łącznie z paradą maszyn, obowiązkową skórzaną odzieżą i innymi detalami <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nazajutrz rano pogoda wcale nie pogorszyła się i nic nie zapowiadało, by w porach popołudniowych odwiedziła nas burza <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jednak nasz namiot dał radę, a w końcu i tak rozpogodziło się na tyle, by znów rozpalić ognisko <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzeciego dnia, w niedzielę rano -zebraliśmy się, namiot i ekwipunek <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i żegnając się z Łagowem -ruszyliśmy do Toporowa na pociąg. Jako, że zrobiliśmy to trochę ‚w ciemno&#8217; -jak to bywa- przeliczyliśmy się <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -PKP wycofało bowiem pociąg, który kursował przez Toporów ok. godz. 12-13 (kiedyś nim wracaliśmy). Jedyny pociąg bezpośrednio w kierunku Poznania przejeżdża aktualnie przez Toporów o godz. 16:22 :/</p>
<p>Będąc tam już o 12:00 -uznaliśmy, że stratą czasu będzie siedzenie na dworcu bitych czterech godzin, czekając&#8230;.</p>
<p>Toteż ruszyliśmy w dalsze beztroskie zwiedzanie w pobliskie okolice -tam, gdzie nas jeszcze nie było <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dalej była miejscowość Niedźwiedź i Przełazy -tuż nad jeziorem Niesłysz (Niesulice).</p>
<p>Usiedliśmy chwilę na przystani, by odpocząć -jezioro spodobało nam się na tyle, by je objechać wokół; tym bardziej, że wiódł tamtędy niebieski szlak, którym nigdy nie jechaliśmy. Zatem w drogę, mamy czas! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Warto wspomnieć, że -bardzo rekreacyjne- jezioro Niesłysz posiada pierwszą klasę czystości, jest dość rozległe i posiada urozmaiconą linię brzegową, stąd i liczne kąpieliska, ale i nawał turystów w sezonie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Polecam jak najbardziej! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dodam również, że niedziela ze względu na swój specyficzny charakter wyprawowy -miała chyba najwięcej uroku <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Liczne nowe trasy i ciekawość, co będzie za następnym zakrętem i co jeszcze zobaczymy -sprawiła, że w ogóle nie czuło się tych 40 km, które wtedy pokonaliśmy; czułam, że spokojnie mogłabym pokonać następne tyle <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I tym sposobem dotarliśmy do Niesulic, później Krzeczkowic i Tyczyna, wprost do Mostek -akurat na czas pocigu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na pewno powtórzymy wyjazd, choć zapewne z innym scenariuszem, tj. nieco inną trasą <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje&#8230; ale to zaledwie środek wakacji, więc jest nadzieja, że będzie tylko lepiej <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Pozdrawiam!</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/torzym-lagow-niesulice-mostki-79-km-3-5-07-2009r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Park Krajobrazowy Promno -od Kostrzyna Wlkp. (63 km)</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/park-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/park-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 19:49:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[asfalt]]></category>
		<category><![CDATA[Biskupice]]></category>
		<category><![CDATA[chatka]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[Garbary]]></category>
		<category><![CDATA[głaz]]></category>
		<category><![CDATA[grusza]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[kaczeńce]]></category>
		<category><![CDATA[kamień]]></category>
		<category><![CDATA[koń]]></category>
		<category><![CDATA[konie]]></category>
		<category><![CDATA[Kostrzyn]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[łąka]]></category>
		<category><![CDATA[Malta]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[Park Krajobrazowy Promno]]></category>
		<category><![CDATA[pierścień rowerowy]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[pole]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Promienko]]></category>
		<category><![CDATA[Promno]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rzepak]]></category>
		<category><![CDATA[siano]]></category>
		<category><![CDATA[stacja]]></category>
		<category><![CDATA[stawek]]></category>
		<category><![CDATA[Swarzędz]]></category>
		<category><![CDATA[szosa]]></category>
		<category><![CDATA[szuter]]></category>
		<category><![CDATA[tabliczka]]></category>
		<category><![CDATA[trawa]]></category>
		<category><![CDATA[trekking]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Uzarzewo]]></category>
		<category><![CDATA[wąwóz]]></category>
		<category><![CDATA[wiatr]]></category>
		<category><![CDATA[wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[wieś]]></category>
		<category><![CDATA[Wlkp.]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>
		<category><![CDATA[Zieliniec]]></category>
		<category><![CDATA[żmija]]></category>
		<category><![CDATA[żyto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=170</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio zwiedzaliśmy samo Promno, przyszedł więc czas i na Park Krajobrazowy Promno 😉 Tradycyjnie pod TYM LINKIEM przebieg wycieczki. Cały dystans wyjazdu liczył 63 km; sama trasa w 75% (czyli w znaaacznej większości) prowadzi drogami szutrowymi, leśnymi i -wszelkimi innymi- polnymi, także polecam ją bardziej miłośnikom trekkingu i turystyki rowerowej, niż XC 😉 Motywacją do <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/park-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fpark-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Ostatnio zwiedzaliśmy samo Promno, przyszedł więc czas i na Park Krajobrazowy Promno <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tradycyjnie pod <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=115759216796018998617.00046879a49223d3faf3e&amp;ll=52.448477,17.18605&amp;spn=0.177441,0.617294&amp;z=11" target="_blank">TYM LINKIEM</a> przebieg wycieczki.</p>
<p>Cały dystans wyjazdu liczył 63 km; sama trasa w 75% (czyli w znaaacznej większości) prowadzi drogami szutrowymi, leśnymi i -wszelkimi innymi- polnymi, także polecam ją bardziej miłośnikom trekkingu i turystyki rowerowej, niż XC <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Motywacją do jej odbycia była chęć zobaczenia Parku Krajobrazowego Promno, jako, że kilka razy mijaliśmy go w swoich wyjazdach -praktycznie nigdy nie odwiedzając w całości. Toteż stał się celem tegoż końcokwietniowego wypadu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Okazało się, że? no właśnie, co się okazało? <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.</p>
<p>Rozpoczęliśmy -na znanej już- stacji Poznań -Garbary, a konkretnie wyruszyliśmy pociągiem relacji Poznań -Września o 10:40, by za 20 minut być już w Kostrzynie Wlkp.<br />
Muszę wspomnieć, że stacja w Kostrzynie jest bardzo przyjazna rowerzystom -liczne udogodnienia, a konkretnie zjazd i wyjazd przez przejście podziemne bez konieczności znoszenia i wnoszenia roweru bardzo poprawił nam samopoczucie już na początku wyjazdu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Zwłaszcza, gdy ktoś wozi ze sobą troszkę ciężką sakwę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ledwo po wyjeździe z peronu powitał nas znany widok Pierścienia Rowerowego -tym razem udajemy się w kilka jego nieznanych nam jeszcze części, co w praktyce oznacza, że pojedziemy nim tylko przez chwilę.<br />
Tak też zrobiliśmy; przed miejscowością Tarnowo skręciliśmy z szosy w prawo w kierunku Buszkowca i Glinki Szlacheckiej (których niestety nie ujęło Google Maps). Zaczął się szuter? i prawdziwa wycieczka <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z lewej strony mijaliśmy piękny stawek, szczególnie spodobała mi się mała rybacka chatka tuż nad nim&#8230;<br />
Ach, ta zieleń! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Na wysokości Buszkowca napotkaliśmy taką oto gruszę, dość duuużą gruszę <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Cudowna pogoda, wszechobecne odgłosy przyrody, piękne widoki i rowery?<br />
Przed Kociałkową Górką (w której notabene jest znana szkółka jeździecka) spotkaliśmy stadko koni.</p>
<p>Trasa z polnej na chwilę zmieniła się na szosową; widać tu nawet duże, jak na Wielkopolskę różnice poziomów i liczne moreny (zapewne pochodzenia polodowcowego) -taka była właśnie ta wycieczka:<br />
I niespodzianka -natknęliśmy się na nie całkowicie przypadkiem i niespodziewanie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
-Kaczeńce,bo o nich mowa, a właściwie ?knieć błotna? rosła całymi ?stadami? w sąsiedztwie pobliskiej rzeczki <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Jest pod ścisłą ochroną, więć musiały wystarczyć nam tylko zdjęcia.</p>
<p>Wrażenie robi również rzepak -jest dopiero kwiecień, on zdaje się osiągać prawie maksimum swojego wzrostu i pełni; na wszystkich polach obsianych rzepakiem jest już żółto <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Zaraz za Kociałkową Górką skręciliśmy w prawo, w stronę Nowej Górki; okazało się, że droga prowadząca tam to jeden wielki i dość głęboki wąwóz <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdjęcia niestety nie w pełni oddają jej stromość.</p>
<p>Miejscowość Kapalica -I znów kolejna niespodzianka, ale tego nie przewidział już zupełnie nikt z nas? Bowiem 30 km od Poznania napotkaliśmy małą żmiję zygzakowatą! Szczerze mówiąc widziałam ją po raz pierwszy w życiu. ?Przechodziła? przez ulicę, w dość niebezpiecznym miejscu, więć postanowiłam ją ?odprowadzić?, by uchronić przed przejeżdżającymi nieraz samochodami.</p>
<p>Żmijka zniknęła w trawie, a my ujrzeliśmy, że jesteśmy już w progach Parku Promno: &#8222;Poznań: 29,7 km, Promno: 9,4 km&#8221; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Dalszy odcinek wiedzie prawie całkowicie lasem wzdłuż Parku (szlak zielony lub niebieski).<br />
Minęliśmy m.in. rezerwat ?Jezioro Drążynek?, piękne okolice niedaleko Jeziora Brzostek, rezerwat Dębiniec? i wielki głaz, przy którym nie mogliśmy nie zrobić sobie kilku zdjęć <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dalej pojechaliśmy w kierunku Promna, dalej: Promienko i dobrze już znaną szutrową trasą przez Biskupice, Uzarzewo, Gruszczyn, Zieliniec? w kierunku Malty.<br />
Na końcu galerii fotki w najtrudniejszym chyba odcinku powrotnym -w okolicach Uzarzewa.<br />
Do Poznania jeszcze ok. 15 km; kilka niesprzyjających czynniki w postaci wiatru, piasku w oczach pomimo okularów i nierównej drogi dały się tu znać? A wygląda tak niepozornie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I tak oto zakończyła się nasza ostatnio-weekendowo-kwietniowa wycieczka po wschodnich terenach Wielkopolski <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Okazało się, że jest ona na tyle ciekawa, by przemierzyć ją jeszcze nie raz <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Wpisujemy zatem na listę ?tych dobrych tras?, wartych zapamiętania i odwiedzenia ponownie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Pozdrawiam!</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/park-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Majowa wyprawa: Świebodzin -Chycina -Lubikowo -Zbąszyń (150 km), 1-3 maja 2009r.</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2009 18:10:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[Author]]></category>
		<category><![CDATA[biwakowisko]]></category>
		<category><![CDATA[bruk]]></category>
		<category><![CDATA[Chycina]]></category>
		<category><![CDATA[czołg]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[dzicz]]></category>
		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>
		<category><![CDATA[kąpielisko]]></category>
		<category><![CDATA[komary]]></category>
		<category><![CDATA[Kursko]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[LP]]></category>
		<category><![CDATA[Lubikowo]]></category>
		<category><![CDATA[Lubrza]]></category>
		<category><![CDATA[lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[morena]]></category>
		<category><![CDATA[ognisko]]></category>
		<category><![CDATA[panzerwerk]]></category>
		<category><![CDATA[Pieski]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[pomost]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerowa]]></category>
		<category><![CDATA[ruch]]></category>
		<category><![CDATA[solution]]></category>
		<category><![CDATA[Świebodzin]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[szosa]]></category>
		<category><![CDATA[szparagi]]></category>
		<category><![CDATA[T34]]></category>
		<category><![CDATA[tory]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[wagon]]></category>
		<category><![CDATA[wieś]]></category>
		<category><![CDATA[wieża]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[Wysoka]]></category>
		<category><![CDATA[Zbąszyń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=164</guid>
		<description><![CDATA[Trasa do obejrzenia TUTAJ Jak w tytule -całość trasy, licząc od wyjazdu z domu, do przyjazdu do domu -w przybliżeniu miała 150 km.ns Podzieliliśmy sobie ten dystans na 3 dni, tak, by dziennie pokonywać maksimum 50 km, gdyż wyjazd zaplanowany był jako typowo rekreacyjny (a nie &#8222;gnanie na oślep&#8221; i stawianie na ilość kilometrów) 😉 <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fmajowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Trasa do obejrzenia <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;msid=115759216796018998617.00046906b6402b3ad32d9&amp;ll=52.577184,15.590973&amp;spn=0.367197,1.227722&amp;z=10" target="_blank">TUTAJ</a> <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak w tytule -całość trasy, licząc od wyjazdu z domu, do przyjazdu do domu -w przybliżeniu miała 150 km.ns</p>
<p>Podzieliliśmy sobie ten dystans na 3 dni, tak, by dziennie pokonywać maksimum 50 km, gdyż wyjazd zaplanowany był jako typowo rekreacyjny (a nie &#8222;gnanie na oślep&#8221; i stawianie na ilość kilometrów) <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2><strong>1 maja 2009: DZIEŃ 1</strong></h2>
<p><strong>Poznań -Świebodzin -(Lubrza &#8211; Boryszyn -Wysoka -Pieski -Kursko) -Chycina</strong></p>
<p>Początek wyjazdu był troszkę nerwowy, a to ze względu na kilka nałożonych na siebie okoliczności.</p>
<p>Na dworcu głównym byliśmy po godz. 10:00 -kolejki do kas straszne (więc nie było mowy o kupieniu w nich biletu), a na peronie dodatkowo okazało się, że w podstawionym już pociągu niestety zabrakło wagonu rowerowego!</p>
<p>Dodam tylko, że  nie byliśmy bynajmniej jedynymi rowerzystami wybierającymi się w stronę Frankfurtu nach Oder&#8230;</p>
<p>Tradycyjnie nasze &#8222;kochane PKP&#8221; zawaliło sprawę swoim totalnym brakiem wyobraźni co do długiego majowego weekendu (!), co niestety m.in. poskutkowało bezradnym pozostaniem w Poznaniu kilkorga rowerzystów niemających gdzie zmieścić się ze swoimi pojazdami.</p>
<p>W końcu jednak -mimo przeciwności- ruszyliśmy o 10:45 w stronę Świebodzina.</p>
<p>Po godz. 12:00, a właściwie przed 13:00.</p>
<p>Po prszestudiowaniu map zdecydowaliśmy się pojechać do Lubrzy inną, niż dotychczas, drogą -która notabene okazała się spoooorą moreną i najwyższym punktem w okolicy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &lt;zdjęcia poniżej&gt;</p>
<p>Czekał nas zatem spory podjazd&#8230; Uff&#8230; Ale daliśmy radę i w nagrodę zatrzymaliśmy się na chwilę podziwiać widoki <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dalsza droga była dla nas sporą niespodzianką, gdyż jechaliśmy nią po raz pierwszy. Ale już we wsi Rusinów Wojtek kupił swój uwielbiany napój, na który potocznie mówimy &#8222;Jasiek&#8221;:D dlatego, szczęśliwy i wzmocniony, chętnie pojechał w dalszą drogę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Niedługo potem na naszej trasie napotkaliśmy wieżę -patrzalnię przeciwpożarową &lt;zdjęcie poniżej&gt;, na szczycie której pan leśnik (?) spokojnie słuchał sobie U2 -akcent muzyczny nam się spodobał, a pana pozdrawiamy! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Abstrahując od tematu -jak łatwo zauważyć, część dróg, po których poruszamy się po woj. lubuskim w swoich wyjazdach -jest brukowana; co jest z kolei oryginalną pozostałością po bytowaniu tu Niemców i budowaniu przez nich różnego typu budowli taktycznych (np. panzerwerków). Bruk lepiej niż nawet dobrze ubita ziemia -służył dojazdowi do nich, stąd jeśli przebywa się w woj. lubuskim i dostrzegamy drogę zmieniającą się we wybrukowaną -możemy być pewni, że w pobliżu znajduje się np. poniemiecki panzerwerk <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ok, dotarliśmy do Lubrzy! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Krótki posiłek (i kilka fotek) na środku miasteczka w towarzystwie czołgu to równie miła odmiana od kilku godz. już spędzonych na rowerze &lt;foto poniżej&gt; Czołg na środku Lubrzy to rosyjski T34, przemalowany &#8222;na modne moro&#8221; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W każdym razie warto zobaczyć!</p>
<p>Później mijamy wieś Wysoka, w lewo skrótem przez las do Piesków i już coraz bliżej Chyciny! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W Kursku (czy Wam też kojarzy się z Rosją? <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), ciągle smagani prawie już letnim słońcem (zero nawet jednej chmurki!) zatrzymujemy się właściwie tylko na chwilę -po kilka zielonuśkich młodych szparagów rosnących sobie beztrosko przysamej drodze <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Smakowały wybornie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jeszcze chwila i już jesteśmy u celu -w Chycinie!</p>
<p>Pierwszą rzeczą, która dała nam &#8222;w kość&#8221; natychmiast -był istny ogrom komarów!</p>
<p>Ale cóż, rozbiliśmy się na oficjalnym miejscu biwakowym nad jez. Chycina, szybko rozstawiliśmy namiot i popsikaliśmy się anty-komarem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jednak muszę przyznać, że nic tak na nie działa, jak ognisko -dym jest dla nich nie do przebolenia.</p>
<p>Była również i pierwsza kąpiel! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czysta i ciepła woda wręcz zachęcała do zanurzenia się.</p>
<p>Na biwakowisku towarzyszyła nam również m.in. spora grupa studentów -kajakarzy ze Szczecina <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tak oto minął pierwszy dzień wyjazdu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2><strong>2 MAJA 2009: DZIEŃ 2</strong></h2>
<p><strong>Chycina (-Bledzew -Skwierzyna -Twierdzielewo -Kalsko) -Lubikowo</strong></p>
<p>Początek drugiego dnia minął pod znakiem ataku komarów -zaraz po wyjściu z namiotu zaatakowały masowo <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzeba więc było zwijać się jak najszybciej i ruszać w dalszą drogę&#8230;</p>
<p>Opuściliśmy Chycinę i skierowaliśmy się w stronę Bledzewa.</p>
<p>Tam odpoczęliśmy chwilkę na rynku, przypatrując się jakimś gorączkowym przygotowaniom do jakiegoś świę?a (-może Dni Bledzewa?).</p>
<p>Szczególnie zaskoczyły nas bledzewskie cheerleaderki <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &lt;foto poniżej&gt;</p>
<p>Zjedliśmy coniecoś, spojrzeliśmy na mapę i już byliśmy na drodze do Skwierzyny. Przy wjeździe minęliśmy zabytkową pruską budkę dróżniczą &lt;foto&#8230;&gt; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzeba wspomnieć, że początkowy plan wycieczki przewidywał dalszy jej bieg w kierunku skraju Puszczy Noteckiej, ku miejscowości Mokrzec -i stamtąd do Krzyża Wlkp.</p>
<p>Jednak będąc w Skwierzynie, nad Wartą &lt;foto poniżej&gt; -zmieniliśmy zdanie; Wojtek skusił mnie Lubikowem, który już kiedyś odwiedziliśmy. Teraz byliśmy na tyle blisko, że taki przejazd nie byłby problemem, a i miejscówka: piękna i pewna (wiedzieliśmy o &#8222;legalnym&#8221; biwakowisku LP).</p>
<p>Decyzja była więc prosta: zmieniamy plan i jedziemy do Lubikowa <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Odbiliśmy z wyjazdowej drogi ze Skwierzyny -na Chełmsko i dalej na Twierdzielewo, Kalsko i właśnie jezioro Lubikowskie.</p>
<p>Droga przez las do biwakowiska była trochę trudna i zawiła, ale z rewelacyjną wojtkową pamięcią daliśmy radę <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na miejscu okazało się, że jesteśmy jednymi z nielicznych osób zamierzającymi pobiwakować w tym miejscu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> a już na pewno jedynymi zostającymi na noc. Być może więcej ludzi przyjeżdża tu w sezonie, ale póki co -grono było wyjątkowo zawężone <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nadal cudowna pogoda, szybko rozbiliśmy więc biwakowisko, wykąpaliśmy się w pięknej czyściutkiej wodzie i rozpaliliśmy ognisko, by odstraszyć wyjątkowo natrętne komarzyska, które ani na chwilę nie dawały o sobie zapomnieć&#8230;</p>
<p>Pod wieczór &#8222;odwiedziła nas&#8221; jeszcze bardzo sympatyczna grupa z Międzyrzecza <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -pozdrawiam!</p>
<p>Co do wrażeń ogólnych muszę jeszcze wspomnieć o jednej ważnej rzeczy -cały czas, podczas pobytu nad Lubikowskim jeziorem słychać było dziwny odgłos -miarowy, systematyczny&#8230; o dziwnym brzmieniu, jakby dmuchanie w butelkę&#8230;  niesie się echem po całej tafli wodnej, z różnych kierunków. Głos, którego na pewno nie słyszeliśmy będąc zeszłym razem nad tymże jeziorem.</p>
<p>Zaciekawił nas do tego stopnia, że postanowiłam po powrocie sprawdzić jego pochodzenie w Internecie.</p>
<p>Okazało się, że to ptak: bekas, który najprawdopodobniej powrócił w te rejony po dłuższej nieobecności <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale nie dawał zasnąć nawet w nocy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -sprawdziłam&#8230;</p>
<h2><strong>3 MAJA 2009: DZIEŃ 3<br />
</strong></h2>
<p><strong>Lubikowo (-Pszew -Trzciel) -Zbąszyń</strong></p>
<p>Dzień pod znakiem powrotu do Poznania.</p>
<p>Zwijając obozowisko w Lubikowie spotkaliśmy grupę płetwonurków z Wrocławia i okolic, która wybrała się nad jez. Lubikowskie ponurkować. Tego dnia było wyjątkowo gorąco, więc niemal od razu po wyjeździe z lasu krótkie rękawy poszły w ruch <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Śniadanie zjedliśmy na dawnym boisku piłkarskim za wsią Stołuń, ale znów zaatakowały nas wstrętne owady (tym razem meszki -w pełnym słońcu!), więc pośpieszyliśmy się i znów w drogę!</p>
<p>Droga wiodła przez Pszczewskim Park Krajobrazowy i nawierzchnią przypominała naszą swojską podpoznańską <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Greiser%C3%B3wka" target="_blank">greiserówkę</a> -drogę z betonowych płyt. &#8222;Najlepszą akcją&#8221; tej drogi -i to w cudzysłowiu, wykazał się pewien wrocławski kierowca&#8230;</p>
<p>Mianowicie, gdy spokojnie jechaliśmy &#8222;gęsiego&#8221; ową drogą, na której równie spokojnie mijały nas czasem pojawiające się samochody -nagle pojawił się bohater owej historii. Podjechał do nas z tyłu, trąbiąc, byśmy ustąpili mu całość drogi -zmuszając nas tym samym na zjazd na piasek znajdujący się z naszej prawej strony. Nie było tam jednak znaku dotyczącego pierwszeństwo przejazdu, co oznaczało, że jesteśmy równorzędnymi z autami -pojazdami; skoro inne auta bez problemu zmieściły się z nami na drodze, to i ten wrocławski kierowca będzie musiał <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Kierowca narobił szumu bezpodstawnym klaksonem ( spokojnie metr szerokości od naszych rowerów), po czym -nagle wyprzedzając nas -pojechał dalej. Pointą było jednak to, co zrobił za chwilę: rozładowując swoją frustrację zjechał na chwilę na ww. piaskowe pobocze, czym wzbił lekkie tumany piasku i kurzu w górę prosto na nas; po czym znów spokojnie zjechał na betonową drogę i pojechał dalej.</p>
<p>Achhh, jak odegrał się niedobrym rowerzystom niechcącym ustąpić drogi jego wypasionemu autku z importu! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Takiego braku kultury jazdy dawno już nie widzieliśmy; szkoda, że niektórzy kierowcy nadal traktują rowerzystów jak kogoś gorszego. :/</p>
<p>W sumie jednak owy kierowca nas rozbawił, i szybko o nim zapomnieliśmy <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W drodze minęliśmy piękny, coraz bardziej turystyczny Pszczew, Trzciel, minęliśmy Obrę i tak oto dojechaliśmy do Zbąszynia -w samą porę, pociąg mieliśmy o 15:26 <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tak minęła wycieczka <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>OTO ZDJĘCIA z wyjazdu: <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przez Pszczew i G.W. Schill do Łagowa: wyprawa 7-8.06.2008r.</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/przez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/przez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 21:08:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Budowle]]></category>
		<category><![CDATA[Fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[bruk]]></category>
		<category><![CDATA[Ciecz]]></category>
		<category><![CDATA[czyste]]></category>
		<category><![CDATA[drzewa]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[Górczyn]]></category>
		<category><![CDATA[grupa warowna]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[Joannici]]></category>
		<category><![CDATA[kąpielisko]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[Łagów]]></category>
		<category><![CDATA[Międzyrzecz]]></category>
		<category><![CDATA[MRU]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[niemiecki]]></category>
		<category><![CDATA[panzerwerk]]></category>
		<category><![CDATA[Park Krajobrazowy]]></category>
		<category><![CDATA[peron]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[pruski]]></category>
		<category><![CDATA[Pszczew]]></category>
		<category><![CDATA[Pszczewski]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka]]></category>
		<category><![CDATA[Schill]]></category>
		<category><![CDATA[stacja]]></category>
		<category><![CDATA[Toporów]]></category>
		<category><![CDATA[tor]]></category>
		<category><![CDATA[tory]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[Trześniowskie]]></category>
		<category><![CDATA[upał]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>
		<category><![CDATA[Zbąszyń]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=247</guid>
		<description><![CDATA[W pierwszy piękny czerwcowy weekend (7-8.06.2008r.) wybraliśmy się na wyprawę -tradycyjnie już- w lubuskie rejony. Nasza dwuosobowa ekipa powiększyła się o jeszcze jedną osobę. Na początku galerii mapka wyjazdu. Kolorem czerwonym oznaczona jest sobotnia trasa, pokonaliśmy tego dnia prawie ok. 90 km, niebieskim zaś -trasa niedzielna, wiodąca z miejsca noclegu -Łagowa Lubuskiego- do stacji PKP <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/przez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fprzez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>W pierwszy piękny czerwcowy weekend (7-8.06.2008r.) wybraliśmy się na wyprawę -tradycyjnie już- w lubuskie rejony. Nasza dwuosobowa ekipa powiększyła się o jeszcze jedną osobę.</p>
<p>Na początku galerii mapka wyjazdu.</p>
<p>Kolorem czerwonym oznaczona jest sobotnia trasa, pokonaliśmy tego dnia prawie ok. 90 km, niebieskim zaś -trasa niedzielna, wiodąca z miejsca noclegu -Łagowa Lubuskiego- do stacji PKP w Toporowie.</p>
<p>Ruszyliśmy ze Zbąszynia, jeszcze w woj. Wielkopolskim.</p>
<p>Ale zacznijmy od początku&#8230; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wstaliśmy o 5:00 rano, szybka mobilizacja i już uszykowani ruszamy na stację Poznań -Górczyn.</p>
<p>Do Zbąszynia dotarliśmy około 7:30, my posilałyśmy się śniadankiem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> a Wojtek wypatrzył śliczną parkę boćków <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Skierowaliśmy się w stronę Trzciela i Pszczewa, gdzie -po przekroczeniu granic Pszczewskiego Parku Krajobrazowego- znajduje się jedna z bardziej urokliwych tras, jaką miałam szczęście jechać <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Po prostu cudowne uczucie być w tak pięknym miejscu, szczególnie latem&#8230; Miejsce zupełnie niedoceniane , nieprzypadkowo ma status Parku Krajobrazowego. Polecam jak najbardziej, warto zobaczyć je choć raz!! Później będzie się tylko wracać <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Mijaliśmy piękne lasy, pola, aż w końcu dotarliśmy do Pszczewa <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Muszę przyznać, że to miasteczko jest niezwykłe&#8230; ma w sobie coś przyciągającego, niesamowitego <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
(Nasz team <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i maszyny -na małym postoju: przyczepka jak zwykle nieoceniona <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</p>
<p>Nieco później -dalsza część odpoczynku nad czyściutkim jez. Pszczewskim <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Wyjeżdżając z Pszczewa w kierunku Międzyrzecza spotkaliśmy takich oto trzech panów <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8230;z drewna <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (fotka w galerii)<br />
I oto Międzyrzecz! A w nim zamek królewski! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Po małym postoju w tym urokliwym miejscu -skierowaliśmy się w stronę Kurska, gdzie znajduje się piękny <a href="http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080704/TURYSTYKA04/613632048" target="_blank">most obrotowy</a>; niestety już nieużywany.</p>
<p>Celem tego dnia była również <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_warowna_%22Schill%22" target="_blank">Grupa Warowna Schill</a>, którą mieliśmy zamiar zwiedzić.</p>
<p><a href="http://bunkry10.webpark.pl/mru/schill_p.htm" target="_blank">OTO JEJ SCHEMAT</a>.<br />
Schill jest dość mroczną grupą warowną, to muszę przyznać po wizycie tam&#8230; Choć szczerze mówiąc Ludendorff bardziej mi się podobał.</p>
<p>W galerii pod wpisem kilka zdjęć z wnętrz Schill&#8217;owskich podziemii.</p>
<p>Kontynuując reportaż z wycieczki <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> dalej skierowaliśmy się w stronę miejscowości Zarzyń, skąd rozciągała się ponad 4-kilometrowa poniemiecka droga brukowa (w większości pod górkę- do Sieniawy), którą zapewne wszyscy dobrze zapamiętamy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale cóż to była za satysfakcja z pokonania jej w całości rowerem! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W upale, lekkim zmęczeniu poprzednimi kilometrami, a jednocześnie mając obok siebie tak wspaniałe widoki!<br />
Wszyscy w pierwotnym składzie dotarliśmy do Łagowa! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Około 18:00 przekroczyliśmy granice miasteczka <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wspaniałe, turkusowe i przyjemnie chłodne jeziorko -już na nas czekało:<br />
Niemal od razu wszyscy się wykapaliśmy, by przypieczętować ten fantastyczny dzień <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nazajutrz już niestety odjeżdżamy z powrotem do Poznania, pociągiem o 16:19 z Toporowa.<br />
Jednej z ostatnich fotek nie mogłam sobie odmówić <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> : Wojtek czerpie na peronie energię z Kosmosu <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tak oto zakończyła się weekendowa przygoda w woj. Lubuskim; całość trasy to ok.115 km.<br />
Ale wakacje już niedaleko!<br />
Oby tylko pogoda dopisywała! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/przez-pszczyne-i-g-w-schill-do-lagowa-wyprawa-7-8-06-2008r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
