Lednogórskie wiatraki -12.07.2008r.
Lipiec 12, 2008 w Budowle, Ciekawe miejsca, Fotografia, Piesze wędrówki, Przyroda, Wielkopolska, Wycieczki jednodniowe by Martyna
Witam 
W sobotę, 12 lipca br., postanowiliśmy wybrać się (niestety bez rowerów :/ ) w rejon wschodniej Wielkopolski: do Lednogóry, by m.in. obejrzeć tamtejsze wiatraki, znajdujące się na terenie Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach nad jez. Lednickim. Nad tym jeziorem znajduje się również Lednicki Park Krajobrazowy.
Wycieczka zaczęła się na stacji PKP na (świeżo wyremontowanych) poznańskich Garbarach, gdzie -po kupieniu biletów /pociąg do Bydgoszczy/- o 8:05 ruszyliśmy w trasę 😉
Około 8:40 byliśmy już na miejscu. Wysiadając w Lednogórze -troszkę zaskoczyła nas wielkość, a raczej ‚długość’ tej miejscowości; od stacji PKP trzeba przejść jakieś 3 km, zanim -oczywiście cały czas w obrębie wsi- wyjdzie się na ruchliwą trasę: drogę krajową nr 5 Poznań-Bydgoszcz.
Choć wieś jest naprawdę pełna uroku 
Nie wiedzieliśmy nawet, że przebiega tędy szlak rowerowy
Trzeba będzie oblookać go niebawem na bike’ach 😉
W pewnym momencie po lewej stronie zauważyliśmy na horyzoncie ‚sylwetki’ trzech wiatraków… jednak nie były one tymi, których poszukiwaliśmy 😉
Będąc jeszcze w obrębie Lednogóry -na snopkach ujrzeliśmy wygrzewającego się na słońcu bociana 
Jak widać, pogoda była przepiękna
W sam raz na pieszy spacerek.
Niedaleko Muzeum nie mogłam odmówić sobie pozowania do zdjęć z pierwszymi Piastami 😛 heh
Drewniany Ziemek (albo Mieszko 😛 ) pilnujący obiektu był tylko trochę groźny 😉
I tak to idąc sobie spacerkiem, dróżkami i polami -a przy okazji omijając ogrodzenia Parku Etnograficznego-, spotkała nas mała przygoda
ale o tym troszkę później…
Klucząc pszenicznym polem, szósty zmysł Wojtka znalazł pewne półmetrowe przejście na teren WPE;
jednym słowem nasz ‚nielegalny wjazd’ 😀 na teren skansenu stał się faktem 😉
Ścieżka (wydeptana! 😛 ) prowadziła przez dodatkową atrakcję, której w zasadzie się nie spodziewaliśmy -oryginalny młyn (niestety był nieczynny).
Na zdjęciach oryginalne żarna używane zapewne w tym młynie.
I oto naszym oczom ukazały się wychylające się zza drzew wiatraki
Cel naszej podróży.
Pierwszy z wiatraków to tzw. wiatrak polski, drugi -powyżej- to tzw. ‚holender’.
Nie mogłam się na nie napatrzeć, a co dopiero przestać fotografować 😉
Wiatraki położone są na wzniesieniu tuż obok jeziora Lednickiego, gdzie bez przerwy wieje dość silny wiatr; również w tak słoneczny i ciepły, jak miniona sobota.
Przygoda, o której wspominałam, nadchodziła wielkimi krokami… a właściwie krokami dwóch panów z dyrekcji Parku Etnograficznego 😀
Uczciwie przyznaliśmy się do braku biletów wstępu, co obiecaliśmy uregulować pod koniec zwiedzania, a ponadto jeden z panów miał klucze do ‚holendra’! 😀
Otworzył drzwi wiatraka i zaproponował darmowe zwiedzanie ‚w ramach ceny biletu’ 😀
Po raz pierwszy miałam okazję zajrzeć do wnętrza takiego ‚holendra’!
Wkroczyłam tam z aparatem 😀
Nie pytajcie mnie, do czego służyły te wszystkie mechanizmy 😉 -nie mam pojęcia, ale generalnie przerabiały ziarna na mąkę 😛 😀 heh.. to wiem 😉
Te zdjęcia mają w sobie coś, taki jakiś niesamowity spokój i magiczną prostotę…
I zaraz ostatnie spojrzenie na oddalające się wiatraki…
Zeszliśmy jeszcze do skansenu, a później poczłapaliśmy na stację PKP, skąd o 12:48 mieliśmy pociąg do Poznania 
Cudowna wycieczka, którą na pewno powtórzymy niebawem na rowerach! 😀








































































Najnowsze komentarze