<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>moje wyprawy! &#187; wyjazd</title>
	<atom:link href="http://mojewyprawy.com/tag/wyjazd/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojewyprawy.com</link>
	<description>...bo nawet najmniejszą podróż rozpoczyna pierwszy krok! :)</description>
	<lastBuildDate>Sat, 15 Aug 2015 19:49:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.2.38</generator>
	<item>
		<title>Gryżyński Park Krajobrazowy i żółty szlak</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/gryzynski-park-krajobrazowy-i-zolty-szlak/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/gryzynski-park-krajobrazowy-i-zolty-szlak/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Apr 2012 20:18:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka Odra]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[2012]]></category>
		<category><![CDATA[Będów]]></category>
		<category><![CDATA[Bytnica]]></category>
		<category><![CDATA[Ciemnice]]></category>
		<category><![CDATA[Droga]]></category>
		<category><![CDATA[Grabin]]></category>
		<category><![CDATA[Gryżyna]]></category>
		<category><![CDATA[Gryżynka]]></category>
		<category><![CDATA[Gryżyński Park Krajobrazowy]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[Krosno Odrzańskie]]></category>
		<category><![CDATA[kwiecień]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[Laski]]></category>
		<category><![CDATA[lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Łochowice]]></category>
		<category><![CDATA[maj]]></category>
		<category><![CDATA[most]]></category>
		<category><![CDATA[Nietków]]></category>
		<category><![CDATA[Nietkowice]]></category>
		<category><![CDATA[Odra]]></category>
		<category><![CDATA[Odrzanka]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[polana]]></category>
		<category><![CDATA[Połupin]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerowa]]></category>
		<category><![CDATA[rzeczka]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka]]></category>
		<category><![CDATA[Strug]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[szuter]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[trekking]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[wał]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>
		<category><![CDATA[zółty szlak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=1912</guid>
		<description><![CDATA[Kontynuując swoje &#8222;rowerowe podboje&#8221; województwa lubuskiego, w jeden z ostatnich dni kwietnia wybrałam się na kolejne niepoznane jeszcze szlaki i trasy: Gryżyńskim Parkiem Krajobrazowym oraz żółtym szlakiem. Słońce piekło niemiłosiernie -pogoda pobiła swój tegoroczny rekord ciepła (29 stopni!), a ja pobiłam tegoroczny kilometraż: 75 km 😉 Przebieg trasy: Nietkowice -Będów -Grabin -Gryżyna -Bytnica -Struga -Łochowice <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/gryzynski-park-krajobrazowy-i-zolty-szlak/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fgryzynski-park-krajobrazowy-i-zolty-szlak%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Kontynuując swoje &#8222;rowerowe podboje&#8221; województwa lubuskiego, w jeden z ostatnich dni kwietnia wybrałam się na kolejne niepoznane jeszcze szlaki i trasy: <span style="color: #800080;"><a title="Gryżyński Park Krajobrazowy" href="http://gryzynski-park.ovh.org/" target="_blank"><span style="color: #800080;"><strong>Gryżyńskim Parkiem Krajobrazowym</strong></span></a></span> oraz <span style="color: #ffcc00;"><a title="żółty szlak" href="http://szlaki.pttk.pl/lubuskie/zg3009y.html" target="_blank"><span style="color: #ffcc00;"><strong>żółtym szlakiem</strong></span></a></span>. Słońce piekło niemiłosiernie -pogoda pobiła swój tegoroczny rekord ciepła (29 stopni!), a ja pobiłam tegoroczny kilometraż: 75 km <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Przebieg trasy:</p>
<p>Nietkowice -Będów <span style="color: #800080;">-Grabin -Gryżyna</span> -Bytnica -Struga -Łochowice -Krosno Odrzańskie <span style="color: #ffcc00;">-Połupin -Ciemnice -Laski -Nietków</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><iframe src="http://maps.google.pl/maps/ms?msa=0&amp;msid=210697785279389000497.0004bea8c5e984c9a40e3&amp;ie=UTF8&amp;t=m&amp;ll=52.106083,15.234604&amp;spn=0.189782,0.377655&amp;z=11&amp;output=embed" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" width="550" height="450"></iframe><br />
<small>Pokaż <a style="color: #0000ff; text-align: left;" href="http://maps.google.pl/maps/ms?msa=0&amp;msid=210697785279389000497.0004bea8c5e984c9a40e3&amp;ie=UTF8&amp;t=m&amp;ll=52.106083,15.234604&amp;spn=0.189782,0.377655&amp;z=11&amp;source=embed">Doliną Gryżynki</a> na większej mapie</small></p>
<p>Z początku planując trasę -zastanawiałam się od której strony zacząć. Ostatecznie zdecydowały dwa niezawodne czynniki: po pierwsze warto &#8222;na pierwszy ogień&#8221; pokonać najdalszy odcinek (najdalej wysunięty odległościowo), by później po prostu wracać (odległość w miarę czasu będzie się zmniejszać, a jak wiadomo -zmęczenie zwiększać). Po drugie, choć z mapy nie wynikało to bezpośrednio -miałam do czynienia z doliną dużej rzeki, którą w tym przypadku była Odra, a jak wiadomo -lepiej w dolinę zjeżdżać, niż z niej wyjeżdżać <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Także nieprzypadkowo pokonana przeze mnie droga ma kierunek taki, jaki ma <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span style="color: #888888;">Trasa w większości prowadzi drogami leśnymi i szutrowymi: asfaltem jedzie się od Nietkowic do wjazdu do Gryżyńskiego PK oraz z miasteczka Gryżyna -do Połupina (za Krosnem Odrzańskim). Oprócz Drogi Krajowej nr 29 (którą notabene jedzie się tylko krótki odcinek z Krosna Odrz. do Połupina), na innych asfaltowych trasach natężenie ruchu samochodowego jest bardzo małe, co podwyższa przyjemność z jazdy i oczywiście bezpieczeństwo. Dodatkowo od Łochowic do samego Krosna Odrz. poprowadzona jest ścieżka rowerowo-piesza, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p>Co do duktów: ścieżkę <a title="Ciekawostki o rzeczce Gryżynce" href="http://www.ziemialubuska.pl/3759,3630,,.html" target="_blank">Gryżyńskim Parkiem Krajobrazowym</a> wg mnie można podzielić na dwie części: do miejscowości Grabin jest ona ciemna, tajemnicza i dziewicza (chwilami miałam lekkiego stracha i wątpliwości co do zasadności wjazdu w niektóre jej rejony <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -spowodowane jest to poniekąd wyeksponowaną działalnością dzikiej zwierzyny). Od Grabina aż do Gryżyny (pomijając okolice starego młyna w Zaskórzu i ścieżkę poprowadzoną dnem wąskiego jaru wyściełanego gęstym dywanem dębowych liści, który w &#8222;porze deszczowej&#8221; zapewne zamienia się w rwący potok) szlak jest bardziej odkryty, jasny i również bardziej malowniczy.</p>
<p>Po szlaku żółtym spodziewałam się zaś dość dużej różnicy poziomów, górek i wzniesień -okazało się, że nic z tego <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Trakt jest piękny, wiedzie łatwo przejezdnymi piaskowymi duktami leśnymi, w pokonywaniu których towarzyszą nam z lewej strony tory kolejowe towarowej linii Gubin -Czerwieńsk, a z prawej wzniesienia Wału Zielonogórskiego. Malownicza, również rzadko uczęszczana trasa, która była wspaniałym zwieńczeniem mojego wyjazdu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Oto zdjęcia:</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/gryzynski-park-krajobrazowy-i-zolty-szlak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rowerem nieopodal Międzychodu</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/rowerem-nieopodal-miedzychodu/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/rowerem-nieopodal-miedzychodu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Mar 2012 20:51:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka Warta]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[2012]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[Kaplin]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[marzec]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[Mokrzec]]></category>
		<category><![CDATA[most]]></category>
		<category><![CDATA[Nadwarciański Szlak Rowerowy]]></category>
		<category><![CDATA[pejzaż]]></category>
		<category><![CDATA[pojezierze]]></category>
		<category><![CDATA[Pojezierze Międzychodzko -Sierakowskie]]></category>
		<category><![CDATA[Radgoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerowy]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[szlak czarny]]></category>
		<category><![CDATA[szlak niebieski]]></category>
		<category><![CDATA[szlak żółty]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka rowerowa]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=1896</guid>
		<description><![CDATA[Tereny Pojezierza Międzychodzko -Sierakowskiego są bardzo piękne i wprost idealne do podziwiania ich zza dwóch kółek. Mnogość szlaków, zarówno pieszych, jak i rowerowych sprawia, że jest w czym wybierać planując rowerową wycieczkę -można ją &#8222;kilometrowo&#8221; dopasować do naszych możliwości i kondycji Ja swoją, kolejną już wycieczkę, jak zwykle planowałam zaglądając do TEJ OTO MAPY, którą <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/rowerem-nieopodal-miedzychodu/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Frowerem-nieopodal-miedzychodu%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Tereny Pojezierza Międzychodzko -Sierakowskiego są bardzo piękne i wprost idealne do podziwiania ich zza dwóch kółek. Mnogość szlaków, zarówno pieszych, jak i rowerowych sprawia, że jest w czym wybierać planując rowerową wycieczkę -można ją &#8222;kilometrowo&#8221; dopasować do naszych możliwości i kondycji <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ja swoją, kolejną już wycieczkę, jak zwykle planowałam zaglądając do <a title="Interaktywna mapa Powiatu Międzychodzkiego" href="http://www.powiat-miedzychodzki.pl/mapa/" target="_blank">TEJ OTO MAPY</a>, którą również gorąco polecam wszystkim podróżnikom chcącym lepiej poznać Pojezierze Międzychodzko -Sieakowskie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest kompetentna, dokładna, przejrzysta i estetyczna, a co najważniejsze -jest mapą całego powiatu, co dodatkowo nas nie ogranicza <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jeśli chodzi o trasę, to początkowo zakładałam podążanie szlakami poprzez Puszczę Notecką, czyli drugą stroną Warty, ale ostatecznie zniechęciły mnie do tego dwie rzeczy: prom w Zatomiu Starym działający w weekendy tylko do 12:30 (planowałam start do Puszczy i powrót poprzez rzekę Wartę właśnie tą drogą), oraz dość późna godzina mojego startu w trasę (zwyczajnie nie zdążyłabym wrócić o rozsądnej porze).</p>
<p>Tym razem wyruszyłam właśnie dość późno, bo ok. 12:30, a wróciłam ok. 17:30. Jeśli chodzi o szlaki, to zaczęłam od szlaku niebieskiego, którym w pobliżu jez. Kolno dotarłam do Międzychodu. W mieście zjechałam na szlak czarny, który wiedzie na północ, w kierunku Kaplina; dalej do Mokrzca, w którym to wracając -wjechałam na Nadwarciański Szlak Rowerowy. A, że zazwyczaj nie lubię wracać tą samą drogą,to za mostem na rz. Warcie w Międzychodzie zjechałam na szlak żółty <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> dojeżdżając tym samym do punktu startowego <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Długość trasy to ok. 38 km:</p>
<p><iframe src="http://maps.google.pl/maps/ms?msa=0&amp;msid=210697785279389000497.0004bc03a09c1221ccd8f&amp;hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;t=h&amp;ll=52.626395,15.939102&amp;spn=0.08336,0.188484&amp;z=12&amp;output=embed" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" width="550" height="400"></iframe><br />
<small>Pokaż <a style="color: #0000ff; text-align: left;" href="http://maps.google.pl/maps/ms?msa=0&amp;msid=210697785279389000497.0004bc03a09c1221ccd8f&amp;hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;t=h&amp;ll=52.626395,15.939102&amp;spn=0.08336,0.188484&amp;z=12&amp;source=embed">Rowerem nieopodal Międzychodu (37 km)</a> na większej mapie</small></p>
<p>Wiedzie ona m.in. przez Bielsko, Międzychód, Radgoszcz, Kaplin i Mokrzec.</p>
<p>Oczywiście podczas wycieczki, oprócz pięknych krajobrazów, co rusz spotykałam leśne, dzikie zwierzaki. Zdarzyła mi się również niecodzienna przygoda, otóż zaobserwowałam i nawet zdążyłam uchwycić kamerą &#8222;szczekającego&#8221; koziołka sarny:</p>
<p><a href="//www.youtube.com/watch?v=vQRwg9YZh5Y">//www.youtube.com/watch?v=vQRwg9YZh5Y</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Oto zdjęcia z wyjazdu:</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/rowerem-nieopodal-miedzychodu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pośród Stu Jezior</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/posrod-stu-jezior/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/posrod-stu-jezior/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Mar 2012 21:31:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[2012]]></category>
		<category><![CDATA[Chalin]]></category>
		<category><![CDATA[Głęboczek]]></category>
		<category><![CDATA[Góra]]></category>
		<category><![CDATA[Góra Głazów]]></category>
		<category><![CDATA[jeziora]]></category>
		<category><![CDATA[Kurnatowice]]></category>
		<category><![CDATA[Lutomek]]></category>
		<category><![CDATA[marzec]]></category>
		<category><![CDATA[morena]]></category>
		<category><![CDATA[pagórek]]></category>
		<category><![CDATA[pojezierze]]></category>
		<category><![CDATA[Pojezierze Sierakowsko -Międzychodzkie]]></category>
		<category><![CDATA[Popowo]]></category>
		<category><![CDATA[Prusim]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[Śrem]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[trakt]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[wiosan]]></category>
		<category><![CDATA[wiosenna]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka rowerowa]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[wzniesienie]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[zimowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=1865</guid>
		<description><![CDATA[Wiosna już w pełni, więc czas wyciągnąć rower z zimowego zapomnienia Pogoda zapowiadana na ten weekend zachęciła mnie do tego jeszcze skuteczniej: +18 stopni i bezchmurne niebo. Po zimowej stagnacji poczułam nieodpartą chęć na prawdziwą rowerową wycieczkę&#8230; Wyruszyłam więc ok. 10:00; z powrotem na miejscu byłam ok.16:20. Kilometraż trasy to 68 km, a wiedzie ona <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/posrod-stu-jezior/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fposrod-stu-jezior%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Wiosna już w pełni, więc czas wyciągnąć rower z zimowego zapomnienia <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pogoda zapowiadana na ten weekend zachęciła mnie do tego jeszcze skuteczniej: +18 stopni i bezchmurne niebo. Po zimowej stagnacji poczułam nieodpartą chęć na prawdziwą rowerową wycieczkę&#8230;</p>
<p>Wyruszyłam więc ok. 10:00; z powrotem na miejscu byłam ok.16:20. Kilometraż trasy to 68 km, a wiedzie ona w ok. 70 % leśnymi i polnymi duktami.</p>
<p>Oto pokonana trasa (kolorami zaznaczyłam fragmenty szlaków, którymi jechałam):</p>
<p><iframe src="http://maps.google.pl/maps/ms?msa=0&amp;msid=210697785279389000497.0004bb756682311a619d3&amp;ie=UTF8&amp;t=h&amp;ll=52.598669,16.051712&amp;spn=0.083413,0.188484&amp;z=12&amp;output=embed" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" width="550" height="400"></iframe><br />
<small>Pokaż <a style="color: #0000ff; text-align: left;" href="http://maps.google.pl/maps/ms?msa=0&amp;msid=210697785279389000497.0004bb756682311a619d3&amp;ie=UTF8&amp;t=h&amp;ll=52.598669,16.051712&amp;spn=0.083413,0.188484&amp;z=12&amp;source=embed">Pośród Stu Jezior (68 km)</a> na większej mapie</small></p>
<p>Jechałam spokojnym tempem, a czasu było pełno zarówno na przystanki, robienie zdjęć, jak i rozkoszowanie się weekendowym odpoczynkiem, słonkiem i piękną pogodą <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Co do trasy: może najpierw o pozytywach <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niewątpliwym walorem są jeziora, a konkretnie ich bliskość i ilość: odwiedziłam chyba z dziesięć. Kolejną piękną rzeczą jest pejzaż, specyficzny poprzez ukształtowanie terenu (liczne moreny, pagórki i &#8222;doliny&#8221;). Miejsca, które na pewno warto zobaczyć to chociażby: miejscowość Prusim z jez. Młyńskim, Góra Głazów za Kurnatowicami, jez. Głęboczek itp. Jako, że wiosna dopiero się budzi -spotykałam całą masę zwierząt, od ptaków poczynając (kruki, bociany, czaple i żurawie), na konikach polskich kończąc <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale&#8230; oczywiście -mimo posiadanej mapy, której podgląd możemy zobaczyć <a title="Interaktywna mapa Powiatu Międzychodzkiego" href="http://www.powiat-miedzychodzki.pl/mapa/" target="_blank">W TYM MIEJSCU</a>&#8211; nie obyło się bez lekkiego błądzenia, miejscami szlaki nie są dość dobrze oznaczone (szczególnie na strategicznych rozjazdach) -dotyczy to zwłaszcza szlaku czerwonego (stąd różnice między moją mapą, a faktycznymi szlakami).</p>
<p>Myślę, że generalnie jest on wart uwagi, choć zdarza się, że miejscami jest on poprowadzony &#8222;na siłę&#8221; (chociażby niepotrzebny wjazd pod stromą leśną górę za Prusimiem, prowadzący nad jez. Długie). Nie polecam również zapuszczać się nad jez. Lutomskie (Rezerwat &#8222;Buki nad jez. Lutomskim&#8221;) -przedzierałam się tamtędy chyba z godzinę czasu, modląc się by to jezioro już się skończyło&#8230; Już wyjaśniam: odcinek czerwonego szlaku poprowadzony tamtędy jest zdecydowanie bardziej &#8222;pieszy&#8221; niż &#8222;rowerowy&#8221;; strasznie zapuszczony i zaniedbany licznymi powalonymi bukami i brakiem przejść przez podmokłe tereny (praktycznie brak w pełni przejezdnej ścieżki rowerowej). Średnia prędkość jazdy na rowerze tam to jakieś 7 km/h, bo więcej się tam rower prowadzi, niż na nim jedzie :/ = ogólnie nie polecam: strata czasu i energii.</p>
<p>Pierwotny plan, który zakładałam, to przede wszystkim obie strony rzeki Warty (przekroczenie jej w Sierakowie, a powrót promem w Zatomiu Starym lub mostem w Międzychodzie -tak jak wiedzie w oryginale czerwony szlak); byłam mentalnie przygotowana na wariant ok. 100 km i myślę, że dałabym radę (mimo, iż był to pierwszy wyjazd rowerowy w tym roku, i to po sporej przerwie). Przez taką pogodę człowiek jednak zapomina, jaką jeszcze (póki co) mamy porę roku (ZIMA, przynajmniej astronomicznie) <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie wzięłam jednak poprawki na obecną długość dnia -po prostu na tą chwilę trwa on za krótko na eskapadę, którą sobie obmyśliłam <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Myślę jednak, że  w tym roku obmyślany plan doczeka realizacji, ale i tak -mimo jego skrócenia- cieszę się z pokonanych kilometrów <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Oto fotki z trasy:</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/posrod-stu-jezior/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jesienne rzeki: Odra i Warta</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/inne-wyprawy/jesienne-rzeki-odra-i-warta/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/inne-wyprawy/jesienne-rzeki-odra-i-warta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2011 18:02:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Inne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka Odra]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka Warta]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[autumn]]></category>
		<category><![CDATA[jesień]]></category>
		<category><![CDATA[Oder]]></category>
		<category><![CDATA[Odra]]></category>
		<category><![CDATA[panorama]]></category>
		<category><![CDATA[pejzaż]]></category>
		<category><![CDATA[pejzaże]]></category>
		<category><![CDATA[pogoda]]></category>
		<category><![CDATA[river]]></category>
		<category><![CDATA[rivers]]></category>
		<category><![CDATA[rzeki]]></category>
		<category><![CDATA[słońce]]></category>
		<category><![CDATA[Warta]]></category>
		<category><![CDATA[Warthe]]></category>
		<category><![CDATA[widok]]></category>
		<category><![CDATA[widoki]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=1268</guid>
		<description><![CDATA[Jako, że Pani Jesień już przybyła (a jak na razie jest zimna i mokra -co widać bez trudu za oknem, brrr&#8230;.) -ja postanawiam pokazać Jej piękniejsze oblicze Mało w tym wpisie będzie zbliżeń liści i jesiennych owoców -&#8222;w tym sezonie&#8221; ja stawiam na pejzaże, panoramy, kolory i słońce 😉 Widoki iście ciekawe, bo już jesienne, <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/inne-wyprawy/jesienne-rzeki-odra-i-warta/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Finne-wyprawy%2Fjesienne-rzeki-odra-i-warta%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Jako, że Pani Jesień już przybyła (a jak na razie jest zimna i mokra -co widać bez trudu za oknem, brrr&#8230;.) -ja postanawiam pokazać Jej piękniejsze oblicze <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Mało w tym wpisie będzie zbliżeń liści i jesiennych owoców -&#8222;w tym sezonie&#8221; ja stawiam na pejzaże, panoramy, kolory i słońce <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Widoki iście ciekawe, bo już jesienne, ale z duuuuuużą domieszką słonka <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>A tym ciekawsze, że również rzeczne -ciekawostką niech będzie fakt, że na moich zdjęciach zarówno Odra, jak i Warta miały dość niski stan (w tym: Odra 1,62 m; nigdy nie widziałam jej na żywo niższej, niż wtedy).</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/inne-wyprawy/jesienne-rzeki-odra-i-warta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Namiot MALWA-3 (Abarqs)</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/test-sprzetu/namiot-malwa-3-abarqs/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/test-sprzetu/namiot-malwa-3-abarqs/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Aug 2011 19:24:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Test sprzętu]]></category>
		<category><![CDATA[2500mm]]></category>
		<category><![CDATA[Abarqs]]></category>
		<category><![CDATA[biwak]]></category>
		<category><![CDATA[jakość]]></category>
		<category><![CDATA[MALWA]]></category>
		<category><![CDATA[MALWA-3]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[test sprzętu]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=1230</guid>
		<description><![CDATA[Wraz z rozwojem strony postanowiłam kontynuować i powoli poszerzać dział TEST SPRZĘTU (-niebawem zostanie całkowicie przeorganizowany i systematycznie pojawiać się będą nowe wpisy). Jako, że ostatnimi czasy testuję głównie sprzęt turystyczny, raczej &#8222;biwakowy&#8221; -testowana dzisiaj zostanie swoista ‚podstawa&#8217; turystycznego biwakowego wypadu /wyprawy -namiot, a konkretnie model, który stosunkowo niedawno został przez nas zakupiony. Namiot MALWA-3 <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/test-sprzetu/namiot-malwa-3-abarqs/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Ftest-sprzetu%2Fnamiot-malwa-3-abarqs%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Wraz z rozwojem strony postanowiłam kontynuować i powoli poszerzać dział TEST SPRZĘTU (-niebawem zostanie całkowicie przeorganizowany i systematycznie pojawiać się będą nowe wpisy).</p>
<p>Jako, że ostatnimi czasy testuję głównie sprzęt turystyczny, raczej &#8222;biwakowy&#8221; -testowana dzisiaj zostanie swoista ‚podstawa&#8217; turystycznego biwakowego wypadu /wyprawy -namiot, a konkretnie model, który stosunkowo niedawno został przez nas zakupiony.</p>
<p>Namiot MALWA-3 jest dostępny w 4 wariantach kolorystycznych; prezentowany tutaj to kolor jasnozielony.</p>
<p>Uwaga!</p>
<p>Poniższą recenzję piszę z perspektywy dwóch naprawdę ciężkich wyjazdów, na których namiot był używany i podczas których przeszedł on niezłe testy zarówno jeśli chodzi o warunki pogodowe (1.wyjazd: burza + wiatr + intensywna 1-godz. ulewa, 2.wyjazd: 7 x deszcz w ciągu 4h, w różnych intensywnościach), jak i warunki ‚topograficzne&#8217; (dwa razy nad rzeką, przy czym raz rozbijany na totalnie mokrej trawie).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>FIRMA: Abarqs</p>
<p>MODEL: MALWA-3</p>
<p>IL. OSÓB: 3</p>
<p>WODOODPORNOŚĆ: <strong>2500 mm</strong> słupa wody</p>
<p>WYMIARY:  po rozłożeniu: <span style="font-size: medium;">95 + 205 x 180 x 120 cm</span></p>
<p>po spakowaniu: <strong><span style="font-size: medium;">64 x 12 cm</span></strong></p>
<p>WAGA: ok.<strong> 3,2 kg</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Namiot.</p>
<p>Począwszy od 2-dniowego wypadu w lekkich warunkach, do 2-miesięcznego (powiedzmy -wakacyjnego) wyjazdu na wyprawę w dość specyficzne i często trudne warunki -namiot jest BARDZO WAŻNYM elementem naszej podróży i przetrwania.</p>
<p>W końcu to dla turysty przenośny dom; zależnie od warunków na wyprawie -albo ma zapewnić nam namiastkę ‚cywilizacji&#8217; w dziczy albo maksimum wygody, jeśli z różnych powodów nie możemy wybrać innego sposobu na nocleg.</p>
<p>Mi osobiście namiot najbardziej ze wszystkich form nocowania na wyjeździe (no&#8230; może poza spaniem pod gołym niebem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) -kojarzy się z wolnością, wakacjami i w pełni wykorzystanym ‚potencjałem&#8217; wyjazdu. Po prostu rozbijając namiot już mam radochę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -cieszę się tym w pełni i nie mam problemu zarówno z samodzielnym rozbijaniem, jak i składaniem namiotu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A mój chłopak może w tym czasie łowić naprawdę wieeelkie ryby <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Abstrahując -podkreśliłam w specyfikacji najważniejsze w/g mnie zalety namiotu.</p>
<p><strong>ZALETY</strong></p>
<p>Model MALWA-3 charakteryzuje się (co widać na początku) -naprawdę dość dużym stopniem odporności na wodę, czyli opady deszczu (i wilgotność). Parametry te wystarczą ze spokojem na duuużą ulewę, trwającą minimum 1 h (co nasz namiot ‚przeżył&#8217; właściwie od razu po pierwszym rozstawieniu). Wytrzymał ze spokojem <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Oczywiście nie bez znaczenia jest odległość, jaka dzieli nieprzemakalny tropik namiotu od powłoki wewnętrznej. Jest to w najszerszym miejscu nawet ok. 15 cm. Odległość ta sprawia, że nawet jeśli powłoka zewnętrzna złapałaby wilgoć -nie powinna ona przedostać się do warstwy wewnętrznej (co ważne jest szczególnie nad ranem, po nocy spędzonej w komfortowej ‚suchości&#8217;).</p>
<p>Bardzo dobrym pomysłem w omawianym namiocie jest ‚bufor&#8217; w postaci przedsionka. Sprawdza się on szczególnie podczas deszczu -to idealne miejsce, by np. zostawić na noc buty w suchym miejscu czy przechowywać inne rzeczy potrzebne na biwaku czy wyprawie. Poza tym podczas długiej intensywnej ulewy -wychodząc z części sypialnej- nie natykamy się od razu na wilgotne płachty zamykające namiot.</p>
<p>Kolejną ciekawą rzeczą zastosowaną przez projektanta -są dwa otwory wentylacyjne. W domyśle namiot ma jedno wejście (brak drugiego jest lekką przeszkodą w wymianie powietrza wewnątrz), ale ‚okienka&#8217; dość dobrze spełniają swoje zadanie (wskazówka dla przyszłych użytkowników -warto okienka z zewnątrz podeprzeć cieniutkimi patyczkami, gdyż lubią ‚opadać&#8217;).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>WADY</strong></p>
<p>Namiot posiada jednak pewne wady, a konkretnie 2 mankamenty, które -gdyby dopracować- uczyniłyby z niego istny ideał.</p>
<p>Pierwsza rzecz -to moskitiera.</p>
<p>Użyty materiał jest dość kiepskiej jakości; dodatkowo podczas zamykania zamka pojawiają się na moskitierze lekkie nadwyrężenia -skutkuje to pojawieniem się drobnych rozdarć, które niestety z czasem będą się powiększać.</p>
<p>Mam również wrażenie, że faktura użytej siateczki -a konkretnie wielkość dziurek- jest zbyt duża i mniejsze owady potrafią pokonać i tą barierę. Jak łatwo się domyślić -mieć nieproszonych gości w namiocie, szczególnie w nocy- nie jest najprzyjemniejszym uczuciem na wyjeździe <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Drugą rzeczą, nieco mniej rażącą -są rzepy, które ‚przytrzymują&#8217; zamykanie przedsionka. Chodzi mi konkretnie o sposób mocowania owych rzep. Przyszyte są lekko niedokładnie, także za każdym razem, gdy je odpinam -mam wrażenie, że zaraz je urwę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Całe szczęście nie są one głównym mocowaniem płacht wejściowych namiotu, całość opiera się na dwóch solidnych zamkach błyskawicznych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>PODSUMOWUJĄC&#8230;</strong></p>
<p>Namiot MALWA-3 oceniam jako produkt bardzo dobry. Miał sprawdzić się w ciężkich warunkach -i sprawdził się znakomicie.</p>
<p>Mimo stosunkowo drobnych wad -spełnia swoje zadanie jak dotąd bezbłędnie i myślę, że tak pozostanie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dobry stosunek jakości do ceny, a czasami po prostu nie warto przepłacać za produkty ‚markowe&#8217;.</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/test-sprzetu/namiot-malwa-3-abarqs/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje 2009: Galindia -Wokół Wielkich Jezior II</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/wakacje-2009-galindia-wokol-wielkich-jezior-ii/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/wakacje-2009-galindia-wokol-wielkich-jezior-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 18:49:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Budowle]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[batalion]]></category>
		<category><![CDATA[brzeg]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnień]]></category>
		<category><![CDATA[Doba]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[fosa]]></category>
		<category><![CDATA[Galinida]]></category>
		<category><![CDATA[Galinidia]]></category>
		<category><![CDATA[Giżycko]]></category>
		<category><![CDATA[jacht]]></category>
		<category><![CDATA[jeziora]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[kanał]]></category>
		<category><![CDATA[klucz]]></category>
		<category><![CDATA[Kruklanki]]></category>
		<category><![CDATA[łabędź]]></category>
		<category><![CDATA[łabędzie]]></category>
		<category><![CDATA[łódka]]></category>
		<category><![CDATA[Mamerki]]></category>
		<category><![CDATA[mazurski]]></category>
		<category><![CDATA[Mazury]]></category>
		<category><![CDATA[most]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[Niegocin]]></category>
		<category><![CDATA[peron]]></category>
		<category><![CDATA[piec]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pomost]]></category>
		<category><![CDATA[port]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Prusacy]]></category>
		<category><![CDATA[Prusy]]></category>
		<category><![CDATA[przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Sapina]]></category>
		<category><![CDATA[stacja]]></category>
		<category><![CDATA[stary]]></category>
		<category><![CDATA[statek]]></category>
		<category><![CDATA[szosa]]></category>
		<category><![CDATA[szprycha]]></category>
		<category><![CDATA[Sztynort]]></category>
		<category><![CDATA[szyny]]></category>
		<category><![CDATA[trawa]]></category>
		<category><![CDATA[twierdza]]></category>
		<category><![CDATA[Węgorzewo]]></category>
		<category><![CDATA[wiatr]]></category>
		<category><![CDATA[wieża]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[wyspa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[MAZURY (18.07 &#8211; 26.07.2009) Pierwsza połowa wakacji minęła nam na wizycie w Galindii, prastarym kraju pruskich pogan, którzy niegdyś zamieszkiwali tereny dzisiejszych Mazur -informację tą znalazłam całkowicie przypadkowo, ale spodobała mi się na tyle, by nazwać tak cały wyjazd. DZIEŃ 1, sobota: Poznań -Giżycko Dzień wcześniej pakowanie, przygotowywanie etc. czyli ogół typowych czynności mających na <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/wakacje-2009-galindia-wokol-wielkich-jezior-ii/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fwakacje-2009-galindia-wokol-wielkich-jezior-ii%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><h2><span style="text-decoration: underline;"><strong><span style="color: #333399;">MAZURY (18.07 &#8211; 26.07.2009)</span></strong></span></h2>
<p>Pierwsza połowa wakacji minęła nam na wizycie w Galindii, prastarym kraju pruskich pogan, którzy niegdyś zamieszkiwali tereny dzisiejszych Mazur <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -informację tą znalazłam całkowicie przypadkowo, ale spodobała mi się na tyle, by nazwać tak cały wyjazd.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong><span style="color: #333399;"><br />
</span></strong></span></p>
<p><strong>DZIEŃ 1, sobota: Poznań -Giżycko</strong></p>
<p>Dzień wcześniej pakowanie, przygotowywanie etc. czyli ogół typowych czynności mających na celu jak najbardziej optymalne dobranie rzeczy pod kątem różnorodności przywidywanych scenariuszy wyjazdu.</p>
<p>Wszak nie wiedzieliśmy dokładnie, co nas czeka tym razem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W tym roku również zaplanowaliśmy wyjazd w nieco inny sposób, niż zeszłoroczny:</p>
<p>zamiast włóczęgi po Mazurach -postanowiliśmy dojechać do Giżycka, tam znaleźć nocleg na cały pobyt i jeździć na 1-dniowe wycieczki w interesujące nas miejsca.</p>
<p>Ruszamy pociągiem relacji Wrocław -Suwałki o godz. 9:36 z dworca Poznań Główny.</p>
<p>PKP jak zwykle przewidziało realia inaczej, niż normalny, przeciętny podróżny korzystający z ich usług (chyba to już tradycja, że co wyjazd PKP zaskakuje w jak najbardziej oczywisty sposób) -mianowicie zastaliśmy &#8222;przedział rowerowy&#8221; (sic!) na 5 ROWERÓW!</p>
<p>-przypominam tylko, że to pociąg dalekobieżny, TURYSTYCZNY i WEEKENDOWY. Jednym słowem -żenada&#8230;</p>
<p>Ale cóż, rowery spoczęły jeden na drugim (było ich chyba z 12), a nam pozostało tylko wstydzić się za nasze PKP przed podróżującymi z nami Niemcami&#8230;</p>
<p>Po 7 godzinach wreszcie na miejscu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Pogoda dopisywała, tak więc po krótkim oglądzie poszliśmy załatwiać nocleg.</p>
<p>Tego dnia z przyczyn oczywistych, było już po 19:00, zamiast wycieczki pozostało nam tylko zwiedzanie miasteczka <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>DZIEŃ 2, niedziela: MOST NAD SAPINĄ</strong></p>
<p><strong> Giżycko -Kruklin -Kruklanki -Giżycko (40 km)</strong></p>
<p>Trasa <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;ll=54.060395,21.84906&amp;spn=0.094507,0.306587&amp;z=12&amp;msid=115759216796018998617.00046fabd867bd9fb7026" target="_blank">TUTAJ</a></p>
<p>Bardzo fajny i przyjazny rowerzystom szlak! Pozytywnie zaskoczyła nas bardzo dobra jakość trasy -szeroka i ubita droga szutrowa <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Po drodze mijamy pole namiotowe Lasów Państwowych nad jez. Kruklińskim (cennik w fotkach <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p>Inny walor szlaku to m.in. piękne dorzecze rzeki Sapiny; rzeka należy do czystych: przezroczysta, czysta woda.</p>
<p>Wskazówka dla chcących dojechać do ruin mostu: we wsi Kruklanki -właściwie nie wjeżdżając do niej- natrafiamy na drogę do mostu kolejowego, zawracamy więc na nią i po kilkunastu metrach wyłania się wspaniały krajobraz z zalewem i morenami: jedziemy już starym nasypem kolejowym!</p>
<p>Obraz mostu -imponujący! -POLECAM!</p>
<p>Kilka zdjęć, a później porywamy się na coś ciężkiego -sprowadzenie rowerów w dół stromymi wąskimi schodkami kolejowymi, kładką nad Sapiną i znów w górę! ‚Chwilę to trwa&#8217;, ale udaje się <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Docieramy do Kruklanek, tutaj chwila odpoczynku, kilka fotek z żubrem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i znów coś niespodziewanego -ulewa roku, która niestety dopada nas już w trasie :/ -niegdy w życiu tak nie zmokłam, całość stroju łącznie z butami nadawała się do wirówki&#8230; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na szczęście aparat przetrwał <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i my również jakoś uchowaliśmy się przed przeziębieniem, wracając do Giżycka.</p>
<p>Mimo wszystko dzień udany, później pozostaje tylko miłe wspomnienie tej niecodziennej podróży i uśmiech na twarzy <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jednak wniosek z tego taki: na Mazurach pogoda zmienia się szybciej, niż w górach&#8230; I warto o tym pamiętać <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>DZIEŃ 3, poniedziałek</strong></p>
<p>Tego dnia, po wczorajszej ulewie i totalnym przemoczeniu -moim głównym celem stało się kupienie nowych, suchych butów <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Postanowiliśmy odpuścić sobie jakąkolwiek wycieczkę rowerową ze względu na niestabilność pogody i przemoczenie rzeczy rowerowych, które nie zdążyły wyschnąć :/</p>
<p>Zwiedzamy więc Giżycko i rozkoszujemy się wakacyjną labą <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z rana pogoda dziwna, niezgodna z prognozą ICMu -czyli pełne słońce&#8230; ale cóż, idziemy na spacer nad jez. Niegocin.</p>
<p>W mieście zdecydowanie mniej turystów -znak, że festiwal szantów już się skończył <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Niegocin piękny, rozglądam się, ale nagle widzę coś dziwnego: od strony Wilkasów widać niasamowitą &#8222;ścianę deszczu&#8221; i ciemne chmury, która idzie wprost na nas! Ogólnie rzecz biorąc -widziałam podczas naszych wycieczek wiele opadów z daleka; wiem, jak rozpoznać je i chmury, które je zapowiadają, ale potwierdzam jedno: te mazurskie przebijają wszystko&#8230; W zeszłym roku, również podczas wakacji, po raz pierwszy widziałam tzw. ‚biały szkwał&#8217; -coś niesamowitego, ledwo wtedy uszliśmy na sucho <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Z perspektywy obserwatora widać wtedy jedynie białą ścianę deszczu, która totalnie zamazuje krawędź widnokręgu&#8230; Niepokój, kiedy zbliża się do nas coraz bardziej&#8230; Bliżej i bliżej&#8230; Kiedy już dociera -jest bardzo intensywna, jedyne wyjście, to przeczekać.</p>
<p>Wracając do jez. Niegocin -obserwując ciemne chmury i zamazany widok drugiego brzegu przez strugi deszczu, usłyszałam po chwili z głośników podany przez miejscowy WOPR komunikat -ostrzeżenie dla żeglarzy o nagłym załamaniu pogody.</p>
<p>Znów ledwo uciekliśmy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> znajdując schronienie w miejscowym centrum handlowym <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dobrze, że wcześniej kupiłam suche trampki <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Przeczekaliśmy burzę, a później znów poszliśmy zwiedzać miasteczko.</p>
<p>Tamtego dnia padało chyba z pięć razy :/</p>
<p><strong>DZIEŃ 4, wtorek: WOKÓŁ JEZIORA DARGIN /przez SZTYNORT<br />
</strong></p>
<p><strong> Giżycko -Świdry -Pieczarki -Harsz -Sztynort -Łabapa -Radzieje -Doba -Kamionki -Guty -Giżycko (65 km)</strong></p>
<p>Trasa <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;ll=54.079736,21.761341&amp;spn=0.047231,0.153294&amp;z=13&amp;msid=115759216796018998617.00046fab4f27d295b87ae" target="_blank">TUTAJ</a></p>
<p>Pogoda ładna, choć duży wiatr -mimo to podejmujemy decyzję o wyjeździe rowerowym.</p>
<p>Wyruszamy ok. 12:00.</p>
<p>W czasie wycieczki mijamy m.in. jez. Dgał Wielki (wieś Pieczarki), gdzie znajduje się <a href="http://www.it.mragowo.pl/tajemnicza-wyspa-na-jeziorze-dgal-wielki,3,892,pl.html" target="_blank">wyspa</a> będąca pozostałością staropruskiej (galindzkiej) osady! W okolicy wsi Pieczarki polecam też udać się nad jez. Dargin, równie piękne miejsce <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>A jeszcze przed Pieczarkami mijamy gospodarstwo, gdzie jakieś 2 metry przed zabudowaniami chodził sobie bociek <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -takie widoki tylko na Mazurach! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Szlak wiedzie w głównej mierze wszelkiej maści szutrami, drogami polnymi i leśnymi, co uważam za jego wielką zaletę! Jedynie na dystansie Giżycko -Pieczarki, Harsz -Sztynort i Doba -Giżycko można spodziewać się asfaltowych przejazdów, jednak nie są one -nawet w sezonie- przesadnie uczęszczane <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Za miejscowością Harsz -wkrótce docieramy do mostu przez jez. Mamry (jez. Kirsajty) i jez. Dargin -niesamowite widoki -POLECAM!</p>
<p>Następnie zwiedzamy pokrótce Sztynort Duży <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i wracamy czerwonym szlakiem dobrze znaną nam już drogą przez Dobę, Kamionki i Guty.</p>
<p>Z daleka widzimy zbliżające się opady deszczu, ale uciekamy im na dobre!</p>
<p>Ok. 17:30 jesteśmy już w Giżycku.</p>
<p><strong>DZIEŃ 5, środa: WĘGORZEWO PKSem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>
<p>Dość wczesna pobudka, wyjście do miasta i sprawdzanie: co możemy porobić dzisiaj? <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jako, że zawsze chciałam zwiedzić wszystkie ‚nadjeziorne&#8217; mazurskie miejscowości, wyszło na najbliższą nam teraz: Węgorzewo (Mikołajki i Giżycko z racji postoju mamy ‚zaliczone&#8217; ;), jedynie Mrągowa brak :/ ).</p>
<p>Sprawdzaanie PKSów -ok, jedziemy tym o 12:40! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Siadamy z tyłu, by móc oglądać całokształt walorów</p>
<p>W Węgorzewie ogólnie w porządku, jako miasteczko może być,za to fajna rzeka o nazwie ‚Węgorapa&#8217;, w której żyją prawdziwe pstrągi <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -jej małe spiętrzenie stanowi małą przystań wodną.</p>
<p>Pogoda piękna, cały czas świeci słońce, wieć o 15:15 po obejrzeniu Węgorzewa zmykamy PKSem z powrotem do Giżycka i udajemy się nad jez. Kisajno, pogoda wciąż wyśmienita! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -24 stopnie i zero wiatru!</p>
<p>Postanawiamy -jutro byczenie się nad jez. Kisajno! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>DZIEŃ 6, czwartek: jez. Kisajno</strong></p>
<p>Z rana po mojej pobudce -pranie zrobione, a znacząca reszta dnia czeka na rozplanowanie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Po godz. 11:00 czuć już symptomy upału, także udajemy się nad plażę MOSiR nad jez. Kisajno.</p>
<p>Cały dzień upał dawał się we znaki, co łagodziliśmy kąpielami <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -jednym słowem: wakacje pełną parą! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>A -jak wiadomo- idealne wakacje, to czas i na przyjemne wycieczki i na wylegiwanie się na plaży <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>DZIEŃ 7, piątek: MAMERKI I ŚLUZA LEŚNIEWO GÓRNE<br />
</strong></p>
<p><strong> Giżycko -Guty -Kamionki -Doba -Dłużec -Radzieje -Pniewo -Przystań -Stawki- Leśniewo (90 km)</strong></p>
<p>Trasa <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;ll=54.134283,21.678772&amp;spn=0.377352,1.226349&amp;z=10&amp;msid=115759216796018998617.00046fac06ea86b50ce0b" target="_blank">TUTAJ</a> (powielona dwa razy, ponieważ musieliśmy jakoś wrócić <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wyjazd ok. 12:00.</p>
<p>Mapa mówiłam,że czeka nas troszkę kilometrów <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -mianowicie ok. 90.</p>
<p>Co od pogody: z początku bardzo dał nam się we znaki deszcz (a już przewidywałam powtórkę z pierwszej wycieczki ;D ), ale w okolicy Gutów i Kamionek opady zanikają na dobre.</p>
<p>Jedziemy znaną drogą do Doby i Radziej, gdzie zaczyna się droga brukowa (4,7 km) do samego Pniewa -hmm, jesteśmy już trochę wprawieni po takich przejazdach przez województwo Lubuskie, ale i tym razem dajemy radę! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Niedaleko miejscowości Mamerki -pełno bocianów! Mazury to jednak ich ostoja&#8230;</p>
<p>Jeszcze trochę i docieramy do Pniewa i do <a href="http://www.mamerki.com/kwatera_g.html" target="_blank">Kwatery Głównej Niemieckich Wojsk Lądowych (OKH)</a>.</p>
<p>Niesamowite miejsce, polecam każdemu obejrzeć choć raz&#8230; Aparat z lampą i latarka będzie niezbędna, jednak można wypożyczyć takową na miejscu. Na całe szczęście można zostawić rowery na pilnowanym ‚parkingu&#8217; (oczywiście zawsze lepiej mieć zapinkę), ale i tak znacznie podwyższa to komfort wycieczki :).</p>
<p>Zwiedziwszy, ruszamy dalej, wprost na <a href="http://www.przewodnik.e-mazury.com.pl/kanal-mazurski/" target="_blank">śluzy w Leśniewie</a>.</p>
<p>Bardziej godna odwiedzenia okazuje się, zgodnie z moimi przewidywaniami, ta w Leśniewie Górnym.</p>
<p>Bardzo imponująca, stanowi ok. 30% zaawansowania niemieckich robót, Leśniewo Dolne to tylko fundamenty, ok. 15 % zaawansowania robót.</p>
<p>Do obu śluz nie doprowadzono kanału.</p>
<p>Mimo to jak najbardziej polecam Leśniewo (zwłaszcza Górne) do odwiedzenia; widzi się wtedy niemiecką potęgę, snuje rozmyślania, co też chcieli osiągnąć budując takąż -imponującą po dzień dzisiejszy- śluzę&#8230;</p>
<p>Niesamowite, zwłaszcza, iż całość można obejść suchą drogą naokoło, a pobierana opłata za wstęp jest naprawdę symboliczna: 1 zł/os.!</p>
<p>Wracamy poprzednią drogą, a w Giżycku jesteśmy ok. 20:00. <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Następnego dnia pakujemy się, a do Poznania wracamy w niedzielę rano.</p>
<p>Ale to jeszcze nie koniec wakacji&#8230; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><!-- przykładowy text... -->FOTKI:</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/wakacje-2009-galindia-wokol-wielkich-jezior-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Park Krajobrazowy Promno -od Kostrzyna Wlkp. (63 km)</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/park-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/park-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 19:49:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[asfalt]]></category>
		<category><![CDATA[Biskupice]]></category>
		<category><![CDATA[chatka]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[Garbary]]></category>
		<category><![CDATA[głaz]]></category>
		<category><![CDATA[grusza]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[kaczeńce]]></category>
		<category><![CDATA[kamień]]></category>
		<category><![CDATA[koń]]></category>
		<category><![CDATA[konie]]></category>
		<category><![CDATA[Kostrzyn]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[łąka]]></category>
		<category><![CDATA[Malta]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[Park Krajobrazowy Promno]]></category>
		<category><![CDATA[pierścień rowerowy]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[pole]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Promienko]]></category>
		<category><![CDATA[Promno]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rzepak]]></category>
		<category><![CDATA[siano]]></category>
		<category><![CDATA[stacja]]></category>
		<category><![CDATA[stawek]]></category>
		<category><![CDATA[Swarzędz]]></category>
		<category><![CDATA[szosa]]></category>
		<category><![CDATA[szuter]]></category>
		<category><![CDATA[tabliczka]]></category>
		<category><![CDATA[trawa]]></category>
		<category><![CDATA[trekking]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Uzarzewo]]></category>
		<category><![CDATA[wąwóz]]></category>
		<category><![CDATA[wiatr]]></category>
		<category><![CDATA[wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[wieś]]></category>
		<category><![CDATA[Wlkp.]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>
		<category><![CDATA[Zieliniec]]></category>
		<category><![CDATA[żmija]]></category>
		<category><![CDATA[żyto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=170</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio zwiedzaliśmy samo Promno, przyszedł więc czas i na Park Krajobrazowy Promno 😉 Tradycyjnie pod TYM LINKIEM przebieg wycieczki. Cały dystans wyjazdu liczył 63 km; sama trasa w 75% (czyli w znaaacznej większości) prowadzi drogami szutrowymi, leśnymi i -wszelkimi innymi- polnymi, także polecam ją bardziej miłośnikom trekkingu i turystyki rowerowej, niż XC 😉 Motywacją do <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/park-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fpark-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Ostatnio zwiedzaliśmy samo Promno, przyszedł więc czas i na Park Krajobrazowy Promno <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tradycyjnie pod <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=115759216796018998617.00046879a49223d3faf3e&amp;ll=52.448477,17.18605&amp;spn=0.177441,0.617294&amp;z=11" target="_blank">TYM LINKIEM</a> przebieg wycieczki.</p>
<p>Cały dystans wyjazdu liczył 63 km; sama trasa w 75% (czyli w znaaacznej większości) prowadzi drogami szutrowymi, leśnymi i -wszelkimi innymi- polnymi, także polecam ją bardziej miłośnikom trekkingu i turystyki rowerowej, niż XC <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Motywacją do jej odbycia była chęć zobaczenia Parku Krajobrazowego Promno, jako, że kilka razy mijaliśmy go w swoich wyjazdach -praktycznie nigdy nie odwiedzając w całości. Toteż stał się celem tegoż końcokwietniowego wypadu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Okazało się, że? no właśnie, co się okazało? <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.</p>
<p>Rozpoczęliśmy -na znanej już- stacji Poznań -Garbary, a konkretnie wyruszyliśmy pociągiem relacji Poznań -Września o 10:40, by za 20 minut być już w Kostrzynie Wlkp.<br />
Muszę wspomnieć, że stacja w Kostrzynie jest bardzo przyjazna rowerzystom -liczne udogodnienia, a konkretnie zjazd i wyjazd przez przejście podziemne bez konieczności znoszenia i wnoszenia roweru bardzo poprawił nam samopoczucie już na początku wyjazdu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Zwłaszcza, gdy ktoś wozi ze sobą troszkę ciężką sakwę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ledwo po wyjeździe z peronu powitał nas znany widok Pierścienia Rowerowego -tym razem udajemy się w kilka jego nieznanych nam jeszcze części, co w praktyce oznacza, że pojedziemy nim tylko przez chwilę.<br />
Tak też zrobiliśmy; przed miejscowością Tarnowo skręciliśmy z szosy w prawo w kierunku Buszkowca i Glinki Szlacheckiej (których niestety nie ujęło Google Maps). Zaczął się szuter? i prawdziwa wycieczka <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z lewej strony mijaliśmy piękny stawek, szczególnie spodobała mi się mała rybacka chatka tuż nad nim&#8230;<br />
Ach, ta zieleń! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Na wysokości Buszkowca napotkaliśmy taką oto gruszę, dość duuużą gruszę <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Cudowna pogoda, wszechobecne odgłosy przyrody, piękne widoki i rowery?<br />
Przed Kociałkową Górką (w której notabene jest znana szkółka jeździecka) spotkaliśmy stadko koni.</p>
<p>Trasa z polnej na chwilę zmieniła się na szosową; widać tu nawet duże, jak na Wielkopolskę różnice poziomów i liczne moreny (zapewne pochodzenia polodowcowego) -taka była właśnie ta wycieczka:<br />
I niespodzianka -natknęliśmy się na nie całkowicie przypadkiem i niespodziewanie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
-Kaczeńce,bo o nich mowa, a właściwie ?knieć błotna? rosła całymi ?stadami? w sąsiedztwie pobliskiej rzeczki <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Jest pod ścisłą ochroną, więć musiały wystarczyć nam tylko zdjęcia.</p>
<p>Wrażenie robi również rzepak -jest dopiero kwiecień, on zdaje się osiągać prawie maksimum swojego wzrostu i pełni; na wszystkich polach obsianych rzepakiem jest już żółto <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Zaraz za Kociałkową Górką skręciliśmy w prawo, w stronę Nowej Górki; okazało się, że droga prowadząca tam to jeden wielki i dość głęboki wąwóz <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdjęcia niestety nie w pełni oddają jej stromość.</p>
<p>Miejscowość Kapalica -I znów kolejna niespodzianka, ale tego nie przewidział już zupełnie nikt z nas? Bowiem 30 km od Poznania napotkaliśmy małą żmiję zygzakowatą! Szczerze mówiąc widziałam ją po raz pierwszy w życiu. ?Przechodziła? przez ulicę, w dość niebezpiecznym miejscu, więć postanowiłam ją ?odprowadzić?, by uchronić przed przejeżdżającymi nieraz samochodami.</p>
<p>Żmijka zniknęła w trawie, a my ujrzeliśmy, że jesteśmy już w progach Parku Promno: &#8222;Poznań: 29,7 km, Promno: 9,4 km&#8221; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Dalszy odcinek wiedzie prawie całkowicie lasem wzdłuż Parku (szlak zielony lub niebieski).<br />
Minęliśmy m.in. rezerwat ?Jezioro Drążynek?, piękne okolice niedaleko Jeziora Brzostek, rezerwat Dębiniec? i wielki głaz, przy którym nie mogliśmy nie zrobić sobie kilku zdjęć <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dalej pojechaliśmy w kierunku Promna, dalej: Promienko i dobrze już znaną szutrową trasą przez Biskupice, Uzarzewo, Gruszczyn, Zieliniec? w kierunku Malty.<br />
Na końcu galerii fotki w najtrudniejszym chyba odcinku powrotnym -w okolicach Uzarzewa.<br />
Do Poznania jeszcze ok. 15 km; kilka niesprzyjających czynniki w postaci wiatru, piasku w oczach pomimo okularów i nierównej drogi dały się tu znać? A wygląda tak niepozornie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I tak oto zakończyła się nasza ostatnio-weekendowo-kwietniowa wycieczka po wschodnich terenach Wielkopolski <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Okazało się, że jest ona na tyle ciekawa, by przemierzyć ją jeszcze nie raz <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Wpisujemy zatem na listę ?tych dobrych tras?, wartych zapamiętania i odwiedzenia ponownie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Pozdrawiam!</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/park-krajobrazowy-promno-od-kostrzyna-wlkp-63-km/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Majowa wyprawa: Świebodzin -Chycina -Lubikowo -Zbąszyń (150 km), 1-3 maja 2009r.</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2009 18:10:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy kilkudniowe]]></category>
		<category><![CDATA[Author]]></category>
		<category><![CDATA[biwakowisko]]></category>
		<category><![CDATA[bruk]]></category>
		<category><![CDATA[Chycina]]></category>
		<category><![CDATA[czołg]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[dzicz]]></category>
		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>
		<category><![CDATA[kąpielisko]]></category>
		<category><![CDATA[komary]]></category>
		<category><![CDATA[Kursko]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[LP]]></category>
		<category><![CDATA[Lubikowo]]></category>
		<category><![CDATA[Lubrza]]></category>
		<category><![CDATA[lubuskie]]></category>
		<category><![CDATA[morena]]></category>
		<category><![CDATA[ognisko]]></category>
		<category><![CDATA[panzerwerk]]></category>
		<category><![CDATA[Pieski]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[pomost]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerowa]]></category>
		<category><![CDATA[ruch]]></category>
		<category><![CDATA[solution]]></category>
		<category><![CDATA[Świebodzin]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[szosa]]></category>
		<category><![CDATA[szparagi]]></category>
		<category><![CDATA[T34]]></category>
		<category><![CDATA[tory]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[wagon]]></category>
		<category><![CDATA[wieś]]></category>
		<category><![CDATA[wieża]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[Wysoka]]></category>
		<category><![CDATA[Zbąszyń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=164</guid>
		<description><![CDATA[Trasa do obejrzenia TUTAJ Jak w tytule -całość trasy, licząc od wyjazdu z domu, do przyjazdu do domu -w przybliżeniu miała 150 km.ns Podzieliliśmy sobie ten dystans na 3 dni, tak, by dziennie pokonywać maksimum 50 km, gdyż wyjazd zaplanowany był jako typowo rekreacyjny (a nie &#8222;gnanie na oślep&#8221; i stawianie na ilość kilometrów) 😉 <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Fmajowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Trasa do obejrzenia <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;msid=115759216796018998617.00046906b6402b3ad32d9&amp;ll=52.577184,15.590973&amp;spn=0.367197,1.227722&amp;z=10" target="_blank">TUTAJ</a> <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak w tytule -całość trasy, licząc od wyjazdu z domu, do przyjazdu do domu -w przybliżeniu miała 150 km.ns</p>
<p>Podzieliliśmy sobie ten dystans na 3 dni, tak, by dziennie pokonywać maksimum 50 km, gdyż wyjazd zaplanowany był jako typowo rekreacyjny (a nie &#8222;gnanie na oślep&#8221; i stawianie na ilość kilometrów) <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2><strong>1 maja 2009: DZIEŃ 1</strong></h2>
<p><strong>Poznań -Świebodzin -(Lubrza &#8211; Boryszyn -Wysoka -Pieski -Kursko) -Chycina</strong></p>
<p>Początek wyjazdu był troszkę nerwowy, a to ze względu na kilka nałożonych na siebie okoliczności.</p>
<p>Na dworcu głównym byliśmy po godz. 10:00 -kolejki do kas straszne (więc nie było mowy o kupieniu w nich biletu), a na peronie dodatkowo okazało się, że w podstawionym już pociągu niestety zabrakło wagonu rowerowego!</p>
<p>Dodam tylko, że  nie byliśmy bynajmniej jedynymi rowerzystami wybierającymi się w stronę Frankfurtu nach Oder&#8230;</p>
<p>Tradycyjnie nasze &#8222;kochane PKP&#8221; zawaliło sprawę swoim totalnym brakiem wyobraźni co do długiego majowego weekendu (!), co niestety m.in. poskutkowało bezradnym pozostaniem w Poznaniu kilkorga rowerzystów niemających gdzie zmieścić się ze swoimi pojazdami.</p>
<p>W końcu jednak -mimo przeciwności- ruszyliśmy o 10:45 w stronę Świebodzina.</p>
<p>Po godz. 12:00, a właściwie przed 13:00.</p>
<p>Po prszestudiowaniu map zdecydowaliśmy się pojechać do Lubrzy inną, niż dotychczas, drogą -która notabene okazała się spoooorą moreną i najwyższym punktem w okolicy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &lt;zdjęcia poniżej&gt;</p>
<p>Czekał nas zatem spory podjazd&#8230; Uff&#8230; Ale daliśmy radę i w nagrodę zatrzymaliśmy się na chwilę podziwiać widoki <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dalsza droga była dla nas sporą niespodzianką, gdyż jechaliśmy nią po raz pierwszy. Ale już we wsi Rusinów Wojtek kupił swój uwielbiany napój, na który potocznie mówimy &#8222;Jasiek&#8221;:D dlatego, szczęśliwy i wzmocniony, chętnie pojechał w dalszą drogę <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Niedługo potem na naszej trasie napotkaliśmy wieżę -patrzalnię przeciwpożarową &lt;zdjęcie poniżej&gt;, na szczycie której pan leśnik (?) spokojnie słuchał sobie U2 -akcent muzyczny nam się spodobał, a pana pozdrawiamy! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Abstrahując od tematu -jak łatwo zauważyć, część dróg, po których poruszamy się po woj. lubuskim w swoich wyjazdach -jest brukowana; co jest z kolei oryginalną pozostałością po bytowaniu tu Niemców i budowaniu przez nich różnego typu budowli taktycznych (np. panzerwerków). Bruk lepiej niż nawet dobrze ubita ziemia -służył dojazdowi do nich, stąd jeśli przebywa się w woj. lubuskim i dostrzegamy drogę zmieniającą się we wybrukowaną -możemy być pewni, że w pobliżu znajduje się np. poniemiecki panzerwerk <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ok, dotarliśmy do Lubrzy! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Krótki posiłek (i kilka fotek) na środku miasteczka w towarzystwie czołgu to równie miła odmiana od kilku godz. już spędzonych na rowerze &lt;foto poniżej&gt; Czołg na środku Lubrzy to rosyjski T34, przemalowany &#8222;na modne moro&#8221; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W każdym razie warto zobaczyć!</p>
<p>Później mijamy wieś Wysoka, w lewo skrótem przez las do Piesków i już coraz bliżej Chyciny! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W Kursku (czy Wam też kojarzy się z Rosją? <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), ciągle smagani prawie już letnim słońcem (zero nawet jednej chmurki!) zatrzymujemy się właściwie tylko na chwilę -po kilka zielonuśkich młodych szparagów rosnących sobie beztrosko przysamej drodze <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Smakowały wybornie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jeszcze chwila i już jesteśmy u celu -w Chycinie!</p>
<p>Pierwszą rzeczą, która dała nam &#8222;w kość&#8221; natychmiast -był istny ogrom komarów!</p>
<p>Ale cóż, rozbiliśmy się na oficjalnym miejscu biwakowym nad jez. Chycina, szybko rozstawiliśmy namiot i popsikaliśmy się anty-komarem <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jednak muszę przyznać, że nic tak na nie działa, jak ognisko -dym jest dla nich nie do przebolenia.</p>
<p>Była również i pierwsza kąpiel! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czysta i ciepła woda wręcz zachęcała do zanurzenia się.</p>
<p>Na biwakowisku towarzyszyła nam również m.in. spora grupa studentów -kajakarzy ze Szczecina <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tak oto minął pierwszy dzień wyjazdu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2><strong>2 MAJA 2009: DZIEŃ 2</strong></h2>
<p><strong>Chycina (-Bledzew -Skwierzyna -Twierdzielewo -Kalsko) -Lubikowo</strong></p>
<p>Początek drugiego dnia minął pod znakiem ataku komarów -zaraz po wyjściu z namiotu zaatakowały masowo <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzeba więc było zwijać się jak najszybciej i ruszać w dalszą drogę&#8230;</p>
<p>Opuściliśmy Chycinę i skierowaliśmy się w stronę Bledzewa.</p>
<p>Tam odpoczęliśmy chwilkę na rynku, przypatrując się jakimś gorączkowym przygotowaniom do jakiegoś świę?a (-może Dni Bledzewa?).</p>
<p>Szczególnie zaskoczyły nas bledzewskie cheerleaderki <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &lt;foto poniżej&gt;</p>
<p>Zjedliśmy coniecoś, spojrzeliśmy na mapę i już byliśmy na drodze do Skwierzyny. Przy wjeździe minęliśmy zabytkową pruską budkę dróżniczą &lt;foto&#8230;&gt; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzeba wspomnieć, że początkowy plan wycieczki przewidywał dalszy jej bieg w kierunku skraju Puszczy Noteckiej, ku miejscowości Mokrzec -i stamtąd do Krzyża Wlkp.</p>
<p>Jednak będąc w Skwierzynie, nad Wartą &lt;foto poniżej&gt; -zmieniliśmy zdanie; Wojtek skusił mnie Lubikowem, który już kiedyś odwiedziliśmy. Teraz byliśmy na tyle blisko, że taki przejazd nie byłby problemem, a i miejscówka: piękna i pewna (wiedzieliśmy o &#8222;legalnym&#8221; biwakowisku LP).</p>
<p>Decyzja była więc prosta: zmieniamy plan i jedziemy do Lubikowa <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Odbiliśmy z wyjazdowej drogi ze Skwierzyny -na Chełmsko i dalej na Twierdzielewo, Kalsko i właśnie jezioro Lubikowskie.</p>
<p>Droga przez las do biwakowiska była trochę trudna i zawiła, ale z rewelacyjną wojtkową pamięcią daliśmy radę <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na miejscu okazało się, że jesteśmy jednymi z nielicznych osób zamierzającymi pobiwakować w tym miejscu <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> a już na pewno jedynymi zostającymi na noc. Być może więcej ludzi przyjeżdża tu w sezonie, ale póki co -grono było wyjątkowo zawężone <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nadal cudowna pogoda, szybko rozbiliśmy więc biwakowisko, wykąpaliśmy się w pięknej czyściutkiej wodzie i rozpaliliśmy ognisko, by odstraszyć wyjątkowo natrętne komarzyska, które ani na chwilę nie dawały o sobie zapomnieć&#8230;</p>
<p>Pod wieczór &#8222;odwiedziła nas&#8221; jeszcze bardzo sympatyczna grupa z Międzyrzecza <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -pozdrawiam!</p>
<p>Co do wrażeń ogólnych muszę jeszcze wspomnieć o jednej ważnej rzeczy -cały czas, podczas pobytu nad Lubikowskim jeziorem słychać było dziwny odgłos -miarowy, systematyczny&#8230; o dziwnym brzmieniu, jakby dmuchanie w butelkę&#8230;  niesie się echem po całej tafli wodnej, z różnych kierunków. Głos, którego na pewno nie słyszeliśmy będąc zeszłym razem nad tymże jeziorem.</p>
<p>Zaciekawił nas do tego stopnia, że postanowiłam po powrocie sprawdzić jego pochodzenie w Internecie.</p>
<p>Okazało się, że to ptak: bekas, który najprawdopodobniej powrócił w te rejony po dłuższej nieobecności <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale nie dawał zasnąć nawet w nocy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> -sprawdziłam&#8230;</p>
<h2><strong>3 MAJA 2009: DZIEŃ 3<br />
</strong></h2>
<p><strong>Lubikowo (-Pszew -Trzciel) -Zbąszyń</strong></p>
<p>Dzień pod znakiem powrotu do Poznania.</p>
<p>Zwijając obozowisko w Lubikowie spotkaliśmy grupę płetwonurków z Wrocławia i okolic, która wybrała się nad jez. Lubikowskie ponurkować. Tego dnia było wyjątkowo gorąco, więc niemal od razu po wyjeździe z lasu krótkie rękawy poszły w ruch <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Śniadanie zjedliśmy na dawnym boisku piłkarskim za wsią Stołuń, ale znów zaatakowały nas wstrętne owady (tym razem meszki -w pełnym słońcu!), więc pośpieszyliśmy się i znów w drogę!</p>
<p>Droga wiodła przez Pszczewskim Park Krajobrazowy i nawierzchnią przypominała naszą swojską podpoznańską <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Greiser%C3%B3wka" target="_blank">greiserówkę</a> -drogę z betonowych płyt. &#8222;Najlepszą akcją&#8221; tej drogi -i to w cudzysłowiu, wykazał się pewien wrocławski kierowca&#8230;</p>
<p>Mianowicie, gdy spokojnie jechaliśmy &#8222;gęsiego&#8221; ową drogą, na której równie spokojnie mijały nas czasem pojawiające się samochody -nagle pojawił się bohater owej historii. Podjechał do nas z tyłu, trąbiąc, byśmy ustąpili mu całość drogi -zmuszając nas tym samym na zjazd na piasek znajdujący się z naszej prawej strony. Nie było tam jednak znaku dotyczącego pierwszeństwo przejazdu, co oznaczało, że jesteśmy równorzędnymi z autami -pojazdami; skoro inne auta bez problemu zmieściły się z nami na drodze, to i ten wrocławski kierowca będzie musiał <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Kierowca narobił szumu bezpodstawnym klaksonem ( spokojnie metr szerokości od naszych rowerów), po czym -nagle wyprzedzając nas -pojechał dalej. Pointą było jednak to, co zrobił za chwilę: rozładowując swoją frustrację zjechał na chwilę na ww. piaskowe pobocze, czym wzbił lekkie tumany piasku i kurzu w górę prosto na nas; po czym znów spokojnie zjechał na betonową drogę i pojechał dalej.</p>
<p>Achhh, jak odegrał się niedobrym rowerzystom niechcącym ustąpić drogi jego wypasionemu autku z importu! <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Takiego braku kultury jazdy dawno już nie widzieliśmy; szkoda, że niektórzy kierowcy nadal traktują rowerzystów jak kogoś gorszego. :/</p>
<p>W sumie jednak owy kierowca nas rozbawił, i szybko o nim zapomnieliśmy <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W drodze minęliśmy piękny, coraz bardziej turystyczny Pszczew, Trzciel, minęliśmy Obrę i tak oto dojechaliśmy do Zbąszynia -w samą porę, pociąg mieliśmy o 15:26 <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Tak minęła wycieczka <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>OTO ZDJĘCIA z wyjazdu: <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/majowa-wyprawa-swiebodzin-chycina-lubikowo-zbaszyn-150-km-1-3-maja-2009r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trasa Rusałka -Strzeszynek: wiosenna marcowa wyprawa (35 km) -29.03.2009</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/trasa-rusalka-strzeszynek-wiosenna-marcowa-wyprawa-35-km-29-03-2009/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/trasa-rusalka-strzeszynek-wiosenna-marcowa-wyprawa-35-km-29-03-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 20:17:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Mój Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Rowerowe wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[asfalt]]></category>
		<category><![CDATA[biegacze]]></category>
		<category><![CDATA[Cytadela]]></category>
		<category><![CDATA[Dębiec]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[Kiekrz]]></category>
		<category><![CDATA[koń]]></category>
		<category><![CDATA[konie]]></category>
		<category><![CDATA[krokus]]></category>
		<category><![CDATA[krokusy]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[piasek]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[pszczoła]]></category>
		<category><![CDATA[ptaki]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowery]]></category>
		<category><![CDATA[Rusałka]]></category>
		<category><![CDATA[Sołacz]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>
		<category><![CDATA[stadnina]]></category>
		<category><![CDATA[Stary Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[Strzeszynek]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[szuter]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[wiosenny]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[Wola]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=181</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nie jechaliśmy tym traktem, więc tytułowy szlak obraliśmy sobie za cel na ten weekend Jest bardzo ładny, praktycznie w całości jedzie się lasem, po dobrze ubitych szutrowych drogach -najpierw mijając jezioro Rusałka, stadninę koni na Woli, a docelowo dojeżdża się do jeziora Strzeszyńskiego; choć sam szlak wiedzie dalej (w kierunku Kiekrza). &#8230;&#8221;tylko&#8221; trzeba jeszcze <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/trasa-rusalka-strzeszynek-wiosenna-marcowa-wyprawa-35-km-29-03-2009/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Frowerowe-wycieczki%2Ftrasa-rusalka-strzeszynek-wiosenna-marcowa-wyprawa-35-km-29-03-2009%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Dawno nie jechaliśmy tym traktem, więc <a href="http://www.staff.amu.edu.pl/~phil/trasy/kiekrz/welcome.html" target="_blank">tytułowy szlak</a> obraliśmy sobie za cel na ten weekend <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jest bardzo ładny, praktycznie w całości jedzie się lasem, po dobrze ubitych szutrowych drogach -najpierw mijając jezioro Rusałka, stadninę koni na Woli, a docelowo dojeżdża się do jeziora Strzeszyńskiego; choć sam szlak wiedzie dalej (w kierunku Kiekrza).</p>
<p>&#8230;&#8221;tylko&#8221; trzeba jeszcze do niego dojechać <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W weekendy &#8222;przewija się&#8221; nim sporo osób -głównie spacerowiczów oraz biegaczy, choć rowerzystów też jest niemało <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wyruszyliśmy z Dębca, Dębiną, wałami i wzdłuż Warty, by później odbić na Cytadelę.</p>
<p>Wzdłuż niej odbiliśmy na Sołacz, bardzo ładny rejon Poznania. W parku przywitała nas parka gołębi grzywaczy&#8230; i -co można ładnie zaobserwować na zdjęciach w galerii- wysyp krokusów. Udało mi się uchwycić również pszczołę <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jechaliśmy m.in. Parkiem Sołackim i wzdłuż stadniny na poznańskiej Woli.</p>
<p>Jezioro Strzeszyńskie w marcowym słońcu prezentowało się bardzo ładnie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z wycieczki wracaliśmy m.in. Starym Rynkiem; pogoda była ładna, 8 stopni, a zachmurzenie umiarkowane <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> jednak ze względu na opady deszczu dzień wcześniej, w sobotę, -na leśnych drogach było sporo kałuż i błota.</p>
<p>Trasa naprawdę warta odwiedzenia! <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/rowerowe-wycieczki/trasa-rusalka-strzeszynek-wiosenna-marcowa-wyprawa-35-km-29-03-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Inowrocław: Solanki i Mysia Wieża w Kruszwicy (13-15.02.2009)</title>
		<link>http://mojewyprawy.com/jednodniowe/inowroclaw-solanki-i-mysia-wieza-w-kruszwicy-13-15-02-2009/</link>
		<comments>http://mojewyprawy.com/jednodniowe/inowroclaw-solanki-i-mysia-wieza-w-kruszwicy-13-15-02-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 18:51:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Budowle]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Inne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki jednodniowe]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[chłód]]></category>
		<category><![CDATA[elektrownia wiatrowa]]></category>
		<category><![CDATA[elektrownie]]></category>
		<category><![CDATA[Gniezno]]></category>
		<category><![CDATA[gondola]]></category>
		<category><![CDATA[Gopło]]></category>
		<category><![CDATA[Inowrocław]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[Kruszwica]]></category>
		<category><![CDATA[Kujawy]]></category>
		<category><![CDATA[legenda]]></category>
		<category><![CDATA[lód]]></category>
		<category><![CDATA[luty]]></category>
		<category><![CDATA[molo]]></category>
		<category><![CDATA[Mysia]]></category>
		<category><![CDATA[myszy]]></category>
		<category><![CDATA[pomost]]></category>
		<category><![CDATA[Popiel]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[schronisko]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[solanka]]></category>
		<category><![CDATA[Solanki]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>
		<category><![CDATA[Tężnia]]></category>
		<category><![CDATA[Trzemeszno]]></category>
		<category><![CDATA[turbina]]></category>
		<category><![CDATA[turbiny]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraińcy]]></category>
		<category><![CDATA[uzdrowisko]]></category>
		<category><![CDATA[wiatr]]></category>
		<category><![CDATA[wiatraki]]></category>
		<category><![CDATA[wiatrowe]]></category>
		<category><![CDATA[widok]]></category>
		<category><![CDATA[wieża]]></category>
		<category><![CDATA[wieży]]></category>
		<category><![CDATA[województwo]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[zimno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mojewyprawy.com/?p=190</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio, w połowie lutego pojechaliśmy do sąsiedniego województwa kujawsko -pomorskiego, konkretnie do Inowrocławia. Wyjazd niestety zdecydowanie nie-rowerowy 😉 Profilaktycznie zabrałam aparat, gdyż mieliśmy możliwość choć w małym stopniu obejrzeć sobie mały kawałek Kujaw. Od razu rzuciły nam się w oczy wszechobecne wiatraki,a raczej ‚turbiny wiatrowe&#8217; 😉 Naprawdę dużo ich w okolicach Inowrocławia,  co widać w <a class="read-more-link" href="http://mojewyprawy.com/jednodniowe/inowroclaw-solanki-i-mysia-wieza-w-kruszwicy-13-15-02-2009/"><br />czytaj więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fmojewyprawy.com%2Fjednodniowe%2Finowroclaw-solanki-i-mysia-wieza-w-kruszwicy-13-15-02-2009%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><p>Ostatnio, w połowie lutego pojechaliśmy do sąsiedniego województwa kujawsko -pomorskiego, konkretnie do Inowrocławia.</p>
<p>Wyjazd niestety zdecydowanie nie-rowerowy <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Profilaktycznie zabrałam aparat, gdyż mieliśmy możliwość choć w małym stopniu obejrzeć sobie mały kawałek Kujaw.</p>
<p>Od razu rzuciły nam się w oczy wszechobecne wiatraki,a raczej <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_wiatrowa" target="_blank">‚turbiny wiatrowe&#8217;</a> <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Naprawdę dużo ich w okolicach Inowrocławia,  co widać w galerii <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>(I -może nie wygląda- ale tego dnia było baaaardzo zimno).</p>
<p>Wreszcie dojechaliśmy do Kruszwicy i odnaleźliśmy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mysia_Wie%C5%BCa" target="_blank">Mysią Wieżę</a>; prezntowała się dumnie: <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jak wszyscy wiedzą, z tym miejscem wiąże się<a href="http://dziedzictwo.ekai.pl/text.show?id=1156" target="_blank"> legenda o królu Popielu, którego zjadły myszy</a> . Było jednak za zimno i myszy chyba się poukrywały -żadnej nie udało nam się wypatrzeć <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I -jak chyba każdy wie -Mysia Wieża znajduje się nad jeziorem Gopło <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>w sezonie można popływać po nim gondolą.</p>
<p>Niestety okazało się, że wieża tego dnia jest zamknięta, jednak mimo to dało się na nią wejść i zobaczyć panoramę jeziora Gopło <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Przed nami było tylko kilka kroków po zakręconych schodach&#8230; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />  &#8230;i już mogliśmy zobaczyć, co stamtąd widać <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>-Białe, zaśnieżone połacie, to zamarznięta tafla ww. jeziora Gopło;  latem ta panorama musi wyglądać cudownie <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Szczególnie spodobał mi się ‚balkonik&#8221; <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> na kruszwickiej wieży <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I na tym zakończyliśmy wizytę w Kruszwicy, może wrócimy tu jeszcze latem, rowerami&#8230; kto wie? <img src="http://mojewyprawy.com/wp-includes/images/smilies/simple-smile.png" alt=":)" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dalej pojechaliśmy już do docelowego Inowrocławia, m.in. zobaczyliśmy słynne Solanki (opis działania&#8217; można znaleźć <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/T%C4%99%C5%BCnie_w_Inowroc%C5%82awiu" target="_blank">tutaj</a>).</p>
<p>I pomost/molo -prawie jak w Sopocie <img src="http://s.w.org/images/core/emoji/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na tym zakończyliśmy naszą wycieczkę.</p>
<div class="pe2-album " style="">Response code is 404</div><div class='clear'></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mojewyprawy.com/jednodniowe/inowroclaw-solanki-i-mysia-wieza-w-kruszwicy-13-15-02-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
