Namiot MALWA-3 (Abarqs)

Sierpień 17, 2011 w Artykuły, Test sprzętu by Martyna

Wraz z rozwojem strony postanowiłam kontynuować i powoli poszerzać dział TEST SPRZĘTU (-niebawem zostanie całkowicie przeorganizowany i systematycznie pojawiać się będą nowe wpisy).

Jako, że ostatnimi czasy testuję głównie sprzęt turystyczny, raczej „biwakowy” -testowana dzisiaj zostanie swoista ‚podstawa’ turystycznego biwakowego wypadu /wyprawy -namiot, a konkretnie model, który stosunkowo niedawno został przez nas zakupiony.

Namiot MALWA-3 jest dostępny w 4 wariantach kolorystycznych; prezentowany tutaj to kolor jasnozielony.

Uwaga!

Poniższą recenzję piszę z perspektywy dwóch naprawdę ciężkich wyjazdów, na których namiot był używany i podczas których przeszedł on niezłe testy zarówno jeśli chodzi o warunki pogodowe (1.wyjazd: burza + wiatr + intensywna 1-godz. ulewa, 2.wyjazd: 7 x deszcz w ciągu 4h, w różnych intensywnościach), jak i warunki ‚topograficzne’ (dwa razy nad rzeką, przy czym raz rozbijany na totalnie mokrej trawie).

 

FIRMA: Abarqs

MODEL: MALWA-3

IL. OSÓB: 3

WODOODPORNOŚĆ: 2500 mm słupa wody

WYMIARY:  po rozłożeniu: 95 + 205 x 180 x 120 cm

po spakowaniu: 64 x 12 cm

WAGA: ok. 3,2 kg

 

Namiot.

Począwszy od 2-dniowego wypadu w lekkich warunkach, do 2-miesięcznego (powiedzmy -wakacyjnego) wyjazdu na wyprawę w dość specyficzne i często trudne warunki -namiot jest BARDZO WAŻNYM elementem naszej podróży i przetrwania.

W końcu to dla turysty przenośny dom; zależnie od warunków na wyprawie -albo ma zapewnić nam namiastkę ‚cywilizacji’ w dziczy albo maksimum wygody, jeśli z różnych powodów nie możemy wybrać innego sposobu na nocleg.

Mi osobiście namiot najbardziej ze wszystkich form nocowania na wyjeździe (no… może poza spaniem pod gołym niebem 😉 ) -kojarzy się z wolnością, wakacjami i w pełni wykorzystanym ‚potencjałem’ wyjazdu. Po prostu rozbijając namiot już mam radochę 😉 -cieszę się tym w pełni i nie mam problemu zarówno z samodzielnym rozbijaniem, jak i składaniem namiotu :) A mój chłopak może w tym czasie łowić naprawdę wieeelkie ryby 😉

Abstrahując -podkreśliłam w specyfikacji najważniejsze w/g mnie zalety namiotu.

ZALETY

Model MALWA-3 charakteryzuje się (co widać na początku) -naprawdę dość dużym stopniem odporności na wodę, czyli opady deszczu (i wilgotność). Parametry te wystarczą ze spokojem na duuużą ulewę, trwającą minimum 1 h (co nasz namiot ‚przeżył’ właściwie od razu po pierwszym rozstawieniu). Wytrzymał ze spokojem :)

Oczywiście nie bez znaczenia jest odległość, jaka dzieli nieprzemakalny tropik namiotu od powłoki wewnętrznej. Jest to w najszerszym miejscu nawet ok. 15 cm. Odległość ta sprawia, że nawet jeśli powłoka zewnętrzna złapałaby wilgoć -nie powinna ona przedostać się do warstwy wewnętrznej (co ważne jest szczególnie nad ranem, po nocy spędzonej w komfortowej ‚suchości’).

Bardzo dobrym pomysłem w omawianym namiocie jest ‚bufor’ w postaci przedsionka. Sprawdza się on szczególnie podczas deszczu -to idealne miejsce, by np. zostawić na noc buty w suchym miejscu czy przechowywać inne rzeczy potrzebne na biwaku czy wyprawie. Poza tym podczas długiej intensywnej ulewy -wychodząc z części sypialnej- nie natykamy się od razu na wilgotne płachty zamykające namiot.

Kolejną ciekawą rzeczą zastosowaną przez projektanta -są dwa otwory wentylacyjne. W domyśle namiot ma jedno wejście (brak drugiego jest lekką przeszkodą w wymianie powietrza wewnątrz), ale ‚okienka’ dość dobrze spełniają swoje zadanie (wskazówka dla przyszłych użytkowników -warto okienka z zewnątrz podeprzeć cieniutkimi patyczkami, gdyż lubią ‚opadać’).

 

WADY

Namiot posiada jednak pewne wady, a konkretnie 2 mankamenty, które -gdyby dopracować- uczyniłyby z niego istny ideał.

Pierwsza rzecz -to moskitiera.

Użyty materiał jest dość kiepskiej jakości; dodatkowo podczas zamykania zamka pojawiają się na moskitierze lekkie nadwyrężenia -skutkuje to pojawieniem się drobnych rozdarć, które niestety z czasem będą się powiększać.

Mam również wrażenie, że faktura użytej siateczki -a konkretnie wielkość dziurek- jest zbyt duża i mniejsze owady potrafią pokonać i tą barierę. Jak łatwo się domyślić -mieć nieproszonych gości w namiocie, szczególnie w nocy- nie jest najprzyjemniejszym uczuciem na wyjeździe 😉

Drugą rzeczą, nieco mniej rażącą -są rzepy, które ‚przytrzymują’ zamykanie przedsionka. Chodzi mi konkretnie o sposób mocowania owych rzep. Przyszyte są lekko niedokładnie, także za każdym razem, gdy je odpinam -mam wrażenie, że zaraz je urwę 😉 Całe szczęście nie są one głównym mocowaniem płacht wejściowych namiotu, całość opiera się na dwóch solidnych zamkach błyskawicznych.

 

PODSUMOWUJĄC…

Namiot MALWA-3 oceniam jako produkt bardzo dobry. Miał sprawdzić się w ciężkich warunkach -i sprawdził się znakomicie.

Mimo stosunkowo drobnych wad -spełnia swoje zadanie jak dotąd bezbłędnie i myślę, że tak pozostanie 😉

Dobry stosunek jakości do ceny, a czasami po prostu nie warto przepłacać za produkty ‚markowe’.

dsc00963.jpgdsc00965.jpgdsc00966.jpgdsc00969.jpgdsc00971.jpgdsc00973.jpgdsc00974.jpgdsc00995.jpgdsc00998.jpg