Park Krajobrazowy Promno -od Kostrzyna Wlkp. (63 km)
maj 22, 2009 w Przyroda, Rowerowe wycieczki, Wielkopolska, Wycieczki jednodniowe by Martyna
Ostatnio zwiedzaliśmy samo Promno, przyszedł więc czas i na Park Krajobrazowy Promno 😉
Tradycyjnie pod TYM LINKIEM przebieg wycieczki.
Cały dystans wyjazdu liczył 63 km; sama trasa w 75% (czyli w znaaacznej większości) prowadzi drogami szutrowymi, leśnymi i -wszelkimi innymi- polnymi, także polecam ją bardziej miłośnikom trekkingu i turystyki rowerowej, niż XC 😉
Motywacją do jej odbycia była chęć zobaczenia Parku Krajobrazowego Promno, jako, że kilka razy mijaliśmy go w swoich wyjazdach -praktycznie nigdy nie odwiedzając w całości. Toteż stał się celem tegoż końcokwietniowego wypadu 
Okazało się, że? no właśnie, co się okazało? 😀
Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.
Rozpoczęliśmy -na znanej już- stacji Poznań -Garbary, a konkretnie wyruszyliśmy pociągiem relacji Poznań -Września o 10:40, by za 20 minut być już w Kostrzynie Wlkp.
Muszę wspomnieć, że stacja w Kostrzynie jest bardzo przyjazna rowerzystom -liczne udogodnienia, a konkretnie zjazd i wyjazd przez przejście podziemne bez konieczności znoszenia i wnoszenia roweru bardzo poprawił nam samopoczucie już na początku wyjazdu 
Zwłaszcza, gdy ktoś wozi ze sobą troszkę ciężką sakwę 😉
Ledwo po wyjeździe z peronu powitał nas znany widok Pierścienia Rowerowego -tym razem udajemy się w kilka jego nieznanych nam jeszcze części, co w praktyce oznacza, że pojedziemy nim tylko przez chwilę.
Tak też zrobiliśmy; przed miejscowością Tarnowo skręciliśmy z szosy w prawo w kierunku Buszkowca i Glinki Szlacheckiej (których niestety nie ujęło Google Maps). Zaczął się szuter? i prawdziwa wycieczka 
Z lewej strony mijaliśmy piękny stawek, szczególnie spodobała mi się mała rybacka chatka tuż nad nim…
Ach, ta zieleń! 
Na wysokości Buszkowca napotkaliśmy taką oto gruszę, dość duuużą gruszę 
Cudowna pogoda, wszechobecne odgłosy przyrody, piękne widoki i rowery?
Przed Kociałkową Górką (w której notabene jest znana szkółka jeździecka) spotkaliśmy stadko koni.
Trasa z polnej na chwilę zmieniła się na szosową; widać tu nawet duże, jak na Wielkopolskę różnice poziomów i liczne moreny (zapewne pochodzenia polodowcowego) -taka była właśnie ta wycieczka:
I niespodzianka -natknęliśmy się na nie całkowicie przypadkiem i niespodziewanie 
-Kaczeńce,bo o nich mowa, a właściwie ?knieć błotna? rosła całymi ?stadami? w sąsiedztwie pobliskiej rzeczki 😉
Jest pod ścisłą ochroną, więć musiały wystarczyć nam tylko zdjęcia.
Wrażenie robi również rzepak -jest dopiero kwiecień, on zdaje się osiągać prawie maksimum swojego wzrostu i pełni; na wszystkich polach obsianych rzepakiem jest już żółto 
Zaraz za Kociałkową Górką skręciliśmy w prawo, w stronę Nowej Górki; okazało się, że droga prowadząca tam to jeden wielki i dość głęboki wąwóz 😉 Zdjęcia niestety nie w pełni oddają jej stromość.
Miejscowość Kapalica -I znów kolejna niespodzianka, ale tego nie przewidział już zupełnie nikt z nas? Bowiem 30 km od Poznania napotkaliśmy małą żmiję zygzakowatą! Szczerze mówiąc widziałam ją po raz pierwszy w życiu. ?Przechodziła? przez ulicę, w dość niebezpiecznym miejscu, więć postanowiłam ją ?odprowadzić?, by uchronić przed przejeżdżającymi nieraz samochodami.
Żmijka zniknęła w trawie, a my ujrzeliśmy, że jesteśmy już w progach Parku Promno: „Poznań: 29,7 km, Promno: 9,4 km” 😉
Dalszy odcinek wiedzie prawie całkowicie lasem wzdłuż Parku (szlak zielony lub niebieski).
Minęliśmy m.in. rezerwat ?Jezioro Drążynek?, piękne okolice niedaleko Jeziora Brzostek, rezerwat Dębiniec? i wielki głaz, przy którym nie mogliśmy nie zrobić sobie kilku zdjęć 😉
Dalej pojechaliśmy w kierunku Promna, dalej: Promienko i dobrze już znaną szutrową trasą przez Biskupice, Uzarzewo, Gruszczyn, Zieliniec? w kierunku Malty.
Na końcu galerii fotki w najtrudniejszym chyba odcinku powrotnym -w okolicach Uzarzewa.
Do Poznania jeszcze ok. 15 km; kilka niesprzyjających czynniki w postaci wiatru, piasku w oczach pomimo okularów i nierównej drogi dały się tu znać? A wygląda tak niepozornie 😉
I tak oto zakończyła się nasza ostatnio-weekendowo-kwietniowa wycieczka po wschodnich terenach Wielkopolski 😉
Okazało się, że jest ona na tyle ciekawa, by przemierzyć ją jeszcze nie raz 
Wpisujemy zatem na listę ?tych dobrych tras?, wartych zapamiętania i odwiedzenia ponownie 
Pozdrawiam!










Tak, tak, trasa warta zapamiętania i powtórzenia przez Was, a przemierzenia po raz pierwszy przeze mnie


Znam niektóre odcinki tej trasy, ale całość wygląda bardzo interesująco, a zatem …..