Zima ’09 czyli z wizytą w Dębinie, nad Wartą i na Malcie :)
Styczeń 11, 2009 w Fotografia, Mój Poznań, Piesze wędrówki, Przyroda, rzeka Warta, Wycieczki jednodniowe
Jakiś czas temu do Poznania przyszła Zima, ta prawdziwa -ze śniegiem i ścinającym krew w żyłach mrozem 
Postanowiliśmy się więc bliżej Jej przyjrzeć, w końcu przychodzi tylko raz w roku 
W tym celu udaliśmy się w minioną sobotę (‚uzbrojeni’ ‚w łyżwy 😉 ) do Parku ‚Dębina’ na zamarznięty staw Borusa, który stał się istnym centrum rekreacji -dzieci i dorośli szaleli na figurówkach i sankach, grali w hokeja, a nawet wędkowali 
Chwilę pojeździłam na łyżwach, a później przyszedł czas na spacer po Dębinie.
Mimo, że sobotnia pogoda nie rozpieszczała Poznaniaków słońcem, to spacerowało się całkiem miło
rześkie powietrze pozwalało nabrać energii na cały dzień.
Zawędrowaliśmy również na tzw. ‚Grundelę’ całkiem skutą lodem, zastając niezniszczalne trzciny 
_______________________________________________________________
W niedzielę, 11 stycznia br. wybraliśmy się nad Wartę, również skutą lodem, by pospacerować i obejrzeć ten niecodzienny widok.
Pogoda była prześliczna
-słońce odbijało się w śniegu jeszcze bardziej rozjaśniając krajobraz 
Cienka granica błędu odznaczała się na wyraz wyraźnie 😉 : zamarznięte kry na Warcie (lewa strona kadru jednej z fotografii w galerii) -efekt spowodowany wcześniejszym roztopieniem się gładkiej tafli lodu i ponownym jego zamarznięciem.
Były również ptaki (owa niezamarznięta przestrzeń na rzece ostała się właśnie tylko dzięki nim): spora grupa kaczek, mew, a nawet kawek 
Dostały od nas w sumie kilka bochenków chleba 😉
Po warciańskim spacerze pojechaliśmy jeszcze na chwilę na Maltę; chcieliśmy zobaczyć, jak prezentuje się zimową porą, bez wody (jedynie z korytem Cybiny na środku).
Na podobny pomysł wpadło widocznie więcej osób, bo -szczerze mówiąc- przechodząc niedaleko Kopca Wolności, i tym samym, stoku Malta Ski -czułam się trochę jak na zakopiańskich Krupówkach 😀
Masa ludzi, wszędzie narty, sanki i ten krajobraz! 😉
Na tym zakończyliśmy ostatnie weekendowe wyprawy 



































Najnowsze komentarze