Szlak łącznikowy „Dolina Głuszynki do Kórnika” -25.04.2010
kwiecień 25, 2010 w Przyroda, Rowerowe wycieczki, Wielkopolska, Wycieczki jednodniowe by Martyna
Jak wskazuje tytuł wpisu -przemierzyliśmy szlak dojazdowy do Pierścienia Poznańskiego (po czym robiąc pętlę -przez Tulce wróciliśmy do Poznania). Opis szlaku łącznikowego znajdziecie TUTAJ, zaś mapę całego Pierścienia wraz z dojazdówkami –TU.
My pokonaliśmy tego dnia 60 km, z tego szlakiem „Dolina Głuszynki” jechaliśmy nieco ponad 20 km (~22-23 km).
Mapkę naszego wyjazdu można znaleźć TUTAJ, oto trasa:
Poznań STAROŁĘKA – Krzesiny – Daszewice – Babki – Kamionki – Borówiec – Kórnik – Tulce – Poznań Malta
Jak widać, zrobiliśmy pętlę, by nie wracać tą samą trasą 
Dokładny opis szlaku „Dolina Głuszynki” znajduje się na ww. podanej przeze mnie stronie, toteż nie będę powielać opisu -mam tylko jedno zastrzeżenie. Szlak ten od początku jest CZERWONY (!), nie zaś, jak napotykam wciąż na różnych stronach i relacjach -niebieski.
Czyli jedziemy od początku -tj. stacji kolejowej Poznań -Starołęka -szlakiem CZERWONYM 
Nie mam pojęcia, skąd wziął się błąd na wszystkich jego opisach, a tym bardziej na oficjalnej stronie Powiatu Poznańskiego -promującego Poznański Ring… Piszę to dlatego, iż to zaniedbanie może wprowadzić w błąd osoby będące pierwszy raz na tym szlaku -i może skutecznie zniechęcić do rowerowania w kierunku Pierścienia.
Ogólnie szlak oceniam jako interesujący, choć momentami monotonny.
Przed Borówcem warto spojrzeć w lewo w las -może dostrzeżecie polanę pełną białych kwiatków… 










Witam,
Możecie w przybliżeniu podać czas waszej trasy? Planuje odwiedzić arboretum w Kórniku i się zastanawiam czy wyrobiłbym się Waszą trasą czy też jechać w dwie strony tylko szlakiem łącznikowym „Dolina Głuszynki”
Pozdrawiam,
Paweł
@paw:
-także jak najbardziej polecam i zachęcam do pokonania! 
Witam,
my spokojnie pokonaliśmy podaną trasę, a i czasu starczyło na przystanki (np. fotografowanie, odpoczynek etc.), także myślę, że również ze spokojem dasz radę, ale oczywiście wszystko zależy od tempa jazdy, kondycji itd. -to już sprawa indywidualna, wiadomo
W każdym razie nie ruszaliśmy o świcie i nie wracaliśmy o zmroku 😉
A sama trasa urokliwa, szczególnie okolice Kamionek
Pozdrawiam!