Rezerwat krajobrazowy „Szwajcaria Podlaska”
sierpień 19, 2012 w Ciekawe miejsca, Fotografia, Inne wyprawy, Polska, Przyroda by Martyna
Bug, jako jedna z niewielu nieuregulowanych rzek w Polsce, ma w sobie coś z pierwotnej dzikości…
Wspaniały jej przykład, w postaci (chociażby) naturalnej erozji wąwozów rzeki -możemy zobaczyć w unikatowym rezerwacie „Szwajcaria Podlaska”, niedaleko Terespola. Najłatwiej dotrzeć tu kierując się na Neple (punkt orientacyjny stanowi czołg 😉 ). Dokładna lokalizacja znajduje się TUTAJ.
Malownicza nazwa rezerwatu nie wzięła się z niczego… Liczne zakola rzeki Bug (czasami nieomal o 360 stopni) stanowią kontrast dla wzgórz, pagórków i wzniesień otaczających ze wszech stron akwen graniczny. Z tego, co zaobserwowałam -po białoruskiej stronie wzniesienia są znacznie niższe, i nie mają aż takiego uroku. Erozja gleby jest bardzo widoczna, szczególnie widać ją przy dojeździe samochodem do rezerwatu -chwilami miałam wątpliwości, czy wjadę/wyjadę (ścieżka leży na przełomie dość dużego osuwiska).
Więcej o rezerwacie można poczytać TUTAJ i TU.
Zdjęcia:










Ale gdzie na taki daleki wschód Cię tam zagnało ? To już kolejny wpis z tamtych rejonów. Z Poznania, w te okolice to jednak kawał drogi masz… Widzę, ze Wielkopolska i Lubuskie już wyeksploatowane i trzeba szukać dalej
Nie sądzisz, że wakacje to idealny moment na dalsze podróże i odkrywanie nowych miejsc? 😉
Nie, no jak najbardziej, tylko mnie zawsze interesuje logistyka w tym wszystkim. Szwajcaria jest teraz sprzed tygodnia, Wisla i Bug były z końca lipca, więc się tak zastanawiam, czy masz jakiś mega fajny długi wyjazd, czy kursować trzeba w tę i z powrotem. Też jesteś zwykłym pracownikiem na etacie, który musi się prosić o urlop i wykorzystywać maksymalnie te marnych kilka dni wolnego w roku ?
@andrzejt
Wyjazd był planowany na okres urlopu. Jadąc nad rzekę Bug -mijasz rzekę Wisłę, więc nie trzeba być geniuszem, by ją zwiedzić po drodze (1 doba). Kolejny dzień i jesteś nad rzeką Bug, w ciągu 1 weekendu możesz zwiedzić „Łachy Brzeskie”, „Szwajcarię” nad rzeką Bug oraz odwiedzić kilka innych fajnych miejsc, więc nie sugeruj się tym, że to nie zostało ujęte w jednym wpisie. I nie trzeba jeździć tam kilka razy, co i tak nie zmienia faktu, że jak ktoś to lubi, to czemu nie miałby tego robić choć w każdy wolny weekend :).
Pozdrawiam,
Wojtek