Pośród Stu Jezior

Marzec 18, 2012 w Przyroda, Rowerowe wycieczki, Wielkopolska, Wycieczki jednodniowe

Wiosna już w pełni, więc czas wyciągnąć rower z zimowego zapomnienia :) Pogoda zapowiadana na ten weekend zachęciła mnie do tego jeszcze skuteczniej: +18 stopni i bezchmurne niebo. Po zimowej stagnacji poczułam nieodpartą chęć na prawdziwą rowerową wycieczkę…

Wyruszyłam więc ok. 10:00; z powrotem na miejscu byłam ok.16:20. Kilometraż trasy to 68 km, a wiedzie ona w ok. 70 % leśnymi i polnymi duktami.

Oto pokonana trasa (kolorami zaznaczyłam fragmenty szlaków, którymi jechałam):


Pokaż Pośród Stu Jezior (68 km) na większej mapie

Jechałam spokojnym tempem, a czasu było pełno zarówno na przystanki, robienie zdjęć, jak i rozkoszowanie się weekendowym odpoczynkiem, słonkiem i piękną pogodą :)

Co do trasy: może najpierw o pozytywach 😉 Niewątpliwym walorem są jeziora, a konkretnie ich bliskość i ilość: odwiedziłam chyba z dziesięć. Kolejną piękną rzeczą jest pejzaż, specyficzny poprzez ukształtowanie terenu (liczne moreny, pagórki i „doliny”). Miejsca, które na pewno warto zobaczyć to chociażby: miejscowość Prusim z jez. Młyńskim, Góra Głazów za Kurnatowicami, jez. Głęboczek itp. Jako, że wiosna dopiero się budzi -spotykałam całą masę zwierząt, od ptaków poczynając (kruki, bociany, czaple i żurawie), na konikach polskich kończąc 😉

Ale… oczywiście -mimo posiadanej mapy, której podgląd możemy zobaczyć W TYM MIEJSCU– nie obyło się bez lekkiego błądzenia, miejscami szlaki nie są dość dobrze oznaczone (szczególnie na strategicznych rozjazdach) -dotyczy to zwłaszcza szlaku czerwonego (stąd różnice między moją mapą, a faktycznymi szlakami).

Myślę, że generalnie jest on wart uwagi, choć zdarza się, że miejscami jest on poprowadzony „na siłę” (chociażby niepotrzebny wjazd pod stromą leśną górę za Prusimiem, prowadzący nad jez. Długie). Nie polecam również zapuszczać się nad jez. Lutomskie (Rezerwat „Buki nad jez. Lutomskim”) -przedzierałam się tamtędy chyba z godzinę czasu, modląc się by to jezioro już się skończyło… Już wyjaśniam: odcinek czerwonego szlaku poprowadzony tamtędy jest zdecydowanie bardziej „pieszy” niż „rowerowy”; strasznie zapuszczony i zaniedbany licznymi powalonymi bukami i brakiem przejść przez podmokłe tereny (praktycznie brak w pełni przejezdnej ścieżki rowerowej). Średnia prędkość jazdy na rowerze tam to jakieś 7 km/h, bo więcej się tam rower prowadzi, niż na nim jedzie :/ = ogólnie nie polecam: strata czasu i energii.

Pierwotny plan, który zakładałam, to przede wszystkim obie strony rzeki Warty (przekroczenie jej w Sierakowie, a powrót promem w Zatomiu Starym lub mostem w Międzychodzie -tak jak wiedzie w oryginale czerwony szlak); byłam mentalnie przygotowana na wariant ok. 100 km i myślę, że dałabym radę (mimo, iż był to pierwszy wyjazd rowerowy w tym roku, i to po sporej przerwie). Przez taką pogodę człowiek jednak zapomina, jaką jeszcze (póki co) mamy porę roku (ZIMA, przynajmniej astronomicznie) 😉 Nie wzięłam jednak poprawki na obecną długość dnia -po prostu na tą chwilę trwa on za krótko na eskapadę, którą sobie obmyśliłam 😉

Myślę jednak, że  w tym roku obmyślany plan doczeka realizacji, ale i tak -mimo jego skrócenia- cieszę się z pokonanych kilometrów :)

Oto fotki z trasy:

dsc06732.jpgdsc06735.jpgdsc06736.jpgdsc06737.jpgdsc06743.jpgdsc06744.jpgdsc06746.jpgdsc06750.jpgdsc06753.jpgdsc06754.jpgdsc06755.jpgdsc06759.jpgdsc06762.jpgdsc06763.jpgdsc06764.jpgdsc06767.jpgdsc06770.jpgdsc06773.jpgdsc06779.jpgdsc06783.jpgdsc06785.jpgdsc06787.jpgdsc06790.jpgdsc06791.jpgdsc06792.jpgdsc06793.jpgdsc06795.jpgdsc06797.jpgdsc06800.jpgdsc06802.jpgdsc06805.jpgdsc06806.jpgdsc06808.jpgdsc06810.jpgdsc06812.jpgdsc06813.jpgdsc06814.jpgdsc06817.jpgdsc06819.jpgdsc06822.jpgdsc06823.jpgdsc06825.jpgdsc06826.jpgdsc06831.jpgdsc06833.jpgdsc06838.jpgdsc06839.jpgdsc06840.jpgdsc06843.jpgdsc06845.jpgdsc06851.jpgdsc06858.jpgdsc06860.jpgdsc06862.jpgdsc06863.jpgdsc06865.jpgdsc06866.jpgdsc06867.jpgdsc06870.jpgdsc06872.jpgdsc06877.jpgdsc06878.jpgdsc06879.jpgdsc06880.jpgdsc06884.jpgdsc06888.jpgdsc06890.jpgdsc06892.jpgdsc06899.jpgdsc06900.jpgdsc06901.jpgdsc06902.jpgdsc06903.jpgdsc06904.jpgdsc06906.jpgdsc06908.jpgdsc06909.jpgdsc06913.jpgdsc06914.jpgdsc06915.jpgdsc06916.jpgdsc06923.jpgdsc06924.jpgdsc06927.jpgdsc06928.jpgdsc06929.jpgdsc06931.jpgdsc06932.jpgdsc06936.jpgdsc06937.jpgdsc06939.jpgdsc06941.jpgdsc06942.jpgdsc06943.jpgdsc06944.jpgdsc06945.jpgdsc06947.jpgdsc06949.jpgdsc06950.jpgdsc06951.jpgdsc06953.jpgdsc06953.jpgdsc06954.jpgdsc06955.jpgdsc06956.jpgdsc06957.jpgdsc06958.jpgdsc06959.jpgdsc06960.jpgdsc06962.jpgdsc06963.jpgdsc06966.jpgdsc06967.jpgdsc06968.jpgdsc06970.jpg