Mała Obręcz Wokół Poznania: 73 km -29.04.2010r.
kwiecień 29, 2010 w Mój Poznań, Przyroda, Rowerowe wycieczki, Wycieczki jednodniowe by Martyna
Na przekór nazwie Pierścień Poznański, który już nie raz uprzykrzył nam wyjazd, humor i dzień 😉 -postanowiłam nasz własny, autorski szlak nazwać „Obręczą” 
Mapa dostępna pod TYM ADRESEM, gorąco zachęcam do kopiowania trasy, ponieważ uważam, że jest łatwiejsza, bardziej urokliwa i przede wszystkim -co ważne dla poznańskich rowerzystów- jest BLISKO miasta! -I to o wiele bliżej niż właściwy Pierścień, nie trzeba dojeżdżać PKP, ani innymi środkami lokomocji
Oczywiście w pewnych momentach nasz szlak pokrywa się z ww. Pierścieniem., ale uznaliśmy, że większość dostępnych tras jest wartych zboczenia z trasy 
Nie twierdzę oczywiście, że szlak jest całkiem nowy (bo nie jest 😉
Nasz szlak to mix kilku tras: wiedzie (począwszy od Malty) najpierw Szlakiem Cysterskim (szlakiem czarnym, mimo, że w zamierzeniu zmierza aż do Owińsk) -tylko do Bogucina, później Szlakiem Żółtym (Kicin), za Owińskami zaczyna się Pierścień Poznański, a na wysokości Kiekrza jedziemy Szlakiem Zielonym.
Szlak wiedzie następującymi miejscowościami i miejscami, począwszy od Poznania:
okolice Swarzędza -Gruszczyn -Bogucin -Kicin (okolice Dziewiczej Góry) -Owińska -Bolechowo -Biedrusko (poligon) -Złotowo -Kiekrz -jezioro Strzeszyńskie i Rusałka- park Sołacki.
Całość trasy, którą pokonaliśmy -to 73 km; wyjazd: 11:00, powrót 18:00.
Dla jednych dużo, dla jednych mało -warto natomiast wiedzieć, że trzeba w międzyczasie tak długiego wyjazdu (5 h samej jazdy) robić konieczne przerwy 
TRASA:
My zaczęliśmy w Dębinie. Przyroda wspomagana słońcem i wszechobecną wiosną budzi się już do życia na całego! Dostrzegamy bajeczne kwiatki widoczne poniżej w galerii
Mijamy Dębinę, chwila jazdy i już jesteśmy nad Wartą. O jak wiele lepiej jedzie się teraz jej brzegiem bez stanowiących utrapienie „chęchów” (czyt.: roślinności) po lewej stronie! -na szczęście została ona doszczętnie wykarczowana, co sprzyja podróżom wzdłuż rzeki.
Jeszcze większa chwila i jesteśmy na Malcie
Na samym wjeździe miły widok w postaci drogowskazu dla rowerzystów ze szlakami, na które można wyruszyć
Tabliczki profesjonalne -i co najważniejsze- aktualne 
Krótki postój u źródełka i już możemy ruszać dalej, w las! W drodze mijamy chyba z 5 wiewiórek
Jedziemy wzdłuż stawków Olszak I i II, później jeziora Swarzędzkiego… Ciepło, ponad 20 stopni, ale słońce nieco zachmurzone… Może się opalimy? 😉
Pierwszy dłuższy postój już w okolicach Swarzędza, tuż obok jez. Swarzędzkiego. Chwila, by coś zjeść i napić się wody -w końcu mamy już ponad 15 km na liczniku 😉
Ruszamy dalej, mijamy Gruszczyn, przejazdy kolejowe w Bogucinie, rzekę Główną i jej dolinę, a także wjeżdżamy na nasz zeszłoroczny szlak czereśniowy
Na tej dróżce znajdziecie w sezonie tyle czereśni, że ho ho! 
Wjeżdżamy podjazdem na równinę 😉 a stąd już niedaleko do Dziewiczej Góry!
Nie wjeżdżamy jednak na górę, mijamy ją bokiem Kicinem, a później niedaleko Miękowa wyjeżdżamy na szosę w kierunku Owińsk. Na szczęście jest tu ścieżka rowerowa
…która jednak w pewnym momencie się kończy… by później, w okolicach Owińsk i Bolechowa znów się zacząć 
Za Bolechowem skręcamy z szosy w lewo, na Biedrusko. Przekraczamy tym samym Wartę
(po prawej stronie widoczne niegdysiejsze przęsła mostu).
W Biedrusku znów dłuższy postój, trzeba wspomóc organizm 
Wjeżdżamy na poligon, na szczęscie szlaban był otwarty. Tu nareszcie są większe możliwości na nadrobienie drogi czasem 😉
I zupełna niepodzianka -słyszymy odgłosy silników jakby czołgów…
a później je dostrzegamy -4 bojowe wozy piechoty właśnie wracają z ćwiczeń 😉 -nie mogłam odmówić sobie zrobienia kilku zdjęć -taka okazja nie zdarza się zbyt często 
Po przejeździe poligonem wjeżdżamy do Złotnik, stamtąd już płynnie do Kiekrza, a później cały czas Zielonym Szlakiem w kierunku Dębiny, gdzie rozpoczęliśmy wyprawę.










Najnowsze komentarze