Ranniki Zimowe w trzech odsłonach!

Marzec 3, 2012 w Fotografia, Przyroda

Przedwiośnie już na całego :) Całe szczęście, bo zimy, choć pięknej, miałam już trochę dość, a każda pora roku musi mieć swoje 5 minut ;).

Ranniki jak co roku, są dla mnie oznaką, że wiosna już na dobre w drodze :) W tym roku powitamy ją o dzień wcześniej, niż zazwyczaj (ze względu na rok przystępny astronomiczny Pierwszy Dzień Wiosny to 20.03.br.).

Poprzednie wycieczki po „Kokoryczowym Wzgórzu”:

Wiosna tuż tuż! (luty 2011)

W poszukiwaniu Wiosny: Radojewo -7.03.2010r.

Kokoryczowym Wzgórzem ku Cytadeli -28.02.2010r.

Szczyt formy ranników wiosennych 😉 -24.02.2008r.

Dziewicza Góra, Radojewo, Morasko: 30 km -3.02.2008r.

 

Uwielbiam tą porę roku już od samego momentu jej wyczekiwania, wypatrywania jej symptomów… Wiosna niesie ze sobą niesamowitą radość po szarościach zimy, kwitnienie roślin, życie, śpiew ptaków, pierwsze promyki słońca i piękne, soczyste barwy natury… Aż chce się żyć! :)

Mamy w Poznaniu prawdziwe szczęście: możemy obserwować Ranniki Zimowe bardzo blisko naszego miasta, w Rezerwacie „Kokoryczowe Wzgórze”. Znajduje się on bardzo blisko Poznania, za Naramowicami -w Radojewie. Samochodem, nawet z drugiego końca miasta -dojazd zajmuje ok. 20 minut, autobusem MPK również da się tu dotrzeć bez przeszkód: kursuje tu linia 67 (Radojewo -Garbary). Dojazd jest wymarzony, ale warto wiedzieć, że jest to w końcu rezerwat, czyli bardziej, niż zwykle należy szanować tu przyrodę (NIE ZRYWAĆ roślin), i najlepiej obserwować rozrost i kwitnienie ranników z wydeptanego szlaku. Warto również pamiętać, że cała roślina Rannika Zimowego jest TRUJĄCA (nie wolno jej zrywać -grozi to ZATRUCIEM).

Ranniki, które widać poniżej -obserwowałam w ciągu niespełna dwóch tygodni, podczas trzech spacerów po Kokoryczowym Wzgórzu. Widać trzy etapy ich wzrostu: od przebijania się przez śnieg, który jeszcze zalegał w Parku, po stopniowy wzrost, aż do słonecznego marcowego dnia. Nie jest to jednak ich apogeum! -by zaobserwować Ranniki Zimowe w pełnej krasie i szczycie  kwitnienia polecałabym wizytę na Kokoryczowym Wzgórzu za tydzień (ok. 10.03.br), oczywiście warunkiem jest utrzymująca się pogoda bez śniegu i zbytnich przymrozków ;). Wtedy dopiero można będzie zaobserwować piękny, wiosenny, żółty dywan kwiatów :)

dsc06529.jpgdsc06530.jpgdsc06533.jpgdsc06534.jpgdsc06536.jpgdsc06538.jpgdsc06539.jpgdsc06540.jpgdsc06541.jpgdsc06542.jpgdsc06543.jpgdsc06546.jpgdsc06551.jpgdsc06554.jpgdsc06555.jpgdsc06557.jpgdsc06562.jpgdsc06564.jpgdsc06567.jpgdsc06568.jpgdsc06569.jpgdsc06598.jpgdsc06599.jpgdsc06601.jpgdsc06602.jpgdsc06605.jpgdsc06606.jpgdsc06607.jpgdsc06610.jpgdsc06611.jpgdsc06614.jpgdsc06616.jpgdsc06620.jpgdsc06627.jpgdsc06630.jpgdsc06632.jpgdsc06634.jpgdsc06635.jpgdsc06638.jpgdsc06641.jpgdsc06649.jpgdsc06658.jpgdsc06659.jpgdsc06662.jpgdsc06664.jpgdsc06665.jpgdsc06669.jpgdsc06671.jpgdsc06673.jpg