Północny odcinek Festungsfront OWB: G.W. Schill (podziemia) i G.W. Ludendorff

Listopad 27, 2011 w Ciekawe miejsca, Fortyfikacje, Inne wyprawy, Lubuskie, Wycieczki jednodniowe, Wyprawy kilkudniowe

 

Wyprawa weekendowa zawsze niesie ze sobą emocje. Jeszcze lepiej, gdy jest to wyprawa gdzieś, gdzie zawsze marzyło się pojechać. A już najlepiej, gdy owa wyprawa jest zupełnym spontanem, wynikiem ożywionej rozmowy, fajnego splotu okoliczności i przypadków… :) Tak bynajmniej było w tym przypadku, a wspominać ją będę chyba do końca życia ;) -po prostu tak zapadła mi w pamięć. Ale do rzeczy…

Było odrobinę przed 15:00, gdy właśnie mijając Kursko i cudowny most obrotowy -znaleźliśmy się na docelowym rozdrożu.

Z lewej strony -las i brukowa droga pod górę; z prawej -widać most kolejowy nad szosą (swoją drogą jest on piękny, staroniemiecki, a na cegłach wewnątrz, wysoko -widać oryginalne, najczęściej ryte ołówkiem podpisy niemieckich żołnierzy). Poprzedni nasz wyjazd w te strony można zobaczyć TUTAJ.

Kilka zdjęć mostu (powyżej znajduje się niestety nieczynna już linia kolejowa, poniżej zaś struga zagospodarowana jeszcze przez Niemców) -i idziemy dalej.

Wybieramy drogę w lewo, brukiem pod górkę. Idzie się trochę ciężko, oboje z plecakami, ale perspektywa Schilla już mnie zachęca na tyle, że jestem na przedzie ;) Krok za krokiem pokonuję niemiecki bruk, który las już dawno zagarnął sobie na wskroś, jednak „kocie łby” są istotnie wyczuwalne, nawet pomimo swoich -lekko- ponad 70 lat.

Bruk, którym twardo idziemy lasem pod górkę -już sam w sobie wskazuje miejsce warte uwagi: takie drogi Niemcy budowali W SZCZEGÓLNOŚCI w niedalekiej odległości od fortyfikacji militarnych! (Drogi służyły oczywiście transportowi surowców potrzebnych do budowania licznych panzerwerków, obiektów militarnych itd.). Czyli jesteśmy już blisko :)

Z brukowanej drogi nagle napotykamy leśny skręt traktem w lewo, dość wydeptany… Skręcamy… I oto naszym oczom ukazuje się wysadzony PanzerWerk nr 754.

Na plus można zaliczyć też bardzo ciepły -jak na nasze polskie warunki- listopad; wiatru nie ma za dużo, a i otoczenie lasów działa uspokajająco. Jedynie troszkę zaczyna się ściemniać…

Jest już półmrok, ok.15:30 -o tej porze późną jesienią zachodzi już słońce. Decyzja już dawno zapadła -wchodzimy!

Kilka kroków w dół, do leju i już znajdujemy się przy wejściu schronu. Wojtek jako pierwszy, ja idę druga.

Drzewa niesamowicie kołyszą się, skrzypią, nikogo wokół… A my wchodzimy do panzerwerku.

Przekraczając niewidzialną granicę, tj. futrynę od drzwi niegdysiejszej budowli militarnej -już można poczuć mrok. A to dopiero początek!

Klatka schodowa, tzw. szyb i wejście do podziemi -tu właśnie ma swój początek.

KONIECZNIE! TRZEBA MIEĆ LATARKI (NAJLEPIEJ KILKA SZTUK) I UWAŻAĆ NA SIEBIE!!!

Jedynie kondygnacja w dół,  a już czuje się swoisty niepokój (tak mogą szczególnie czuć się Ci, którzy nigdy nie byli w podobnym miejscu). Wystarczy kondygnacja w dół i czuje się podmuch wiatru, zarazem niepokój i ciszę. Mrok w pewnym stopniu oswaja latarka. Czas staje w miejscu, a oczy powoli przyzwyczajają się do wszechobecnego mroku, w którym nie widać nawet ręki przed swoją twarzą w odległości 1 cm…

Zaczynamy wyprawę w inne miejsce naszej cywilizacji. Tu komórka nie będzie miała zasięgu, tu kontakt ze światem zewnętrznym jest ograniczony do minimum, a właściwie -wcale go nie ma…

TROCHĘ HISTORII…

G.W. Schill jest jednym z zespołów fortyfikacji północnego odcinka Festungsfront OWB. Jest również drugim na tym terenie (oprócz GW Ludendorff) z klasycznych grup warownych.
Warto wiedzieć, że w roku 1939, prawie przy finalizowaniu budowy (1938-1939) grupa ta otrzymała imię „Schill”, dla upamiętnienia pruskiego bohatera narodowego, Ferdynanda von Schill.

Drugim bardziej znanym obiektem tej klasy -jest również G.W. Ludendorff.
Osobiście uważam, że obie te fortyfikacje mają swój specyficzny klimat i atmosferę miejsca, jednak z obu powyższych obiektów militarnych -to jednak G.W. Schill może się poszczycić bardzo dobrze zachowanymi podziemiami (na Ludendorff’ie są one raczej niedostępne).
G.W. Ludendorff również należy do jedhych z moich ulubionych -dotychczas odwiedzonych- grup Warownych na MRU, jednak jego specyficzny klimat wynika z trochę innej rzeczy: mianowice z niezwykle malowniczego usytuowania na Lisiej Górze niedaleko Bledzewa, „u stóp” rzeki Obry (co widać szczególnie późną jesienią), i faktu, że właśnie na tym obiekcie faktycznie odbyły się walki Niemców z Rosjanami (wiedząc o tych faktach łatwiej wytłumaczyć sobie specyficzny, mroczny klimat tego miejsca).
G.W. Schill jest bardzo tajemniczy -mimo, iż leży stosunkowo blisko dość dużej miejscowości (Międzyrzecz) -nie każdy wie o jego istnieniu (ta grupa warowna, podobnie jak Ludendorff -nie jest połączona z właściwym systemem MRU, może dlatego nie cieszy się aż taką popularnością).

G.W. Schill składa się z dwóch schronów: Pz.W.754 i Pz.W.757, oba o odporności B-Werków. Schrony połączone były ze sobą tzw.”poternami”. W podziemiach pomiędzy nimi znajdował się (i nadal znajduje) zespół koszarowo-magazynowy.

Zadaniem „Schilla” było zamknięcie północnego skrzydła centralnego odcinka umocnień, a konkretnie kanałów taktycznych na południe od jez. Kursko i blokującego je mostu taktycznego w Kursku.
Mniejszy schron, czyli Pz.W.754 (przy którym znajduje się obecnie najpopularniejsze miejsce do zejść w podziemia) -pełnił tylko funkcje ściśle bojowe, o czym świadczy fakt, iż nie posiadał on wejść. W stropie tego schronu zamontowano kopułę typu 20P7 dla 2 karabinów maszynowych, granatnik forteczny M19 oraz mały dzwon obserwacyjny typu 23P8.
Większy schron -Pz.W.757 był o wiele większym schronem bojowym, wyposażonym w tzw. stadardowy dla panzerwerka o kategorii B-werka -zestaw uzbrojenia.
Ten panzerwerk pełnił również funkcję wejścia do grupy warownej. W jego stropie znajdowały się dwie kopuły typu 20P7 z dwoma karabinami maszynowymi MG34 każda, granatnik forteczny M19, miotacz ognia oraz duża kopuła obserwacyjna dla obserwatora piechoty. Dodatkowo wejścia do schronu i jego tył osłaniał karabin maszynowy ukryty za płytą pancerną.
Mimo, iż oba panzerwerki (Pz.W.754 i Pz.W.757) zostały przez Rosjan po wojnie skutecznie wysadzone -podziemia (w tym zespół koszarowo-magazynowy) są nadal w dobrym stanie.

dsc04895.jpgdsc04897.jpgdsc04900.jpgdsc04902.jpgdsc04907.jpgdsc04909.jpgdsc04914.jpgdsc04916.jpgdsc04919.jpgdsc04921.jpgdsc04927.jpgdsc04931.jpgdsc04933.jpgdsc04935.jpgdsc04939.jpgdsc04940.jpgdsc04942.jpgdsc04949.jpgdsc04950.jpgdsc04954.jpgdsc04955.jpgdsc04956.jpgdsc04957.jpgdsc04958.jpgdsc04959.jpgdsc04960.jpgdsc04962.jpgdsc04970.jpgdsc04972.jpgdsc04973.jpgdsc04975.jpgdsc04976.jpgdsc04977.jpgdsc04980.jpgdsc04982.jpgdsc04983.jpgdsc04986.jpgdsc04987.jpgdsc04991.jpgdsc04992.jpgdsc04993.jpgdsc04997.jpgdsc04999.jpgdsc05004.jpgdsc05005.jpgdsc05006.jpgdsc05008.jpgdsc05029.jpgdsc05030.jpgdsc05032.jpgdsc05036.jpgdsc05038.jpgdsc05043.jpgdsc05046.jpgdsc05063.jpgdsc05064.jpgdsc05067.jpgdsc05072.jpgdsc05084.jpgdsc05086.jpgdsc05087.jpgdsc05089.jpgdsc05090.jpgdsc05093.jpgdsc05095.jpgdsc05096.jpgdsc05101.jpgdsc05103.jpgdsc05104.jpgdsc05105.jpgdsc05106.jpgdsc05107.jpgdsc05112.jpgdsc05113.jpgdsc05115.jpgdsc05117.jpgdsc05118.jpgdsc05119.jpgdsc05121.jpgdsc05125.jpgdsc05128.jpgdsc05129.jpgdsc05130.jpgdsc05132.jpgdsc05133.jpgdsc05137.jpgdsc05138.jpgdsc05139.jpgdsc05146.jpgdsc05147.jpgdsc05149.jpgdsc05151.jpgdsc05155.jpg
VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)